
4 minuty czytania • 29.06.2026 12:22
Krzysztof Wiejak
Dziennikarz
Rekordowa liczba pasażerów, niemal dwukrotny wzrost przychodów i rozwój działalności cargo – tak wyglądał 2025 rok w Porcie Lotniczym Lublin. Mimo wyraźnej poprawy wyników finansowych spółka zakończyła rok ponad 42-milionową stratą. Kulą u nogi wciąż jest zadłużenie powstałe przy budowie lotniska w Świdniku.
PLL właśnie opublikował wyniki finansowe za zeszły rok. Przypomnijmy, że spółka ma dwóch dużych akcjonariuszy – największym, posiadającym około 51,5 proc. akcji jest gmina Lublin, drugim – samorząd województwa lubelskiego (47 proc.). I to właśnie te dwa samorządy ponoszą największe koszty funkcjonowania lotniska. Łącznie prezydent i marszałek województwa w zeszłym roku dokapitalizowali je kwotą 54 mln zł, z czego Lublin wyłożył ze swojego budżetu 28 mln zł, a województwo 26 mln zł. W tym roku z Ratusza poszły już trzy kolejne przelewy na 21 mln zł. Wykup obligacji, które spółka wyemitowała na budowę lotniska, zakończy się dopiero w 2034 rok, co oznacza, że jeszcze przez osiem lat będzie negatywnie wpływał na wyniki spółki.
Władze PLL komentują, że na lotnisko nie można patrzeć jak na oderwany od rzeczywistości model biznesowy. – Koszt budowy obwodnicy wokół Lublina kilkakrotnie przekroczył koszt budowy lotniska – mówi Piotr Jankowski , rzecznik prasowy PLL. – Na utrzymanie letnie i zimowe choćby tylko tej trasy ponoszone są co roku wielomilionowe nakłady, a przecież droga ta nigdy nie będzie wprost generować zysku. Są to koszty, które są ponoszone po to, żeby stymulować przychody w innych sektorach – tłumaczy.
Latamy coraz więcej. Pomagają nowe kierunki
Na pewno zeszły rok był dla PLL wyjątkowy pod względem pasażerskim. Lotnisko obsłużyło 471 tys. pasażerów, czyli o ponad 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Rekord padł w sierpniu, kiedy w ciągu jednego miesiąca przez terminal przewinęło się ponad 61 tys. podróżnych. Jeszcze szybciej rosła liczba operacji lotniczych – zwiększyła się aż o 26 proc., do 5052 startów i lądowań, ale duża w tym zasługa przewozów towarowych cargo (o czym poniżej).
Za wzrost odpowiada przede wszystkim rozwój siatki połączeń. W 2025 roku uruchomiono rejsy do Rzymu obsługiwane przez Aeroitalię, jednak po sezonie letnim ze względu na słabsze niż przewidywał przewoźnik obłożenie zostały zlikwidowane oraz sezonowe loty Ryanaira do Barcelony-Girony (w tym roku połączenie wystartowało dopiero dzisiaj, a ostatnie będzie pod koniec września). Przewoźnicy zwiększyli również częstotliwość lotów do Londynu-Luton (z 10 do 12) oraz Warszawy (z 5 do 7). Nie zmieniła sie ofert na wakacyjne kierunki, jak Antalya, Heraklion, Hurghada, Monastyr, Split czy Burgas, a pod koniec roku zadebiutowało zimowe połączenie czarterowe do egipskiego kurortu Sharm el-Sheikh. PLL w ramach tras czarterowych współpracuje z największymi biurami podróży, w tym TUI, Coral Travel, Rainbow Tours, ITAKA, Grecos oraz Exim Tour.
Ten rok ma być jeszcze lepszy, bo PLL planuje po raz pierwszy w historii odprawić pół miliona pasażerów, a dokładnie 530 tys. Mają w tym pomóc nowe trasy:
Maastricht w Holandii (Wizz Air) – trasa całoroczna.
