4 złote za 3,5 kilometra? Płaćmy za każdy przejechany przystanek!
Miasto Kraków zamierza od 1 stycznia 2027 roku wprowadzić taryfę odległościową, czyli opłatę za przejechany dystans pojazdami komunikacji miejskiej, a więc autobusami i tramwajami. To rozwiązanie wyczekiwane przez mieszkańców od lat, którzy nie chcą płacić za czas spędzony w korkach.
Przykładowo przy zakupie biletu 15-minutowego za 4 zł, jeżeli nie ma problemów to można przejechać w tym czasie określoną trasę, ale wystarczy, że pojawi się awaria, większy ruch na drodze, korek, w którym ugrzęźnie tramwaj czy autobus, czas mija i nie dojedziemy na wyznaczone miejsce.
Kolejny etap remontu Mostu Kotlarskiego. A wraz z nim duże utrudnienia i korki
W poniedziałek, 3 sierpnia, rozpoczął się kolejny etap remontu Mostu Kotlarskiego - na jezdni od strony Kazimierza. Ruch odbywa się na jezdni od strony Grzegórzek - po jednym pasie w każdą stronę. Utr...
Idea opłaty odległościowej jest więc słuszna, ale problem tkwi w szczegółach. Propozycja taryfy odległościowej proponowanej przez krakowskich urzędników jest taka: "Minimalna opłata za podróż na odległość do 3,5 km wyniesie 4 zł w przypadku biletu normalnego i 2 zł w przypadku biletu ulgowego. Za każde rozpoczęte 500 metrów powyżej 3,5 km naliczane będzie odpowiednio 0,50 zł dla biletu normalnego i 0,25 zł dla biletu ulgowego".
Niestraszne im upały. Remont w centrum Krakowa w ekstremalnych warunkach
Na termometrach w Krakowie temperatura sięga 38 stopni, jest parno, a remont węzła Bagatela i części ulicy Karmelickiej jest prowadzony. Prace realizowane są tam w pełnym słońcu. Trwa walka z czasem, ...
Czyli ma być tak, że jak ktoś przejedzie np. 1 km, 2 km, 3 km aż do 3,5 km to i tak musi zapłacić minimalną stawkę - 4 zł. Dopiero po przejechaniu dystansu 3,5 km system będzie naliczał 0,50 zł za każde rozpoczęte 500 metrów.
Czy to sprawiedliwe? Nie powinno być tak, że jak ktoś przejedzie 500 metrów, to powinien zapłacić 0,50 zł, 1 km - 1 zł, itd.?
Opłata za przejechany dystans? Pomysł super, ale ma feler. Zróbmy to jak Poznań!
Krakowianie od lat czekają na rozwiązanie, które umożliwia płacenie za przejechany dystans tramwajami albo autobusami, a nie czas często tracony w korkach. Miasto w końcu ogłosiło przetarg na taryfę o...
Inna sprawa, że taryfa odległościowa wiąże się z potrzebą obliczania odległości. Trzeba stworzyć odpowiedni system, aplikację, informującą pasażera jak długa czeka go podróż, aby miał świadomość, jaki jest koszt podróży.
Może lepszym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z już funkcjonującego systemu, jaki od lat obowiązuje w Poznaniu, gdzie płaci się za liczbę przejechanych przystanków. Tam opłata za przejechanie pierwszego przystanku wynosi 0,86 zł, za drugi i trzeci - 0,72 zł, za czwarty i piąty - 0,48 zł, za szósty i siódmy - 0,22 zł, za kolejne - 0,10 zł.
Na metro poczekamy do 2045? Może uda się szybciej. Sprawdziliśmy, jak jest w stolicy
Jakie są szanse na budowę metra w Krakowie i jak długo trzeba czekać na realizację takiej inwestycji? O tym w programie "O tym się mówi" Radia Kraków rozmawiali Maciej Skowronek z Radia Kraków oraz Pi...
Źródło: Kraków Nasze Miasto
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.