
Brawura, pośpiech i lekceważenie przepisów słono kosztowały 31-letniego obywatela Ukrainy. Na drodze ekspresowej S17 w kierunku Warszawy mężczyzna pędził 209 km/h, tłumacząc później policjantom, że spieszył się na lotnisko, bo bał się, że nie zdąży na samolot lecący do Dominikany. Zamiast spokojnie rozpocząć urlop, zakończył kontrolę z mandatami na 4500 zł i 21 punktami karnymi.
Do zdarzenia doszło w Strzyżowicach na trasie S17. Funkcjonariusze puławskiej drogówki, pełniący służbę w nieoznakowanym radiowozie, zwrócili uwagę na samochód jadący z bardzo dużą prędkością. Pomiar wykazał 209 km/h, czyli o 89 km/h więcej niż dopuszczają przepisy na tym odcinku drogi ekspresowej.
Podczas kontroli okazało się, że za kierownicą siedział 31-letni obywatel Ukrainy. Wyjaśnił policjantom, że spieszył się na lotnisko, ponieważ wybierał się na wakacje do Dominikany. Funkcjonariusze ustalili również, że nie stosował się do obowiązku jazdy prawostronnej.
Za przekroczenie prędkości kierowca został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł i 15 punktami karnymi. Kolejne 2000 zł mandatu oraz 6 punktów karnych otrzymał za naruszenie obowiązku jazdy prawostronnej. Łącznie zapłaci 4500 zł, a na jego konto trafiło 21 punktów karnych.
Policjanci przypominają, że nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. Kilka minut zaoszczędzonych podczas podróży nigdy nie jest warte ryzyka utraty zdrowia lub życia – zarówno własnego, jak i innych uczestników ruchu.
Obserwuj nas na Google News
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.