
– Każda wspólnota zaczyna trochę chorować, gdy ludzie w tej wspólnocie pytają: „Co ja z tego będę miał?” Ale taka wspólnota zaczyna dojrzewać wtedy, gdy tam pytają, czym mogę służyć, w jaki sposób z moimi talentami mogę się przydać tej wspólnocie - mówił bp Robert Chrząszcz podczas Dnia Wspólnoty Ruchu Światło-Życie w Bystrej Podhalańskiej.
W czasie homilii krakowski biskup pomocniczy nazwał pytanie Jezusa do Piotra nad Jeziorem Tyberiadzkim sercem dzisiejszej Ewangelii, ale także przeżywanego przez oazę Dnia Wspólnoty. – Wspólnota nie rodzi się najpierw z organizacji, programu, kalendarza, podziału obowiązków czy wspólnego działania. Ona rodzi się z odpowiedzi na pytanie: „Czy mnie kochasz?” – stwierdził. Zwrócił uwagę na trudną historię Piotra, która poprzedziła to pytanie Jezusa. – Z jednej strony miał wolę iść za Chrystusem, a z drugiej strony w godzinie próby wycofał się. Właśnie takiego Piotra Pan Jezus nie przekreśla, znając doskonale historię jego życia, nie upokarza go, nie wypomina mu. Leczy go pytaniem o miłość – dodał biskup, podkreślając, że dzięki miłości do Jezusa można zostawić przeszłość i zacząć wszystko od nowa.
W tym kontekście wskazał na wspólnotę, która nie jest miejscem dla tych, którzy nigdy nie upadli, nie zwątpili czy nie zawiedli. – Wspólnota Kościoła jest miejscem dla wszystkich, których Jezus podnosi, oczyszcza i posyła. Dla tych, którzy pozwalają się dotknąć tej Chrystusowej miłości i na tę Chrystusową miłość chcą odpowiedzieć swoją miłością – mówił. Bp Robert Chrząszcz zauważył, że Piotr trzy razy zaparł się Jezusa i trzy razy usłyszał pytanie o miłość. – Tam, gdzie była rana, Pan Jezus wprowadza łaskę. Każde to zapewnienie miłości przez Piotra jest jakby uleczeniem tej rany, jaką on miał w sobie. Tam, gdzie była słabość, pojawia się nowe powołanie. Jezus mówi: „Paś baranki moje, paś owce moje” – przypomniał biskup, zaznaczając, że do uczestników liturgii Jezus stawia to samo pytanie o miłość wobec całej wspólnoty, ponieważ we wspólnocie jeszcze bardziej można zobaczyć działanie Boga, a dzięki temu łatwiej odnaleźć drogę do osobistej z Nim relacji. – Wspólnota jest bardzo potrzebna. Ona jest katalizatorem, wyzwalaczem. Ale tak naprawdę każdy z nas musi dojść do osobistej relacji z Jezusem – podkreślił.
Zaznaczył, że Dzień Wspólnoty jest równocześnie Dniem Posłania. W tym kontekście zachęcił, by doświadczenie z czasu rekolekcji zmieniło życie osobiste i sposób patrzenia na relacje z innymi ludźmi. Podkreślił też wagę świadectwa dawanego w swoim środowisku życia. – Bóg nie szuka ludzi bez historii; szuka ludzi, którzy pośród swojej historii, czasami bardzo niechlubnej, czasami bardzo wstydliwej, potrafią powiedzieć: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham, mimo że nie jestem idealny, mimo że mam tyle za uszami, mimo że oczywiście mógłbym być lepszy. Ale wiem, że Twoja miłość jest w stanie mi pomóc, bo ja Cię naprawdę kocham” – mówił biskup pomocniczy jeszcze raz odwołując się do historii św. Piotra.
Na koniec bp Robert Chrząszcz zachęcał do modlitwy o jedność wspólnoty i o to, aby każdy odnalazł swoje miejsce w Kościele – „nie miejsce honorowe, gdzie będzie mógł błyszczeć, ale miejsce służby, gdzie Pan Bóg chce go mieć; nie miejsce rywalizacji, ale miejsce odpowiedzialności”.
Źródło: Archidiecezja Krakowska
Źródło: Radio Plus (oddział lubuski)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.