1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Śmierć w bitwie uważano za chwalebną. Jednak nie tylko ją upamiętniano na epitafiach

    Śmierć w bitwie uważano za chwalebną. Jednak nie tylko ją upamiętniano na epitafiach

    RAK0RAK0przeszczepów
    887 odsłon
    Lubelskie

    Artykuł podkreśla, że choć śmierć w bitwie była uważana za chwalebną, epitafia upamiętniały również inne rodzaje zgonów. Sugeruje to szersze spektrum wspomnień niż tylko heroizm wojenny.

    Nie wiadomo jednak, gdzie ten nagrobek się znajdował. O jego istnieniu możemy przeczytać jedynie w książce Adama Naruszewicza (1733–1796) pt. „Życiorysy sławnych Polaków”. Takich ciekawych epitafiów jest wiele. Nie brakuje też źródeł pokazujących stosunek naszych przodków do śmierci.

    A on heb na ziemię

    W dawnej Rzeczpospolitej śmierć odniesioną w bitwie uważano za chwalebną. Upamiętniano ją dość często. Czasami robiono to w sposób nietypowy. O jednym z takich nieco osobliwych epitafiów informował w 1829 r. „Kurier Warszawski”. Dowiadujemy się z artykułu o pewnym napisie umieszczonym za ołtarzem farnym w Brzeżanach (dzisiaj w obwodzie tarnopolskim). Brzmiał on tak: „Tu leży Jakub, co miał za herb Strzemię./ Puślisko [skórzane paski, na których wisiały przy siodle strzemiona] się urwało, a on heb na ziemię”.


    Źródło: Chełm Nasze Miasto

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.