
FOT. Powiat Pod tablicą na fasadzie budynku Wydziału Komunikacji w Zamościu stanęli przedstawiciele powiatu, miasta i Akademii Zamojskiej. Kwiaty złożono w 72. rocznicę śmierci Mariana Ludwika Sochańskiego, ostatniego przedwojennego starosty zamojskiego. To była krótka uroczystość, ale dotyczyła cz
FOT. Powiat
Pod tablicą na fasadzie budynku Wydziału Komunikacji w Zamościu stanęli przedstawiciele powiatu, miasta i Akademii Zamojskiej. Kwiaty złożono w 72. rocznicę śmierci Mariana Ludwika Sochańskiego, ostatniego przedwojennego starosty zamojskiego. To była krótka uroczystość, ale dotyczyła człowieka, którego biografia prowadzi od Legionów Polskich przez urzędy II Rzeczypospolitej aż po więzienia wojny i powojnia.
W imieniu starosty zamojskiego Stanisława Grześko kwiaty złożyli wicestarosta Krzysztof Rusztyn i Joanna Mazurek, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych i Promocji Powiatu. Dołączyli do nich także zastępczyni prezydenta Zamościa Marta Pfeifer oraz rektor Akademii Zamojskiej prof. Paweł Skrzydlewski. Sam charakter tej uroczystości był prosty, bez rozbudowanej oprawy, ale właśnie dlatego wybrzmiał mocniej – chodziło o pamięć o człowieku, który w Zamościu pełnił odpowiedzialny urząd tuż przed wybuchem wojny.
Marian Ludwik Sochański nie był wyłącznie urzędnikiem. Zaczynał jako oficer – major artylerii Wojska Polskiego – a jego droga zawodowa prowadziła przez instytucje państwa, które budowano po odzyskaniu niepodległości. Pracował jako radca do spraw mniejszości narodowych w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, później jako naczelnik w Urzędzie Wojewódzkim we Lwowie, następnie jako wicewojewoda lwowski i nowogródzki. Dopiero potem, w lutym 1937 roku, objął stanowisko starosty powiatu zamojskiego. Funkcję tę pełnił do wybuchu II wojny światowej.
Za swoją działalność został wyróżniony wieloma odznaczeniami:
Po napaści Niemiec na Polskę Sochański pomógł ukryć w Zamościu obraz „Hołd pruski”, by nie wpadł w ręce okupanta. Sam później kilkakrotnie trafiał do więzień – był osadzany między innymi w Zamościu i na zamku w Lublinie , a ostatecznie został zwolniony. Jego powojenny los również nie oszczędzał: w 1949 roku został aresztowany i trafił do więzienia mokotowskiego w Warszawie .
Zmarł 7 lipca 1954 roku w więziennym szpitalu przy ulicy Rakowieckiej. Później przyszło jednak formalne przywracanie mu dobrego imienia. W 2003 roku uznano go za pokrzywdzonego w rozumieniu ustawy o IPN, a 21 marca 2012 roku Sąd Najwyższy uniewinnił go od wyroku wydanego przez sąd Polski Ludowej w latach 1951–1952. Dzięki temu dzisiejsza pamięć o Sochańskim nie ogranicza się do samej tablicy – obejmuje też całą drogę, którą przeszedł od służby państwowej do represji i pośmiertnego oczyszczenia.
na podstawie: Powiat Zamojski.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Źródło: tuZamosc (tuzamosc.pl)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.