
Ma zaledwie 31 lat, kochającego męża i dwóch małych synków: 11-letniego Szymona oraz 3-letniego Nikodema. Jej dotychczas poukładane i szczęśliwe życie w jednej chwili zmieniło się w dramatyczną walkę o przetrwanie.
Karolina Grudzińska z Międzyrzeca Podlaskiego zmaga się z zaawansowanym rakiem żołądka w IV stadium z przerzutami. Szansą na zatrzymanie choroby jest innowacyjna terapia w niemieckiej klinice. Do opłacenia leczenia brakuje jednak jeszcze ponad 280 tysięcy złotych.
MIĘDZYRZEC PODLASKI – Początek choroby był niepozorny. Wszystko zaczęło się od powiększonego brzucha i dolegliwości, które skłoniły Karolinę do konsultacji lekarskiej. Badania wykazały zmianę na jajniku, co doprowadziło do natychmiastowej operacji.
Wobec powagi sytuacji medycznej lekarze podjęli bezkompromisową decyzję o usunięciu drugiego jajnika oraz macicy. Zabieg ten bezpowrotnie zamknął młodej kobiecie drogę do ponownego macierzyństwa, ale stawka była wyższa – ratowanie życia.
Bolesna diagnoza: „Lekarze dają mi tylko czas”
Dopiero pooperacyjny, szczegółowy wynik badania histopatologicznego przyniósł właściwe i zarazem porażające rozpoznanie. Zmiany na jajnikach okazały się tzw. guzem Krukenberga – wtórnym nowotworem będącym przerzutem z przewodu pokarmowego. Ostateczna diagnoza to zaawansowany gruczolakorak żołądka w IV stadium z rozsiewem do otrzewnej oraz kości.
W Polsce Karolina została poddana wyczerpującej chemioterapii. Każdy cykl leczenia wiąże się z ogromnym cierpieniem i brakiem sił, jednak gdy tylko objawy uboczne mijały, kobieta wracała do pełnienia roli mamy. Niestety, ze względu na stopień zaawansowania choroby, polscy specjaliści zaproponowali jedynie leczenie paliatywne.
– Usłyszałam słowa, które ciężko mi zaakceptować: lekarze nie są w stanie mnie wyleczyć, a jedynie przedłużyć mi życie. Nie potrafię i nie chcę się z tym pogodzić. Kiedy patrzę w oczy moich synów, wiem, że muszę zrobić wszystko, by być przy nich, tulić, wspierać i patrzeć, jak dorastają – wyznaje Karolina Grudzińska. Reklama Szansa w niemieckiej klinice IOZK
Mimo trudnych rokowań rodzina nie poddaje się i szuka pomocy poza granicami kraju. Promyk nadziei pojawił się w specjalistycznej klinice IOZK (Immun-Onkologisches Zentrum Köln) w Kolonii , w Niemczech. Terapia immunologiczna w tamtejszym ośrodku daje realną szansę na zatrzymanie postępu procesów nowotworowych oraz podarowanie młodej matce cennego czasu u boku bliskich.
Przeszkodą stanowiącą barierę nie do przejścia dla pojedynczej rodziny są koszty – zagraniczne leczenie, diagnostyka oraz transport wyceniono na setki tysięcy złotych.
Ruszyła zbiórka. Liczy się każda złotówka
W serwisie Siepomaga.pl utworzono oficjalną zbiórkę na rzecz 31-latki z Międzyrzeca Podlaskiego. Z potrzebnej kwoty niemal 480 tysięcy złotych udało się zebrać już ponad 196 tysięcy złotych (ok. 41% celu). Do rozpoczęcia pełnego procesu terapeutycznego w Niemczech wciąż brakuje ponad 282 tysięcy złotych .
Czasu jest niewiele – zbiórka na portalu trwa do 23 października 2026 roku, jednak leczenie powinno rozpocząć się jak najszybciej.
Jak można pomóc Karolinie w walce o życie?
Wpłata online: Poprzez oficjalną zbiórkę na portalu Siepomaga.pl pod hasłem: „Mam 31 lat, 2 małych synków i raka z przerzutami! Proszę - pomóż mi walczyć o życie!” . Reklama
Przelew tradycyjny / SMS: Szczegóły dotyczące wpłat SMS-owych dostępne są bezpośrednio na stronie zbiórki Fundacji Siepomaga.
Przekazanie 1,5% podatku: KRS: 0000396361 Cel szczegółowy: 1001346 Karolina
WSPARCIE TUTAJ!
Obserwuj nas na Google News
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.