
Jedna z osób ciężko poszkodowanych w pożarze bloku przy ul. Fabrycznej w Poniatowej zmarła w szpitalu. Jak podkreślają służby, stan poszkodowanej od samego początku był bardzo ciężki i mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować jej życia. Do pożaru doszło w czwartek około godziny 9:00 w jednym z b
Wczorajszy pożar bloku w Poniatowej zakończył się tragicznie w skutkach. Zmarła jedna z osób, które w stanie krytycznym zostały przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Rusza śledztwo w tej sprawie.
Jedna z osób ciężko poszkodowanych w pożarze bloku przy ul. Fabrycznej w Poniatowej zmarła w szpitalu. Jak podkreślają służby, stan poszkodowanej od samego początku był bardzo ciężki i mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować jej życia.
Do pożaru doszło w czwartek około godziny 9:00 w jednym z bloków przy ul. Fabrycznej. Ogień pojawił się na drugim piętrze budynku i błyskawicznie objął całą kondygnację. Gęsty dym oraz rozprzestrzeniające się płomienie odcięły mieszkańcom drogę ucieczki, uwięziły wiele osób w mieszkaniach i uniemożliwiły samodzielne opuszczenie budynku.
Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły i środki. Do działań przystąpili strażacy, liczne zespoły ratownictwa medycznego z kilku powiatów, policjanci, pogotowie gazowe i energetyczne oraz dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Ratownicy podjęli decyzję o natychmiastowej ewakuacji całego budynku. Dzięki sprawnie przeprowadzonej akcji strażaków i policjantów bezpiecznie ewakuowano 21 mieszkańców. Pomocy medycznej wymagało 15 osób, w tym dzieci.
Najciężej poszkodowani byli 58-letnia kobieta oraz 39-letni mężczyzna. Oboje zostali przetransportowani śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitali.
Dzięki szybkiej akcji gaśniczej strażakom udało się zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia i ograniczyć skalę zniszczeń.
W związku z tragicznym finałem pożaru prokuratura wszczęła śledztwo. Postępowanie prowadzone jest w kierunku sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, którego skutkiem jest śmierć człowieka. Śledczy podkreślają jednak, że jest to standardowa procedura w tego typu przypadkach.
Przyczyna pojawienia się ognia nadal nie jest znana. W toku śledztwa powołani zostaną biegli, którzy przeprowadzą szczegółowe oględziny i analizy. Istotnym elementem postępowania będą również przesłuchania mieszkańców bloku, które mają pomóc w ustaleniu okoliczności wybuchu pożaru
Źródło: Lublin112
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.