Radny z Jazikowa apeluje o zgłoszenie sprawy organom ścigania w związku z incydentem, w którym samochód miał poruszać się po dnie lokalnego zbiornika wodnego. Sytuacja ta sugeruje potencjalne naruszenie przepisów lub zagrożenie dla środowiska, wymagające interwencji odpowiednich służb.
Rafał Czyżyk
Dzisiaj, 08:31
Radny Bogdan Sawicki zwrócił uwagę na incydent, jaki miał miejsce na zbiorniku w Jazikowie. Samochód poruszał się po dnie zbiornika. Według relacji radnego doszło do licznych zniszczeń w konstrukcji obiektu. Źródło: magnific.com
Pytania o status zbiornika
Dyskusję rozpoczęły pytania radnego Bogdana Sawickiego dotyczące statusu prawnego nowego zbiornika wodnego w Jazikowie, który powstał na terenie dawnego wyrobiska po eksploatacji piasku.
Radny chciał ustalić, kto jest właścicielem obiektu oraz czy zakończono proces jego rekultywacji. Zapytał również, czy zbiornik pozostaje w zarządzie gminy, Zakładu Usług Komunalnych czy też Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.
W odpowiedzi przedstawiciele gminy wyjaśnili, że teren został zrekultywowany zgodnie z założeniami jako zbiornik retencyjny. Pod względem własnościowym nieruchomość należy do Zakładu Usług Komunalnych w Rudzie-Hucie Sp. z o.o., którego jedynym udziałowcem jest gmina Ruda-Huta.
Nagranie z mediów społecznościowych
Najwięcej uwagi podczas sesji poświęcono jednak materiałowi filmowemu opublikowanemu w serwisie TikTok, na który powołał się radny.
Jak relacjonował, na nagraniu widać samochód osobowy poruszający się po dnie zbiornika, wykorzystując niski poziom wody.
Obejrzałem ten film, który jest dostępny w serwisie TikTok. Widać na nim samochód jeżdżący po środku zbiornika. Wody jest tam obecnie niewiele, dlatego kierowca był w stanie poruszać się po jego dnie. Efektem takiego zachowania są uszkodzone nasypy oraz ślady pozostawione przez pojazd - mówił podczas sesji radny Sawicki Radny nie krył oburzenia zachowaniem osób widocznych na nagraniu.
Nie potrafię zrozumieć, co kieruje osobami, które decydują się wjechać samochodem do zbiornika wodnego. Trudno znaleźć jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie dla takiego działania. W mojej ocenie jest to przejaw skrajnej nieodpowiedzialności i braku poszanowania wspólnego mienia - stwierdził. Podczas swojego wystąpienia radny zwrócił uwagę nie tylko na możliwe zniszczenia infrastruktury, ale również na potencjalne skutki dla środowiska naturalnego.
Jak podkreślał, zbiornik został utworzony jako element retencji i jest miejscem występowania ryb oraz innych organizmów wodnych. Jego zdaniem wjazd samochodu do wody mógł doprowadzić do zanieczyszczenia zbiornika płynami eksploatacyjnymi oraz uszkodzenia wykonanych wcześniej umocnień.
Bogdan Sawicki zaapelował do władz gminy o podjęcie formalnych działań i zgłoszenie sprawy odpowiednim organom.
Do wystąpienia radnego odniósł się wójt Jarosław Walczuk , potwierdzając, że informacja o zdarzeniu dotarła już zarówno do urzędu, jak i do prezesa Zakładu Usług Komunalnych.
Wiemy o tym zdarzeniu. Informacja została przekazana również prezesowi Zakładu Usług Komunalnych. Na miejscu sprawdzano już, jakie szkody mogły zostać wyrządzone - poinformował. Podczas dyskusji odniesiono się także do pytania o poziom wody w zbiorniku. Wójt Walczuk wyjaśnił, że obiekt nie był pogłębiany, a obecny niski stan wody jest skutkiem utrzymującej się suszy.
Nie prowadzono żadnych prac związanych z pogłębianiem zbiornika. Mamy wyjątkowo suche lato, dlatego poziom wody obniżył się nie tylko w tym miejscu, ale również w wielu studniach i innych zbiornikach na terenie gminy. To właśnie niski stan wody mógł umożliwić wjazd samochodu na dno zbiornika - wyjaśnił. Trwa ustalanie dalszych działań
Włodarz gminy poinformował również, że do dnia, kiedy miały miejsce obrady, nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące ewentualnych dalszych kroków prawnych.
Napisz komentarz
Źródło: Super Tydzień Chełmski
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.