
Jan Mazurek
Dzisiaj, 11:07
Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie Radia ZET zapytał Polaków, czy w sytuacji zagrożenia wojną zgłosiliby gotowość do obrony kraju. Niecałe 12 procent odpowiedziało: „zdecydowanie tak”, ponad 15 procent: „raczej tak”, prawie 35 procent: „raczej nie”, trochę więcej niż 23 procent: „zdecydowanie nie”, a niemal 15 procent: „nie wiem lub trudno powiedzieć”.
Na stronie Radia ZET czytamy, że wśród mężczyzn gotowość do chwycenia za broń w wypadku wojny deklaruje 42 procent pytanych Polaków, a brak gotowości oświadcza 44 procent spośród nich. W grupie ankietowanych kobiet tylko 14 procent jest na „tak” i aż 71 procent na „nie”.
Z sondażu IBRiS wynika, że zwolennicy Prawa i Sprawiedliwość, Partii Razem, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej są deklaratywnie bardziej chętni do obrony kraju niż głosujący na Koalicję Obywatelską, Lewicę, PSL czy Polska 2050.
Inaczej Polacy odpowiedzieli na pytanie, czy w sytuacji zagrożenia wojną będą starali się wyjechać z kraju. 23 procent rodaków skłania się ku opcjom: „zdecydowanie tak” lub „raczej tak”. Ale aż 68 procent z nich: „raczej nie” lub „zdecydowanie nie”. Bardziej zdecydowane do opuszczania polski w razie wojennego scenariuszu są kobiety.
Rosja testuje Polskę i straszy Lubelszczyznę
Radio ZET informuje, że sondaż IBRiS zrealizowany został na reprezentatywnej próbie 1067 osób w dniach 10–11 lipca 2026 roku, więc przed wydarzeniami z 30 lipca, kiedy mieszkańców Lubelszczyzny obudziły syreny alarmowe, a w miejscowości Tarnawa-Kolonia w powiecie biłgorajskim spadła rosyjska rakieta Ch-101.
O zdarzeniach, o których dyskutuje cała Polska, rozmawialiśmy z Arturem Jakubczykiem , generałem brygady Wojska Polskiego, byłym szefem zarządu Strategii i Polityki Wywiadu Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego i byłym zastępcą dowódcy 18. Dywizji Zmechanizowanej.
Jestem przekonany, że Rosja nas testuje. Jesteśmy głównym zapleczem logistycznym dla Ukrainy. Przez nasze terytorium idzie pomoc z całego świata. Niewątpliwie wyciągamy lekcje z sytuacji na Ukrainie i w Polsce. Mamy jednak pewien problem: nie potrafimy wdrożyć dobrych doświadczeń w życie. Dotyczy to sił zbrojnych i innych organizacji. Wojsko powinno dostosować programy szkoleń i ćwiczeń. Musimy wiedzieć, co poprawić. Powinniśmy wymusić na politykach zmiany prawa i procedur.
W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy, że Rosjanie dowiedzieli się, że bezkarnie i bez właściwej reakcji polskiego rządu mogliby uderzyć rakietą chociażby w fabrykę amunicji w Kraśniku. Lubelszczyzna powinna czuć się zagrożona?
Rosjanie celowo narzucają taką narrację. Chcą utrzymywać stałe napięcie. Próbują pokazać, że Polska nie jest bezpiecznym miejscem na inwestycje. Dotyczy to zwłaszcza wschodnich rejonów kraju. To osłabia nasze państwo międzynarodowo i ekonomicznie. Potencjalny inwestor w województwie lubelskim ma zastanawiać się nad bezpieczeństwem swoich interesów i biznesów - mówił nam generał Jakubczyk.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.