
Niszcząca nawałnica nad Zatorszczyzną
Ostatnia nawałnica nad gminą Zator spowodowała szereg zniszczeń. Silny wiatr powalił drzewa i połamał konary. Uszkodzeniu uległy domy, sieci energetyczne.
Do groźnej sytuacji doszło także, m.in. w ciągu Alei Lipowej ciągnącej się na długości około 1,5 km wzdłuż Drogi Krajowej 44. Tutaj zwaliły się dwa drzewa, w tym jedno bezpośrednio na drogę. W zasięgu rażenia znalazło się kilka samochodów. Aleja Lipowa jest "Pomnikiem przyrody" objętym szczególną ochroną.
W związku z tym w Zatorze rozgorzała dyskusja, czy chronić dalej stare lipy, czy zlikwidować potencjalne zagrożenie na przyszłość.
Takie nawałnice są coraz częstsze, a drzewa coraz starsze i słabsze - podkreśla wielu Zatorzan. Aleja Lipowa w Zatorze pod ochroną
W tym przypadku sytuacja jest szczególna w związku z zabytkowym charakterem wspomnianego ciągu.
Burmistrz Zatora Szymon Matyja przypomina, że kilka lat temu były tutaj prowadzone badania dendrologiczne, aby ocenić stan poszczególnych drzew. Jak dodaje, w tym przypadku ze względu na zabytkowy charakter i położenie przy DK 44 nie wszystko zależy od gminy. Aby podjąć decyzję o wycięcie, musi być zgoda konserwatora zabytków.
Argument o możliwy zagrożeniu nie był w minionych latach dla wszystkich przekonujący - mówi burmistrz Zatora. Na tym odcinku DK 44 ruch samochodów jest coraz większy w związku ze znajdującym się Parkiem Rozrywki Energylandia oraz rosnącym tranzytem. Do tego dochodzą sąsiadujące z drogą trakty piesze dla turystów.
Potrzebne pilne badania stanu drzew w Alei Lipowej
Mieszkaniec gminy Zator i zarazem radny Powiatu Oświęcimskiego Bogusław Bartula przypomina, że w minionych latach na tym odcinku DK 44 miały miejsce już groźne sytuacje, w tym jedna ze skutkiem śmiertelnym. Kilkanaście lat drzewo zwaliło się na samochód osobowy. Zginął kierowca.
Myślę, że po tej ostatniej nawałnicy konieczne są kolejne pilne badania stanu drzew w alei i podjęcie decyzji o wycięciu tych, w przypadkach których będą jakiekolwiek obawy, że sytuacja sprzed kilku dni może się powtórzyć - uważa Bogusław Bartula.
Tego jego zdaniem, nie można wykluczyć, bo lipy wzdłuż tego odcinka mają po 150 lat i więcej, a do tego są to gatunki drzew mniej wytrzymałe niż na przykład dęby.
Stan tych drzew będzie z latami coraz gorszy - dodaje radny powiatowy. Jak dodaje, miał okazję zobaczyć ostatnio powalone drzewa. Na pierwszy rzut wydaje się, że są nawet zdrowe, ale u podstawy widać, że były już spróchniałe.
Zwraca też uwagę, że część drzew w alei w minionych latach już wycięto. Faktycznie już tylko na części jest to typowa aleja. W części pozostawiono pnie ze względu na ich rolę w ekosystemie. Są domem dla owadów, a także małym ssaków i ptaków.
W związku z wycięciami wzdłuż drogi prowadzone były nowe nasadzenia.
Źródło: Oswiecim Nasze Miasto
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.