1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Lechia pokonała Barycz w czwartym letnim sparingu

    Lechia pokonała Barycz w czwartym letnim sparingu

    RAK0RAK0przeszczepów
    3694 odsłon
    Lechia pokonała Barycz w czwartym letnim sparingu

    W swoim czwartym meczu kontrolnym piłkarze Lechii Zielona Góra pokonali u siebie beniaminka III ligi, Barycz Sułów 2:1. W zielonogórskim zespole zagrał m.in. Igor Kurowski, którego powrót klub ogłosił dzień wcześniej. Wystąpił również Kosowianin Arjanit Krasniqi, z którego trener Sebastian Mordal jest zadowolony i z którym prowadzone są negocjacje. Lechia nie testuje na ten moment żadnego zawodnika. Po pierwszej połowie sparingu Zielonogórzanie prowadzili 1:0 po golu głową Kurowskiego, który świetnie odnalazł się w polu karnym po rzucie wolnym. Wynik mógł być zresztą wyższy, ale Lechii zabrakło nieco celności. W drugiej odsłonie skład beniaminka II ligi został wyraźnie odmłodzony, przez co Barycz przejęła inicjatywę i w 76 minucie wyrównał Jan Leończyk. Chwilę później Lechiści powrócili jednak na prowadzenie za sprawą trafienia Filipa Szczotko. Igor Kurowski mówił nam po meczu m.in. o kulisach swojego powrotu:

    Kapitan Lechii, Jakub Bursztyn:

    Kolejny sparing Lechia rozegra w środę 15 lipca przeciwko Carinie Gubin.


    Źródło: Radio Zielona Góra (rzg.pl)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.