Potężne kontrowersje wokół przetargu na śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego! Jak alarmuje poseł PiS Janusz Cieszyński, rząd Donalda Tuska „ustawił” go tak, „żeby 450 milionów trafiło do Niemiec”! O sprawie pisze portal wPolityce.pl Były minister cyfryzacji opisał w mediach społecznościowych, że „Rząd D. Tuska właśnie ustawił przetarg na śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego tak, żeby 450 milionów trafiło do Niemiec”. – Jak informują mnie sygnaliści, Ministerstwo Zdrowia od kilku tygodni miało wiedzę na temat tego, że warunki techniczne przetargu wykluczają produkowany w dużej części w Świdniku śmigłowiec AW169. Zamiast PZL Świdnik zamówienie może otrzymać Airbus Deutschland, którego Airbus H145 jako JEDYNY spełnia kryteria z przetargu. Gdzie go produkują? Ano w Donauwörth w Bawarii – napisał na X Janusz Cieszyński. – Tak w praktyce wygląda „repolonizacja” – skwitował. Poseł PiS dodał przy tym, że „Niemcy złożyli ofertę równą kwocie przeznaczonej na przetarg”, a „kiedy nie ma konkurencji, cenę dyktuje bowiem dostawca”. Jednocześnie polityk podkreślił, że jako indywidualny inwestor posiada 41 akcji Leonardo – właściciela PZL-Świdnik. Cieszyński podał także link do przetargu . Pod wpisem Cieszyńskiego pojawiło się sporo komentarzy i pytań. Warto zwrócić uwagę na jedną z odpowiedzi, jakiej udzielił b. minister cyfryzacji. – Jeśli zatem jest jeden dostawca, to dlaczego wybrano przetarg nieograniczony w którym było jasne, że nie będzie negocjacji cenowych? No i może warto stopniowo wymienić flotę na bardziej spolonizowaną albo dogadać z Airbusem coś w zamian? – czytamy w jednym wpisów posła PiS.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.