
Do ujawnienia doszło podczas kontroli prowadzonej przez funkcjonariuszy Oddziału Celnego Pocztowego w Lublinie. Ich uwagę zwróciła przesyłka nadana ze Sri Lanki i adresowana do mieszkańca Kielc. Zgodnie z deklaracją wewnątrz miała znajdować się „herbal tea”, czyli herbata ziołowa, o wartości 300 rup
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Lublinie ujawnili w przesyłce pocztowej 70 gramów suszonych kwiatów lotosu błękitnego. Towar zadeklarowano jako „herbal tea”, jednak Nymphaea caerulea figuruje w Polsce w wykazie środków odurzających grupy I-N. Przesyłka została zatrzymana, a zabezpieczone dowody przekazano Policji.
Do ujawnienia doszło podczas kontroli prowadzonej przez funkcjonariuszy Oddziału Celnego Pocztowego w Lublinie. Ich uwagę zwróciła przesyłka nadana ze Sri Lanki i adresowana do mieszkańca Kielc.
Zgodnie z deklaracją wewnątrz miała znajdować się „herbal tea”, czyli herbata ziołowa, o wartości 300 rupii lankijskich. Kontrola wykazała jednak, że paczka zawierała opakowanie suszonych kwiatów opisanych jako „Blue Lotus Flowers”.
Z informacji umieszczonych na etykiecie wynikało, że opakowanie zawiera 70 gramów lotosu błękitnego, znanego pod nazwą Nymphaea caerulea. Szacunkowa wartość rynkowa towaru wynosiła około 85 złotych.
Choć przesyłka miała niewielką wartość, jej zawartość podlega w Polsce ograniczeniom prawnym. Lotos błękitny figuruje w wykazie środków odurzających grupy I-N, dlatego jego przywóz na terytorium kraju jest zabroniony.
Zatrzymany susz został zabezpieczony, a dowody rzeczowe przekazano do dalszej dyspozycji Policji w Lublinie.
Lotos błękitny jest oferowany przez niektóre zagraniczne sklepy internetowe jako „ziołowa ciekawostka”. Można go znaleźć między innymi wśród składników naparów, kadzideł oraz mieszanek reklamowanych jako relaksacyjne.
Taki sposób prezentowania produktu nie zmienia jednak jego statusu prawnego w Polsce. Sprowadzanie lotosu błękitnego może wiązać się z odpowiedzialnością karną również wtedy, gdy zamówienie dotyczy niewielkiej ilości, jest przeznaczone na własny użytek i kosztuje zaledwie kilkadziesiąt złotych.
Dla organów kontroli znaczenie ma faktyczna zawartość przesyłki, a nie jej opis, cena czy sposób dostarczenia. Deklaracja „herbal tea” umieszczona na opakowaniu nie sprawia, że znajdujący się w środku susz staje się legalny.
Przed zamówieniem egzotycznych ziół, suszy lub preparatów określanych jako „naturalne” warto sprawdzić, czy ich składniki mogą być legalnie sprowadzane do Polski. Produkt dostępny w zagranicznym sklepie internetowym nie musi być dopuszczony do obrotu w kraju odbiorcy.
Funkcjonariusze Oddziału Celnego Pocztowego w Lublinie każdego dnia kontrolują przesyłki napływające z całego świata. Sprawdzane są również paczki zawierające towary o niewielkiej zadeklarowanej wartości.
Źródło: KAS Lublin
Źródło: Lublin112
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.