Rijeka (Wizz Air) – letnie połączenie do Chorwacji
Trapani (Ryanair) – sezonowe loty na Sycylię od 31 marca.
Z kolei Loty do Egiptu mają się odbywać przez cały rok.
Towary w cenie. Wojsko pomogło w przychodach
Największą niespodzianką 2025 roku okazał się jednak rozwój przewozów towarowych, czyli cargo. Liczba operacji towarowych wzrosła z 87 do 272, czyli o ponad 200 proc., a masa obsłużonych ładunków zwiększyła się z 51 ton do ponad 7,3 tys. ton. To przede wszystkim zasługa Wojska Polskiego, które przez pół roku korzystało z lubelskiego lotniska. Żołnierze pojawili się w Świdniku na początku czerwca zeszłego roku ze względu na remont pasa w lotnisku Rzeszów-Jasionka. W lubelskim porcie lądowały wówczas największe samoloty transportowe świata, przewożące pomoc humanitarną i wojskową dla Ukrainy. Była to gratka dla pasjonatów lotnictwa, którzy w Świdniku mają swoją górkę spotterską. W zeszłym roku mogli z niej oglądać i robić zdjęcia lądującym i startującym kolosom jak Antonov An-124 Rusłan, C-17 Globemaster, C-130 Hercules czy Boeing 747-400F.
Efekty współpracy PLL z Ministerstwem Obrony Narodowej widać w finansach. Przychody ze sprzedaży niemal się podwoiły – z 15,6 mln wzrosły do 30,8 mln zł. Dzięki temu strata netto zmniejszyła się o 8,9 mln zł, czyli o 17,3 proc. Rok 2025 spółka zakończyła jednak nadal na minusie – było 42,6 mln zł (rok wcześniej 51,5 mln pod kreską).
Zapomnijmy, że lotnisko będzie przynosić zysk
Dlaczego mimo rekordowych przychodów lotnisko wciąż jest nierentowne? Powodem są przede wszystkim wysokie koszty. Oprócz wspomnianych obligacji lotnisko spłaca też kredyt na budowę budynku cargo. Łącznie w zeszłym roku spółka przeznaczyła na obsługę zadłużenia aż 22,5 mln zł. Same wynagrodzenia pochłonęły niemal 26 mln zł i były o 12,2 proc. wyższe niż rok wcześniej. Zarząd tłumaczy ten wzrost przede wszystkim koniecznością dostosowania płac do kolejnych podwyżek wynagrodzenia minimalnego. W zeszłym roku lotnisko zatrudniało 255 osób, w tym najwięcej w Służbie Ochrony Lotniska (66 osób) i Biurze Obsługi Naziemnej – 63 osoby.
Sytuację finansową może poprawić dalsza współpraca z wojskiem. Na lotnisku ma powstać Baza Śmigłowcowa Wojsk Lądowych. W styczniu MON informował, że jest zainteresowany zakupem 20 hektarów pod ten cel i złożył ofertę cenową PLL. Rzecznik spółki informuje teraz, że „trwają zaawansowane rozmowy i prace”, nie podając jednak szczegółów, kiedy może dojść do sfinalizowana umowy.
Czy dzięki rozbuowie siatki połączeń, cargo i współpracy z wojskiem kiedyś przestaniemy dopłacać do lubelskiego lotniska?
– Szczerze? Ja już kiedyś to powiedziałem – nigdy . Lotnisko regionalne nie ma prawa zarobić – mówił w styczniu tego roku podczas wyjazdowego posiedzenia Komisji Budżetowo-Ekonomicznej Rady Miasta Lublin Krzysztof Matuszczyk , były już prezes PLL. Od stycznia, po odejściu poprzednika na emeryturę, spółką kieruje Dariusz Krzowski .
16 komentarzy
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Źródło: Jawny Lublin
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.