
3
34-letni kierowca zginął w wypadku, do którego doszło w piątek, 24 lipca, w Borowicy w gminie Łopiennik Górny. Prowadzona przez niego Toyota wypadła z drogi, uderzyła w składowane drewno, a następnie dachowała.
Do tragedii doszło około godz. 19.30. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 34-latek jechał w kierunku Łopiennika Dolnego. Na prostym odcinku drogi z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał na prawe pobocze i uderzył w stos drewna.
Siła uderzenia była tak duża, że samochód dachował i zatrzymał się w przydrożnym rowie kołami do góry. Mężczyzna podróżował sam.
Jeszcze przed przyjazdem służb świadkowie rozpoczęli reanimację kierowcy. Później akcję ratunkową kontynuowali policjanci i ratownicy medyczni. Mimo podjętych działań życia 34-latka nie udało się uratować.
Na miejscu pod nadzorem prokuratora pracowali policjanci grupy dochodzeniowo-śledczej oraz biegły zajmujący się rekonstrukcją wypadków drogowych. Ciało mężczyzny zabezpieczono do sekcji zwłok, a rozbitą Toyotę – do dalszych badań.
Dokładne przyczyny i okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratury.
Obserwuj nas na Google News
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.