
Ukrainkę, pracownicę Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pabianicach obrzucono wulgarnymi słowami w pracy. N ieznany mężczyzna wyzwał ją od „ukraińskich k....” i kazał „wyp… z powrotem na Ukrainę, a nie pracować w opiece społecznej”. Kierownictwo GOPS złożyło doniesienie do prokuratury
Kobieta pochodzi z Ukrainy, pracuje w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Pabianicach. Opiekuje się starszymi, schorowanymi, leżącymi w domach Pabianiczanami. W środę 29 lipca przeżyła wstrząs. Gdy przyszła do domu podopiecznej zastała w nim parę obcych osób.
O zajściu w domu podopiecznej powiadomiła kierowniczkę GOPS i pojechała do KPP w Pabianicach, by złożyć zawiadomienie o zdarzeniu.
„29 lipca 2026 roku około godz. 9:10 zgłosiła się do Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach kobieta. Pani podczas rozmowy z recepcjonistką w Zespole Dyżurnych KPP w Pabianicach poinformowała, iż jest pracownikiem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Kobieta powiedziała że została obrażona słowami wulgarnymi przez mężczyznę nie wspominając nic o charakterze ksenofobicznym tych wyzwisk. Nie poinformowała również jaką funkcję pełni w GOPS. Z relacji kobiety nie wynikało by doszło do przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego. Pracownik cywilny pracujący na recepcji poinformował kobietę o możliwości złożenia zawiadomienia w tej sprawie z powództwa cywilnego, jednak kobieta w połowie rozmowy odebrała telefon i wyszła z budynku już do niego nie wracając”.
Szybka reakcja GOPS
Jak nas poinformowała Monika Piłat, szefowa Prokuratury Rejonowej w Pabianicach, kiedy zawiadomienie GOPS-u dotrze na ul. Warszawską, prokuratura pabianicka wdroży postępowanie. Zapewne prześle zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Łódź-Górna, gdzie wyznaczono prokuratora do prowadzenia spraw związanych z przestępstwami na tle narodowościowym.
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.