1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Dlaczego Wołyń nadal dzieli Polskę i Ukrainę? Andrzej Brzeziecki o ?rewanżu pamięci?

    Dlaczego Wołyń nadal dzieli Polskę i Ukrainę? Andrzej Brzeziecki o ?rewanżu pamięci?

    0przeszczepów
    2372odsłon
    Dlaczego Wołyń nadal dzieli Polskę i Ukrainę? Andrzej Brzeziecki o ?rewanżu pamięci?

    Pamięć działa inaczej niż kalendarz. To, co wydarzyło się kilkadziesiąt lat temu, może nagle stać się częścią współczesnego sporu. Andrzej Brzeziecki (historyk, publicysta) tłumaczy w Radiu Kraków, dlaczego historia wróciła do polityki i jak wpływa dziś na relacje Polski i Ukrainy: 'Był czas, kiedy

    Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

    Czego dowiesz się z tej rozmowy:

    Nierozliczona historia wciąż wpływa na relacje Polski i Ukrainy oraz bieżącą politykę.

    Rosja świadomie wykorzystuje historyczne spory do pogłębiania podziałów między państwami.

    Media społecznościowe wzmacniają emocje i utrudniają spokojną debatę o przeszłości.

    Potrzebna jest pauza w sporach historycznych, choć politycznie jest to bardzo trudne do osiągnięcia.

    „Rewanż pamięci” dotyczy nie tylko Europy Środkowo-Wschodniej. Coraz więcej społeczeństw wraca dziś do przemilczanych fragmentów własnej historii.

    Historia nie została zamknięta. Nadal wpływa na relacje Polski i Ukrainy

    Andrzej Brzeziecki uważa, że dzisiejszych napięć między Polską a Ukrainą nie da się zrozumieć bez spojrzenia na nierozliczoną historię. Jak tłumaczy, jednym z punktów zwrotnych była decyzja władz Ukrainy o uhonorowaniu UPA, co ponownie wywołało spór o Wołyń i sprawiło, że historia zaczęła mocno oddziaływać na bieżącą politykę.

    Dodaje, że problem nie dotyczy wyłącznie relacji między państwami. Politycy kierują swoje przekazy także do własnych wyborców, a pamięć historyczna stała się ważnym elementem walki o poparcie. W takich warunkach trudno oczekiwać, że któraś ze stron zdecyduje się wyciszyć spór.

    Rozmówca przekonuje, że dziś nie ma realnych warunków do rozwiązania konfliktu pamięci - najrozsądniejszym wyjściem byłoby czasowe odsunięcie historycznych sporów na dalszy plan i skupienie się na bezpieczeństwie Europy oraz wojnie toczącej się za wschodnią granicą. Ale nawet taki krok byłby politycznie bardzo trudny, bo oczekiwania elektoratów często idą w przeciwnym kierunku.

    Myślę, że dzisiaj go nie rozwiążemy. Jedyne, co możemy zrobić, biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną i to, że mamy wielkie problemy związane z agresywnym państwem na Wschodzie, to zrobić krok wstecz, odłożyć na chwilę spory i zająć się tym, co jest teraźniejszością. Ale nawet gdyby politycy chcieli zrobić taki krok, presja ich zaplecza bardzo im to utrudnia

    • mówi Brzeziecki.

    Rosja wykorzystuje historię, a media społecznościowe wzmacniają emocje

    Współczesna polityka historyczna nie kończy się na podręcznikach i muzeach - przekonuje Brzeziecki. Historia stała się narzędziem wykorzystywanym do osiągania bieżących celów politycznych, a jednym z państw, które robią to najskuteczniej, jest Rosja.

    Jak tłumaczy, Kreml nie musi tworzyć nowych sporów. Wystarczy sięgać po istniejące konflikty i umiejętnie je podsycać. Wystarczy wykorzystywać archiwa, publikować dokumenty i odpowiednio dobierać narracje historyczne. Chodzi o pogłębianie nieufności między państwami oraz osłabianie ich współpracy.

