1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Spruch i inni, czyli wychowankowie Trasy na trasie Tour de Pologne

    Spruch i inni, czyli wychowankowie Trasy na trasie Tour de Pologne

    0przeszczepów
    2902odsłon
    Lubuskie

    Artykuł zapowiada udział wychowanków klubu Trasa, w tym Sprucha, w wyścigu Tour de Pologne.

    O większego trudno zucha od Zbigniewa Sprucha… Najsłynniejszy kolarz z Zielonej Góry nie był jedynym wychowankiem klubu Trasa startującym w Tour de Pologne.

    Trzy razy w cyklu ścigał się Andrzej Jagiełowicz, dwa razy Jacek Skrypnik. Piotr Konwa, brat nieco bardziej znanego Marka, wystartował raz, ale nie ukończył rywalizacji.

    Spruch osiągnął najwięcej spośród wszystkich „dzieci” legendarnego trenera Kazimierza Prokopyszyna. W połowie lat 90. należał już do talii asów włoskiej grupy Lampre. Za sobą miał debiuty w Giro d’Italia, Tour de France i hiszpańskiej Vuelcie. Było jasne, że do Polski przyjechał walczyć o triumf w klasyfikacji końcowej.

    Liderem został już po prologu. Nie wszystko jednak szło jak po maśle. Dwa razy tracił żółtą koszulkę. Na jednym z etapów groźnie upadł i trafił do szpitala. Na szczęście mógł jechać dalej. I chociaż wśród zawodowców nie uchodził za „górala”, pierwszą pozycję w 52. edycji TdP odzyskał na przedostatnim, trudnym etapie wokół Bielska-Białej. Prowadzenie utrzymał do mety w Warszawie.

    Niespełna minutę stracił do niego Fabrizio Guidi. Pojedynek polskiego lidera i włoskiego pretendenta doskonale pamięta Andrzej Jagiełowicz, debiutujący wówczas w TdP jako młodzieżowiec w barwach Makroregionu Centralnego z Łodzi: – Dwa czy trzy etapy udało mi się jechać w pierwszej grupie na podjazdach pod Ząb i Gubałówkę. Z bliska widziałem walkę najlepszych. Liderem długo był Amerykanin Eddy Gragus. Zbyszek starał się odebrać mu koszulkę, a później musiał bronić się przed atakami Guidiego. Walka szła już niemal na noże. Co więcej, na jednym z etapów tak sypał śnieg, że organizatorzy skrócili trasę o 40 km. W stronę mety podwieźli nas autobusami – wspomina.

    W 1995 r. Spruch jedyny raz triumfował w klasyfikacji generalnej Tour de Pologne. Jagiełowicz zajął wówczas trzecie miejsce w rywalizacji młodzieżowców, w generalce był 45. Rok i dwa lata później wracał na trasę wyścigu dookoła Polski w barwach grup Moto Jelcz-Laskowice oraz Mikomax.

    W 1996 r. etap wiódł z Gorzowa do Polkowic. W Zielonej Górze sprinterzy walczyli na premii lotnej. Punktami podzielili się kolarze z uciekającej grupki. Pościg peletonu, w tym wychowanka zielonogórskiej Trasy, zatrzymały… szlabany opuszczone przed nadjeżdżającym pociągiem.

    Kilka lat później Jagiełowicz zakończył swoją zawodniczą przygodę. Nie rozstał się jednak z rowerem. Z powodzeniem ścigał się w wyścigach dla amatorów. Od 16 lat prowadzi w Zielonej Górze sklep Sulima Rowery.

    Kariera Sprucha, okraszona tytułem wicemistrza świata zawodowców w wyścigu ze startu wspólnego, trwała dłużej. W roku 2000 najsłynniejszy zielonogórski kolarz stanął na podium w Plouay we Francji. Rok po życiowym osiągnięciu ostatni raz wrócił jeszcze na wyścig dookoła Polski. 6 września dostał okazję, by sięgnąć po etapowe zwycięstwo w Zielonej Górze.

    Kolarze wyruszyli ze Stargardu, jeszcze wówczas Szczecińskiego. Spruch chciał być w czołówce, ale do mety przyjechał za ucieczką, na 11. miejscu. – Razem z późniejszym zwycięzcą etapu Alessandro Petacchim odjechał ode mnie mój zawodnik z drużyny i niestety nie mogłem go gonić – wspominał.

    W 2002 roku, w ostatnim dotychczas etapie TdP z metą w Zielonej Górze, w peletonie już Sprucha nie było. Wkrótce po tym przestał się ścigać. Do sportu wracał jako przedsiębiorca, dyrektor sportowy drużyny CCC Polsat, a ostatnio jako lokalny ambasador akcji Rowerowa Stolica Polski. W lutym br. prezydent Marcin Pabierowski złożył wniosek o przyznanie mu honorowego obywatelstwa Zielonej Góry.

    W środę, 5 sierpnia, mimo szczytu letniego sezonu Jagiełowicz planuje wcześniej zamknąć swój sklep. Wraz z pracownikami, także pasjonatami kolarstwa, wybierają się, by kibicować kolarzom na finiszu w Zielonej Górze.

    – Trochę szkoda, że nie będzie dodatkowej rundy peletonu po mieście, ale to i tak wielkie święto. Fajnie, gdybyśmy wszyscy w mieście nauczyli się doceniać takie wydarzenia i cieszyć, że mamy je na wyciągnięcie ręki – mówi. Andrzej Tomasik, Marcin Krzywicki

    Fot. Archiwum prywatne / Charakterystyczne różowo-niebieskie kolory włoskiej grupy Lampre – starsi kibice kolarstwa z naszego regionu jednoznacznie kojarzą je z urodzonym w Kożuchowie, a kolarsko ukształtowanym w Zielonej Górze wicemistrzem świata Zbigniewem Spruchem

    Fot. Andrzej Tomasik / W warsztatowej części sklepu Andrzeja Jagiełowicza “Sulima Rowery” wiszą koszulki, w których startował m.in. na trasach TdP. Najcenniejszy okaz – niebiesko-biało-czerwony – pochodzi jednak z samego początku jego zawodniczej drogi, prezent od Kazimierza Prokopyszyna, twórcy potęgi Trasy Zielona Góra

    Fot. Archiwum prywatne / Domeną Zbigniewa Sprucha była walka na finiszach


    Źródło: Miasto Zielona Góra (miasto na prawach powiatu)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA