
Bez odpowiedniego przygotowania i sprzętu wyruszyło w Tatry Słowackie dwóch polskich wspinaczy. Ich wyprawa zakończyła się trwającą niemal dobę akcją ratunkową. 4 lipca, w godzinach nocnych, para polskich alpinistów w wieku 28 i 27 lat poprosiła HZS o pomoc. Mężczyźni znajdowali się na południowej ścianie Batizovskiego Szczytu, gdzie utknęli w odsłoniętym terenie na wysokości około 2400 metrów nad poziomem morza, poza planowaną trasą wspinaczkową. Wspinali się ścieżką filarów Čihulova i chcieli zjechać na linie po płytach Kutto, na które nie trafili. Nie byli ani technicznie dobrze wyposażeni, nie mieli wystarczającego przygotowania do poruszania się w tym terenie, ani dostatecznie przestudiowanych dróg zejściowych. Brakowało im również wystarczającego doświadczenia. Wejście nie było dobrze zaplanowane, a sytuację wspinaczy komplikowały ciemności, mgła i słabe światło czołówek. Pogoda w Tatrach Wysokich jest obecnie zmienna, z przeważającym zachmurzeniem, częstymi opadami deszczu i temperaturami poniżej średniej wieloletniej. Ze względu na możliwość przypadkowego wychłodzenia u osób unieruchomionych, stanowisko ECMO w Bańskiej Bystrzycy zostało również aktywowane przez centrum alarmowe HZS. W międzyczasie ratownicy z Regionalnego Centrum HZS Wysokie Tatry udali się na miejsce zdarzenia. Załoga VZZS z Popradu, Dywizjon Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Słowackiej, a także załoga śmigłowca TOPR zostały postawione w stan gotowości, aby wziąć udział w ewakuacji unieruchomionych wspinaczy nad ranem, biorąc pod uwagę aktualne warunki pogodowe. Nad ranem załoga VZZS próbowała wylądować ratownikiem HZS w pobliżu wspinaczy, ale z powodu narastającego zachmurzenia i mgły nie było to możliwe i śmigłowiec musiał wrócić do bazy. Naziemna akcja ratunkowa w trudnych warunkach trwała przez cały następny dzień. W miarę jak warunki pogodowe chwilowo się poprawiały, śmigłowcom VZZS udało się przetransportować do doliny kolejnych 4 ratowników HZS, którzy dołączyli do grupy zmierzającej już w kierunku uwięzionych. W akcji ratunkowej wzięło udział łącznie 15 ratowników HZS z ośrodków regionalnych Tatry Wysokie, Tatry Zachodnie i Słowacki Raj, a także ratownicy-wolontariusze HZS z Tatr Wysokich. Ratownikom udało się dotrzeć do wspinaczy dopiero wczesnym wieczorem następnego dnia, w wyjątkowo niesprzyjających warunkach (deszcz, wiatr, gęsta mgła, niskie temperatury, nieznacznie powyżej zera stopni Celsjusza). Byli przemoczeni, bardzo zmęczeni i wyczerpani. Po rozgrzaniu się i zapewnieniu suchych i ciepłych ubrań, ratownicy górscy opuścili ich pod ścianę za pomocą techniki linowej, skąd zostali eskortowani do Domu Śląskiego i przewiezieni do Starego Smokowca. Ponieważ nie odnieśli obrażeń i nie potrzebowali dalszej opieki medycznej, kontynuowali stamtąd podróż o własnych siłach.
Źródło: Radio Zachód (Polskie Radio – Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.