    Jaka jest w tym rola mediów społecznościowych? Sprzyjają emocjom, uproszczeniom i rozpowszechnianiu niezweryfikowanych informacji. To sprawia, że spokojna rozmowa o historii staje się coraz trudniejsza, a najbardziej nośne okazują się przekazy budzące gniew lub poczucie krzywdy. Brzeziecki wyjaśnia:

    Rosja przywiązuje wielką wagę do historii jako narzędzia politycznego. Nie wymyśla nowych historii, tylko wyszukuje istniejące spory i je podgrzewa. Akurat konflikt polsko-ukraiński jest do tego bardzo wygodny.

    Wołyń pozostaje najtrudniejszym punktem w relacjach obu państw

    Brzeziecki przypomina, że przez lata istniała przestrzeń do dialogu między polskimi i ukraińskimi historykami. Prowadzono wspólne badania, organizowano spotkania i podejmowano próby wypracowania wspólnego języka opisu przeszłości. Ważnym elementem tego procesu miały być również ekshumacje ofiar. Ten dialog został przerwany, a stanowiska obu stron wyraźnie się usztywniły. Jednocześnie rozmówca uważa, że Ukraina nie zrezygnuje z honorowania UPA, bo ten element pamięci historycznej jest tam głęboko zakorzeniony. Z polskiej perspektywy pozostaje to jednym z najtrudniejszych tematów we wzajemnych relacjach.

    Brzeziecki zwraca także uwagę na różnice w interpretacji wydarzeń wołyńskich - w Ukrainie pojawiają się narracje przedstawiające je jako spontaniczną rebelię chłopską albo symetryczny konflikt dwóch stron. Dodaje, że podkreślany jest również antysowiecki charakter UPA. W jego ocenie te interpretacje nie rozwiązują jednak problemu odpowiedzialności za zbrodnie popełnione na ludności cywilnej. Dodaje, że nawet jeśli pojawią się polityczne gesty łagodzące napięcia, sam spór o pamięć będzie obecny jeszcze przez długie lata:

    • Był czas, kiedy historycy spotykali się, podpisywali wspólne dokumenty i mówili, że potrzebne są dalsze badania. Był też moment prowadzenia ekshumacji. Potem ten proces został zatrzymany i obie strony się usztywniły.„Rewanż pamięci” to zjawisko, które wykracza daleko poza Polskę i Ukrainę - uważa gość Radia Kraków.

    Wszyscy upominają się o swoją przyszłość

    Zdaniem Brzezieckiego powrót do historii jest zjawiskiem obserwowanym na całym świecie. Coraz więcej środowisk przypomina własne doświadczenia i domaga się miejsca dla nich w debacie publicznej. Dotyczy to potomków chłopów, mniejszości narodowych i etnicznych, ale także wielu innych grup, których historie przez lata pozostawały na marginesie.

    Jak tłumaczy, po zakończeniu zimnej wojny wiele społeczeństw uwierzyło, że najważniejsze konflikty zostały już zamknięte. Z czasem okazało się jednak, że liczne doświadczenia zostały przemilczane, a pamięć o nich zaczęła wracać wraz z kolejnymi pokoleniami. W różnych krajach rozpoczęły się dyskusje o odpowiedzialności za kolonializm, wypędzenia czy prześladowania mniejszości.

    Rozmówca uważa, że właśnie z tego procesu wyrasta zjawisko, które nazywa „rewanżem pamięci”. Coraz więcej ludzi chce opowiedzieć historię własnych rodzin i własnych społeczności. To zmienia sposób prowadzenia debaty publicznej i sprawia, że przeszłość coraz częściej wpływa na współczesne decyzje polityczne:

    Wszyscy upominają się dziś o swoją przeszłość. Potomkowie chłopów, mniejszości, różne grupy społeczne przypominają historie swoich rodzin i chcą o nich opowiadać. To właśnie jest rewanż pamięci.


    Źródło: Radio Kraków

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA