
Radio
BiperTV
Galerie
Wydarzenia
Artykuły
Szukaj
Menu
Ireneusz Chalecki pochodzi z gminy Piszczac, natomiast w Wólce Plebańskiej zamieszkał w 1985 r. Funkcję sołtysa sprawuje natomiast od lutego 1999 r., co czyni go najdłużej urzędującym sołtysem na terenie gminy Biała Podlaska.
O swojej pracy opowiedział w rozmowie z redaktorem Radia Biper Mariuszem Maksymiukiem – wkrótce również relacja filmowa.
– To stało się znienacka. Uczestniczyłem w wyborach sołtysa i nawet nie myślałem, że ktoś zaproponuje moją kandydaturę. Zgodziłem się i tak do tej pory od 27 lat jestem sołtysem – przypomniał Ireneusz Chalecki .
Jak zaznaczył, początki nie były łatwe, a sołectwo miało wiele potrzeb, którym trzeba było sprostać. Zawsze mógł jednak liczyć na wsparcie mieszkańców, a wśród najbardziej zaangażowanych wymienił rodziny Daniluków i Prokopiuków.
– To były inne czasy, inaczej walczyło się o pieniądze, inne były też potrzeby wioski. Przeważnie każdy mówił o drodze, choć chcieliśmy też najpierw wodociąg. Drogi, choć nie wszystkie, zostały wybudowane, a pierwszą inwestycją była budowa drogi do świetlicy, remizy i sklepu – wrócił pamięcią do pierwszych lat urzędowania. – To była droga gruntowa, było tu po prostu bagno, grzęzłem dużym fiatem i jak większość mieszkańców nie mogłem dojechać do domu. Z ówczesną radną Danutą Żyłą podjęliśmy projekt i razem z mieszkańcami przygotowaliśmy tę drogę czynem społecznym, oprócz asfaltu. Gmina, na której czele stał wójt Wiesław Panasiuk, dała nam materiały: cement, żwir i piach, a właściciel żwirowni, śp. Bogdan Zbański, udostępnił sprzęt, którym rozsypywaliśmy materiał z worków. Ludzie traktorami mieszali piach i żwir z cementem, laliśmy wodę polewaczkami i ubiliśmy drogę, a potem już czekaliśmy na asfalt, który położyła gmina. Ta droga służyła przez 20 lat.
Blisko 30 lat pracy na rzecz wioski to, jak stwierdził sołtys Ireneusz Chalecki, duża zasługa sympatii mieszkańców i ich zaufanie do jego osoby. Bardzo ceni sobie również obecną współpracę z radnym Tomaszem Stępniewskim. Dziś jego praca w dużej mierze różni się od tej sprzed lat, niektóre obowiązki ograniczyły swój zakres, doszły też nowe, bo zawsze jest coś, co trzeba zrobić dla mieszkańców.
– Kiedyś, gdy zbierałem wpłaty na podatki, to mieszkańcy przychodzili do mnie, na podwórku stała duża kolejka, nawet po 20 osób. Później zacząłem jeździć od domu do domu, a to też dobry sposób, bo jest więcej czasu i można porozmawiać – zaznaczył.
Wólka Plebańska, jak stwierdził, to specyficzna miejscowość, którą od Białej Podlaskiej odgrodziła budowa lotniska, co, jego zdaniem, wpłynęło na brak rozbudowy miejskich osiedli w kierunku wioski. Znaczna część mieszkańców pracuje na terenie miasta, do którego w linii prostej jest tylko 800 m.
– To rozległa miejscowość, jest centrum i kolonia. Można tu dojechać autobusem miejskim. Gdy zamknięto dla nas lotnisko i mieszkańcy nie mogli chodzić przez jego teren, uzgodniliśmy z wójtem Panasiukiem, że będą tu dojeżdżały autobusy, które odegrały dużą rolę, ponieważ dzieci i młodzież jeżdżą nimi do szkoły, niektórzy mieszkańcy do pracy, a starsze osoby po zakupy. Komunikacja jest tu dobrze zorganizowana.
Wioska rozwija się i często słyszy się o kolejnych inwestycjach na jej terenie, bądź też aktywnościach oddolnych samych mieszkańców. Jak przyznał sołtys, nie zawsze tak jednak było.
