
INNE - SIATKÓWKA
Jarosław Czępiński
Dzisiaj, 15:24
Wilfredo Leon i spółka wywalczyli awans do półfinału Ligi Narodów Po obu stronach siatki stanęła broniąca tytułu reprezentacja Polski oraz debiutująca w turnieju finałowym Ukraina. Kibice w kraju doskonale kojarzyli najbardziej znanych siatkarzy rywali, m.in. Jurija Semeniuka, Olega Płotnickiego czy Wasyla Tupczija. Znany jest także selekcjoner reprezentacji, Argentyńczyk Raul Lozano . Od kwietnia 2024 prowadzi reprezentację Ukrainy. Pod jego opieką nasi wschodni sąsiedzi w fazie interkontynentalnej rozgrywek Ligi Narodów udowodnili już, że potrafią grać w siatkówkę. Ograli m.in. Brazylię i Włochy.
Polscy siatkarze nie mogli doczekać się ćwierćfinałowej rywalizacji.
Partia otwarcia toczyła się pod dyktando Biało-Czerwonych. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia szybko wypracowali bezpieczną przewagę. W pewnym momencie, po ataku Wilfredo Leona, Polacy wygrywali 20:13. Bardzo szybko zbliżyli się do piłki setowej (24:20). Ukraińcy nie zamierzali łatwo poddać się. Wasyl Tupczij skończył atak na 24:20. Z kolei Oleg Płotnicki zapunktował na 24:22. Dopiero za czwartym podejściem Polacy przechylili szalę wygranej w pierwszym secie blokując Płotnickiego (25:22).
Druga odsłona była wyrównana: 2:2, 4:4. Pierwsi na kilka punktów odskoczyli Ukraińcy (7:5, 9:7, 10:9). Chwilę później Marcin Komenda i spółka odskoczyli na dwa punkty: 17:16, 18:17.
Zanosiło się na zaciętą i emocjonująca końcówkę partii. Ukraińcy prowadzili już 23:21. Obrońcy tytułu zdołali jeszcze urwać kilka punktów (22:24). Ostatnie zdanie należało do rywali. Zablokowany został w ataku Leon i był już remis 1:1. Ta partia została przegrana 22:25.
Bardzo ważny był trzeci set. Zwycięstwo dawało przewagę psychiczną. Po wygranej w drugiej odsłonie Ukraińcy nabrali pewności siebie i zaczęli coraz mocniej naciskać, szczególnie w polu zagrywki. Początek po raz kolejny był wyrównany: 4:4, 6:6, 8:8, 9:9, 10:10. Po ataku Bołądzia Polska wyszła na dwubramkowe prowadzenie (12:10). Po przerwie w grze dla Raula Lozano Wilfredo Leon zagrał asa (13:10).
Niestety, szybko stopniała przewaga. Zablokowany został Tomasz Fornal (tylko 14:13). Polacy nie zamierzali szybko odpuścić. Potrójny blok dał ponowne prowadzenie, tym razem 18:14.
W końcówce najpierw Kamil Semeniuk obił ukraiński blok, a w kolejnej akcji w aut posłał piłkę Tupczij (25:20).
Czwarta partia na początku także była wyrównana: 1:1, 2:2. Jednak bardzo szybko Polacy zbudowali kilkupunktową przewagę (8:3). Leon skończył atak na 9:5, a Bartłomiej Lemański podwyższył na 10:5.
Biało-Czerwoni kontrolowali seta: 14:7, 15:10. Po zaciętej wymianie Bołądź skończył atak na 21:14. Po błędzie rywali w zagrywce Polacy prowadzili 24:14.
Czwarta odsłona zakończyła się zwycięstwem 25:17, a mecz wynikiem 3:1 dla Polski. W półfinale nasza reprezentacja zagra ze Słowenią.
W drugim czwartkowym ćwierćfinale reprezentacja USA pokonała Włochów 3:0. W środę Japonia Chiny 3:1, a Słowenia Turcję 3:0.
Pary półfinałowe: Słowenia - Polska (1 sierpnia, godzina 9) * Japonia - USA (1 sierpnia, godzina 13.30).
Polska - Ukraina 3:1 (25:22, 22:25, 25:20, 25:17)
Polska: Komenda (3), Lemański (7), Leon (16), Fornal (8), Bołądź (24), Jakubiszak (5), Popiwczak (libero) oraz Sasak (1), Firlej, K. Semeniuk (4), Śliwka, Szalpuk (2).
Ukraina: Płotnicki (8), Janczuk (12), J. Semeniuk (10), Szczytkow, Szczurow (5), Tonkonoh (3), Pampuszko (libero) oraz Bojko (libero), Synytsia, Tupczij (13), Kisiliuk, Kowalow (4).
Źródło: Dziennik Wschodni - Zamosc
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.