1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Mieszkańcy Zamościa nie zapomnieli o dawnym dworcu PKS. Pozostały tylko zdjęcia

    Mieszkańcy Zamościa nie zapomnieli o dawnym dworcu PKS. Pozostały tylko zdjęcia

    RAK0RAK0przeszczepów
    730 odsłon
    Lubelskie

    Mieszkańcy Zamościa wciąż pamiętają o dawnym dworcu PKS. Z tego obiektu, który kiedyś służył miastu, pozostały już tylko fotografie.

    • Dworcowy budynek składało się z gotowych elementów, więc budowa poszła szybko. Zresztą miał on podobno stanąć w innym mieście (mówiło się o Tomaszowie Lub.), ale jednak zmieniono decyzję i… budynek przyjechał do Zamościa — opowiadała nam jakiś czas temu Marek Walewander, radny miejski oraz wieloletni pracownik zamojskiego PKS. Potęga komunikacyjna. Nawet 900 pracowników

    Każdego dnia podróżni, którzy tutaj dotarli, mogli skorzystać z kilkuset kursów autobusowych. Tylko w 1985 r. było ich codziennie ponad 440, a np. w 1994 r. — 453. Dobre czasy dla przedsiębiorstwa jednak minęły: gdzieś około przełomu wieków. PKS po prostu nie wytrzymał konfrontacji z bardziej mobilną konkurencją (chodziło głównie o sprawność, elastyczność działania).

    W końcu sprzedana została m.in. baza przedsiębiorstwa przy ul. Sadowej oraz dworzec przy ul. Hrubieszowskiej. Wybudowano w tym miejscu duże centrum handlowe. Nadal funkcjonuje przy nim kilka stanowisk dla autobusów.

    • Obok, przy ul. Gminnej, działa dworzec busów. Można stamtąd odjechać w różne miejsca regionu, ale także do Warszawy czy Krakowa. To wszystko jednak tylko namiastka tego czym dysponował kiedyś PKS. To była naprawdę komunikacyjna potęga! — wspomina z nostalgią 63-letni mężczyzna, jeden z mieszkańców bloków przy ul. Hrubieszowskiej.
    • Okolice dawnego dworca mają charakter handlowy. Nadal mamy tutaj wiele sklepów, punktów usługowych, kiosków, barów. Bo dworzec PKS-u przyciągał kiedyś na zamojskie Nowe Miasto tysiące ludzi: z całego miasta i okolicznych miejscowości. I takie przyzwyczajenie pozostało — dodaje inny mężczyzna. Marek Walewander pracował w zamojskim PKS-ie 40 lat. On również ma wiele wspomnień związanych z tym przedsiębiorstwem.

    Gierek nie przyjechał, ale… wiele zmienił

    • W najlepszych czasach PKS Zamość zatrudniał nawet 750 do 900 pracowników. Realizowane były nie tylko przewozy osób, ale także towarowe — wspominał w rozmowie z nami Marek Walewander. - A w miejscu gdzie założono dworzec działało wcześniej targowisko na którym handlowano zwierzętami. Dworzec rzeczywiście tę okolicę odmienił, ale początki były trudne. W latach 70. ubiegłego wieku powstały wprawdzie stanowiska gdzie podróżni mogli sprawnie wsiąść do autobusów, ale np. dyżurni ruchu długo pracowali w prostych barakach. O tym też warto przypomnieć. Wszystko zmieniło się bowiem przed dożynkami, które odbyły się w Zamościu w 1980 r. Wtedy miał na nie przyjechać Edward Gierek, I sekretarz KC PZPR. Cały Zamość zaczęto wówczas na potęgę zmieniać, remontować. Także z tej okazji na miejscowym dworcu postawiono ową dużą poczekalnię.

    Gierek wprawdzie do Zamościa nie przyjechał, ale inwestycje pozostały. Zmieniła się też cała okolica. Chodzi nie tylko o ul. Hrubieszowską. Na Nowym Mieście wyburzono wiele drewnianych domów i postawiono w ich miejscu bloki, w tym pokazowe osiedle PR-5. Dzisiaj ta część miasta wygląda zupełnie inaczej niż np. w latach 70. ub. wieku.

    Teraz stary dworzec PKS przy ulicy Hrubieszowskiej można oglądać tylko na archiwalnych zdjęciach. Nasze zostały wykonane w 2012 roku. Widać na nich stanowiska, budynek dworca, okoliczne kioski i punkty handlowe.

    Można też dostrzec autobusy PKS i zamojskiej Autonaprawy oraz ich pasażerów.

    Wtedy człowiek się cieszył

    Fotografie zamieściliśmy na profilu Zamość Nasze Miasto, w mediach społecznościowych. Reakcja Czytelników była duża i wręcz natychmiastowa. Post w krótkim czasie uzyskał ponad 300 "polubień". Pojawiło się także kilkadziesiąt komentarzy. Widać, że mieszkańcy Zamościa i okolic nie zapomnieli o starym dworcu przy ul. Hrubieszowskiej. I wspominają go z nostalgią.

    „Wszystko pamiętam, bardzo biedne to miejsce było, ale wspomnienia fajne” – napisała pani Magdalena. „Latało się, jak było się małym, do grosika ciuszka (przy dworcu)” – dodała pani Klaudia. „Piękne wspomnienia. Nie da się zapomnieć” – wtórowała im pani Monika. A pan Rafał napisał: „Co tydzień w niedzielę o 18.50 odjeżdżałem do Lublina od dziadków mieszkających na Peowiaków. Autobus był pospieszny z Tomaszowa do Warszawy. Bilety na ten autobus dziadzio kupował dla mnie w kasach Orbisu na Starówce. Lata 1989-93” – wspominał.

    „W jednym z tych lokali był barek, gdzie sprzedawano hot-dogi. Kosztowały 3.50 zł. Do tej pory je pamiętam. Były super” – wspominał tymczasem pan Kamil. U pana Krzysztofa zdjęcia wywołały trochę inne wspomnienia.

    "Oj, jeździło się do pracy z tego dworca” – napisał. „Autokary załadowane, że kierowca drzwi zamykał, bo od wewnątrz ostatni pasażer nie dawał rady. Takie były czasy. „Wtedy człowiek się cieszył, gdy kierowca się ulitował i zabrał” – skwitował pan Paweł.


    Źródło: Krasnystaw Nasze Miasto

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.