
We wtorek (4 sierpnia) przed południem 56 kilometrów na północny zachód od Koszalina doszło do kolejnego przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M – poinformował wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. To już drugi taki przypadek w tym tygodniu. Rzecznik Miniesterstwa Obrony Narodowej Janusz Sejmej podkreślił w rozmowie z PAP, że rosyjski samolot nie przekroczył polskiej przestrzeni powietrznej. Rosyjski samolot znów nad Bałtykiem
Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy FR (Federacji Rosyjskiej -PAP) 56 km na północny zachód od Koszalina
– napisał szef MON we wtorek po południu na platformie X. Dalsza część tekstu pod wpisem
Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy FR 56 km na północny zachód od Koszalina. Rosja po raz kolejny prowadzi działania o charakterze prowokacyjnym w…
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że „Rosja po raz kolejny prowadzi działania o charakterze prowokacyjnym w pobliżu granic państw NATO, sprawdzając czujność i gotowość systemów obrony Sojuszu”. Poprzednio do przechwycenia rosyjskiego samolotu nad Bałtykiem doszło w poniedziałek – 60 kilometrów na północny zachód od Łeby. Jak informował szef MON, Ił-20 nie naruszył wówczas polskiej przestrzeni powietrznej. Maszyna poruszała się w międzynarodowej przestrzeni bez planu lotu i włączonego transpondera. Rosyjski Ił-20 został przechwycony nad Bałtykiem także w ubiegły piątek. Ciąg dalszy incydentów z udziałem rosyjskich samolotów Rosyjskie samoloty były kilkukrotnie przechwytywane nad Bałtykiem także wcześniej, w połowie lipca. Tego typu incydenty zdarzają się ze zmienną regularnością od dłuższego czasu, w szczególności po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Wśród przechwyconych w rejonie Ustki oraz Jastrzębiej Góry samolotów znalazły się rozpoznawcze Iły-20 oraz bojowe myśliwce Su-30 z bazy w Królewcu. Rosyjskie samoloty zwiadowcze – a ostatnio również bojowe – regularnie latają nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu, co uniemożliwia ich zdalną identyfikację i utrudnia pracę organom kontroli ruchu lotniczego. Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.