– Kiedyś Wólka Plebańska nie miała dobrej opinii, a teraz znana jest ze wszystkiego. Ludzie chętnie się tu budują. W tamtym roku zameldowanych było 401 osób, w tym roku co prawda spadło do 399, ale mamy dużo osób niezameldowanych, więc dziś wioska liczy prawdopodobnie około 450 mieszkańców. Gdyby wszyscy się zameldowali, byłaby to pod tym względem duża miejscowość, a na razie jest średnia, na pewno nie najmniejsza w gminie.
Jak wiele gminnych miejscowości, tak i Wólka Plebańska kryje kilka ciekawych miejsc, które świadczą o jej historii. Na jej terenie do dziś można zobaczyć pozostałości dawnej niemieckiej jednostki wojskowej z czasów II wojny światowej, jest też zabytkowy cmentarz unicko-prawosławny,
– Mam rysowane mapy, projekty tej jednostki, wiemy, gdzie i co to było, bo konsultowałem się z pewnym człowiekiem. Nawet kiedyś pilnowaliśmy tam 250-kilogramowych i półtonowych pocisków. Te tereny kryją jeszcze bardzo dużo amunicji, ponieważ bombardowali ten teren też Rosjanie. Na pewno tego jeszcze dużo leży, jestem pewien, a ci, co chodzą z wykrywaczami metalu, to niejednokrotnie mówili, że w różnych miejscach brzęczy. Natomiast stary cmentarz już dawno miał być remontowany, swego czasu przymierzała się do tego gmina, przyjeżdżali też z cerkwi prawosławnej, ale do tej pory nic się nie ruszyło, odnowionych zostało tylko kilka starych grobów. Przy drodze w kierunku Woli Dubowskiej, za leśniczówką, stoi krzyż drewniany, który upamiętnia miejsce stracenia jeńców wojennych przetrzymywanych przez Niemców w Białej Podlaskiej – wskazał sołtys.
27-letnią kadencję wypełniły liczne działania sołtysa, rady sołeckiej i aktywnych mieszkańców, poprawiające komfort życia w miejscowości. Wśród najważniejszych i najdroższych inwestycji Ireneusz Chalecki wymienił ponad 7,5-kilometrową sieć wodociągową, chodnik w kierunku ul. Lubelskiej oraz wspomnianą już wcześniej drogę przez miejscowość. Powstało też miejsce rekreacji z altanką i placem zabaw dla dzieci.
– Najbardziej jestem natomiast dumny z pozyskania nowego samochodu dla OSP, której jestem prezesem. Zmieniła się też świetlica, która była drugą inwestycją po drodze. Zerwaliśmy m.in. spróchniałe podłogi, oczywiście społecznie. Na akordeonie przygrywał nam wtedy jeden pan, a my to wszystko sami robiliśmy – przypomniał sołtys. – Wcześniej było tu u nas boisko do siatkówki, koszykówki i piłki nożnej, a także mniejsze, treningowe, teraz jest inaczej. W czynie społecznym z radnym Tomkiem Stępniewskim i mieszkańcami, którzy się udzielali, postawiliśmy altanę, z funduszu sołeckiego powstał plac rekreacyjny i plac zabaw.
Czytaj również: Przegląd inwestycji na na terenie gminy Biała Podlaska: Wólka Plebańska (galeria)
Obecnie na terenie wioski główną rolę odgrywa budowa boiska wielofunkcyjnego, na które gmina pozyskała dofinansowanie ze środków Ministerstwa Sportu. Od 2006 r. w Wólce Plebańskiej zarejestrowany jest Uczniowski Ludowy Pożarniczy Klub Sportowy „Wulkan”, popularyzujący kulturę fizyczną i sport wśród młodzieży szkolnej, który sołtys określił mianem wszechstronnego, stwierdzając, że na jego bazie można też powołać klub piłkarski, który będzie prowadził swoją działalność na nowym obiekcie sportowym.
– Było dużo piłkarzy, graliśmy mecze z Czosnówką i Dubowem, przygotowywaliśmy się do ligi. Później, gdy prowadzący zakończył tu swoją kadencję, ten klub podupadł – przypomniał. – Na starym boisku zorganizowałem osiem festynów i biesiad rodzinnych, własnymi rękami, bez dopłat z gminy. Podczas największego festynu ściągnęliśmy z Mińska Mazowieckiego czołg Leopard, gdzie nigdzie w gminie tego nie było, a my mieliśmy!
Źródło: RadioBiper (radiobiper.info)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.