
FOT. Policja Gorzów Wielkopolski Dwie osoby padły ofiarą oszustów i straciły łącznie około 300 tysięcy złotych. Jedna z pokrzywdzonych uwierzyła, że jej pieniądze na koncie są zagrożone. Drugi poszkodowany zainteresował się reklamą inwestycji, która okazała się fałszywa. W pierwszym przypadku kobi
FOT. Policja Gorzów Wielkopolski
Dwie osoby padły ofiarą oszustów i straciły łącznie około 300 tysięcy złotych. Jedna z pokrzywdzonych uwierzyła, że jej pieniądze na koncie są zagrożone. Drugi poszkodowany zainteresował się reklamą inwestycji, która okazała się fałszywa.
W pierwszym przypadku kobieta została przekonana, że środki zgromadzone na jej rachunku bankowym są zagrożone. W efekcie przekazała pieniądze oszustom.
Drugi mężczyzna znalazł reklamę dotyczącą inwestowania. Oferta wyglądała wiarygodnie, jednak po przekazaniu pieniędzy okazało się, że inwestycja nie istniała. Łączne straty obu osób wyniosły około 300 tysięcy złotych.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim przypominają, że każdą informację dotyczącą pieniędzy i rachunków bankowych trzeba dokładnie zweryfikować. Nie należy podejmować decyzji o przekazaniu środków pod wpływem presji ani korzystać z ofert inwestycyjnych, których źródła nie da się potwierdzić.
Opisane przypadki mogą odpowiadać mechanizmowi oszustwa określonemu w art. 286 § 1 Kodeksu karnego. Odpowiedzialność karna zależy jednak od ustaleń postępowania i zgromadzonych dowodów.
To kolejny sygnał, że oszuści nie muszą stosować skomplikowanych metod - wystarczy wzbudzić strach albo obietnicę zysku, by doprowadzić do przelewu ogromnych kwot. Weryfikacja rozmówcy i oferty przed przekazaniem pieniędzy może zdecydować o tym, czy oszust osiągnie cel.
na podstawie: KMP w Gorzowie Wielkopolskim.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Gorzów Wielkopolski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Źródło: MojGorzow.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.