Region nawiedziły burze z piorunami i intensywnymi ulewami w nocy. Strażacy podsumowują skutki ostatniej nocnej burzy, która prawdopodobnie spowodowała lokalne szkody lub interwencje.
Dorota Hojda
Dzisiaj, 14:30
Niebezpieczny układ wielokomórkowy z wbudowanymi superkomórkami burzowymi nadszedł nad nasz region około godziny 2:00 w nocy . Zjawisku towarzyszyła ekstremalnie wysoka częstotliwość wyładowań atmosferycznych, co wywołało spory niepokój wśród mieszkańców zrywanych ze snu przez przetaczające się nad dachami grzmoty. Służby meteorologiczne wydały wcześniej drugi stopień zagrożenia , przestrzegając przed nawalnymi opadami, wiatrem łamiącym gałęzie oraz gradem o średnicy od 2 do 3 cm.
Mimo bardzo groźnie wyglądającej aury i przerażającej spektakularności nocnej burzy, bialscy ratownicy nie zostali zasypani zgłoszeniami. Front przemieszczał się stosunkowo sprawnie, dzięki czemu strażacy w ciągu całej nocy oraz wczesnych godzin porannych odnotowali na terenie miasta oraz całego powiatu zaledwie kilkanaście interwencji.
Pioruny uderzały w stodołę, słomę i dom
Najgroźniejsze zdarzenia wywołane były bezpośrednimi uderzeniami piorunów w obiekty i płody rolne. Pierwszy niepokojący sygnał wpłynął do stanowiska kierowania o godzinie 2:23 z miejscowości Przechodzisko w gminie Drelów. Uderzenie pioruna w budynek gospodarczy wywołało natychmiastowy pożar stodoły . Do walki z ogniem zadysponowano zastępy z JRG Międzyrzec Podlaski oraz okoliczne jednostki OSP z Drelowa, Żerocina, Dołhy, Łózek, Szóstki, Worsów i Worgul, a także patrol policji.
Pożar stodoły w miejscowości Przechodzisko; źródło: OSP Żerocin Zaledwie dziesięć minut później, o 2:32 w Leśnej Podlaskiej w gminie Leśna Podlaska, kolejny piorun uderzył w bele słomy ułożone na polu , wzniecając pożar, który postawił w stan gotowości druhów z Leśnej Podlaskiej, Worgul oraz MDP Chotyłów. Zupełnie inny przebieg miała interwencja w miejscowości Kościeniewicze w gminie Piszczac, gdzie o 2:48 piorun uderzył w zamieszkany dom . Na szczęście nie doszło tam do wybuchu otwartego ognia, a sytuacja skończyła się na spalonej instalacji elektrycznej oraz gęstym swądzie przewodów . Na miejscu pracowały zastępy z Małaszewicz, Chotyłowa, Piszczaca, Kościeniewicz oraz Terespola.
Pożar beli w Leśnej Podlaskiej; źródło: OSP KSRG Worgule Powalone drzewa i podtopienia
Porywisty wiatr oraz opady deszczu stworzyły spore utrudnienia na szlakach komunikacyjnych powiatu bialskiego. Tuż przed godziną 3:00 ratownicy wyjeżdżali na drogę krajową nr 2 na wysokości miejscowości Horbów-Kolonia w gminie Zalesie, gdzie porywy wiatru połamały konary i zatarasowały jezdnię. O 4:00 rano zwalone drzewo zablokowało przejazd drogą powiatową w samym Zalesiu, a o 7:20 podobny problem usuwano w miejscowości Derło w gminie Rokitno. W miejscowości Swory przy ul. Szkolnej w gminie Biała Podlaska duży konar spadł na blaszany garaż, co wymagało interwencji druhów ze Swór oraz Żerocina.
Nadmiar wody opadowej dał o sobie znać między innymi w Terespolu przy ul. Czerwonego Krzyża. O godzinie 3:14 strażaków wezwano do podlanego wejścia na klatkę schodową w budynku wielorodzinnym, gdzie zgromadziła się niewielka warstwa deszczówki. Z kolei w samej Białej Podlaskiej spływająca woda po raz kolejny zalała rampę wyładowczą przy markecie Aldi przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Zdjęcia ze skutków burzy z minionej nocy:
Strażacy apelują o rozsądek przy wzywaniu pomocy
Oceniając przebieg nocnych wydarzeń, zastępca oficera prasowego Komendanta Miejskiego PSP w Białej Podlaskiej, mł. kpt. Marek Waszczuk, przyznaje, że sytuacja została szybko opanowana, a reakcja służb była sprawna.
– Wyglądało to strasznie, bo burza była bardzo aktywna, ale na szczęście tych interwencji było niewiele – łącznie do godziny 6:00 rano odnotowaliśmy siedem zdarzeń – wylicza mł. kpt. Marek Waszczuk . Przedstawiciel komendy miejskiej zwrócił jednak uwagę na narastający problem nieuzasadnionych zgłoszeń kierowanych pod numer alarmowy 112 w trakcie trudnych warunków atmosferycznych. Zdarza się, że mieszkańcy wzywają służby do zdarzeń, z którymi mogliby poradzić sobie własnym sumptem.
– Część zgłoszeń bywa nieuzasadniona. Kilkanaście centymetrów wody w piwnicy czy deszczówka w kanale w garażu nie stanowią bezpośredniego zagrożenia życia i w zupełności wystarczyłaby zwykła domowa pompa elektryczna za 200–300 zł. Czym innym są zalane podziemne hale garażowe, gdzie stoi pół metra wody – tam nasza obecność jest konieczna. Niestety spotykamy się z postawami roszczeniowymi, a przy dużym nagromadzeniu kart zdarzeń z całego województwa linia 112 staje się przeciążona. Szanujmy czas służb ratunkowych – apeluje rzecznik bialskich strażaków. WOD-KAN w gotowości
W odpowiedzi na nocne opady oraz ryzyko wystąpienia kolejnych nawałnic, miejska spółka Bialskie Wodociągi i Kanalizacja „WOD-KAN” postawiła w stan pełnej gotowości swoje brygady techniczne. Pracownicy przedsiębiorstwa prowadzą stały przegląd oraz czyszczenie wpustów ulicznych i kanalizacji deszczowej, a kluczowe przepompownie objęto całodobowym monitoringiem.
Przedstawiciele spółki apelują do kierowców o unikanie parkowania pojazdów w zaniżeniach terenu narażonych na gromadzenie się wody, a do właścicieli nieruchomości o zabezpieczenie piwnic i najniższych kondygnacji. Przypominają również, by pod żadnym pozorem nie otwierać włazów kanalizacyjnych i nie wprowdzać wód opadowych do sieci sanitarnej, co grozi jej przeciążeniem. Wszelkie awarie można zgłaszać pod bezpłatnym numerem pogotowia wodociągowo-kanalizacyjnego 994.
Według najnowszych prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej sytuacja pogodowa we wschodniej Polsce w pełni się uspokoiła. W ciągu dnia zachmurzenie ulega rozproszeniu, a strefa groźnych burz z opadami deszczu do 30 mm oraz wiatrem osiągającym 85 km/h przeniosła się nad zachodnie województwa kraju. Noc z wtorku na środę na terenie powiatu bialskiego powinna upłynąć spokojnie i bez gwałtownych zjawisk atmosferycznych.
Napisz komentarz
Źródło: Słowo Podlasia
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.