
Czy były napastnik Legii Warszawa, Tomas Pekhart, wkrótce pojawi się w strukturach Widzewa Łódź? Właśnie zdradził, że łączy go bardzo bliska relacja z właścicielem klubu, Robertem Dobrzyckim, a przy okazji ujawnił, że był już konsultowany w sprawie kluczowych decyzji personalnych. To niezwykle intry
TW
Tomasz Wyrzykowski 23 lipca 2026
1 godzin temu AKTYWNOŚĆ
Czy były napastnik Legii Warszawa, Tomas Pekhart, wkrótce pojawi się w strukturach Widzewa Łódź? Właśnie zdradził, że łączy go bardzo bliska relacja z właścicielem klubu, Robertem Dobrzyckim, a przy okazji ujawnił, że był już konsultowany w sprawie kluczowych decyzji personalnych. To niezwykle intrygujący wątek w momencie, gdy łódzki klub przechodzi prawdziwą rewolucję na szczytach władzy.
Tego lata Widzew przeszedł kolejną rewolucję. Tym razem nie dotyczyła ona jednak składu drużyny, a klubowych struktur. Zmienił się prezes oraz pion sportowy. Do czerwono-biało-czerwonych dołączyło bardzo silne, przynajmniej na papierze, trio: Łukasz Masłowski, Artur Płatek i Piotr Kosiorowski. Nowe nazwiska w gabinetach budziły wśród fanów emocje niemal tak wielkie jak wzmocnienia kadrowe.
Jeśli chodzi o piłkarzy, na razie doszło do dwóch transferów, a w planach jest jeszcze dwóch–trzech nowych graczy. To znacznie mniej niż w poprzednich okienkach, co sugeruje, że klub postawił na stabilizację sportową po zakończeniu wielkich czystek. Jednak to właśnie za kulisami dzieją się rzeczy, które mogą zaważyć na przyszłości Widzewa.
Tomas Pekhart zakończył już piłkarską karierę. Po odejściu z Legii Warszawa grał jeszcze w Dukli Praga, czyli zespole, w którym przez ostatnie pół roku występował Marek Hanousek. Już w trakcie aktywnej gry Czech zaczął szkolić się w kierunku pracy dyrektora sportowego. Dziś angażuje się w piłkę od strony agencyjnej, ale – jak sam przyznaje – jego serce wciąż bije dla Widzewa.
W rozmowie z beIN Sports Pekhart powiedział wprost:
Jestem bardzo blisko ludzi związanych z Widzewem oraz właściciela klubu, Roberta Dobrzyckiego. Kiedy rozważali zatrudnienie Vukovicia, również pytali mnie o jego osobę, ponieważ jest dla mnie kimś w rodzaju drugiego ojca. Wspólnie zdobywaliśmy trofea, a to on sprowadził mnie do Legii. Łączy nas bardzo bliska relacja. Widzew to niezwykle interesujący projekt i myślę, że w tym sezonie RTS może być naprawdę bardzo mocny.
Tomas Pekhart, były piłkarz Legii Warszawa
To dość zaskakujące wyznanie, szczególnie biorąc pod uwagę jego silne powiązania z Legią. Pekhart nie ukrywa, że zdobywał z nią trofea i ma bliską relację z trenerem Vukoviciem, który sprowadził go do Warszawy. Jednocześnie deklaruje bliskość z właścicielem Widzewa, Robertem Dobrzyckim, i samym klubem. To rodzi pytanie: czy były legionista mógłby w przyszłości objąć w Łodzi funkcję dyrektora sportowego lub innego stanowiska w strukturach?
Na ten moment to tylko spekulacje, ale słowa Pekharta wskazują, że drzwi są otwarte. Jego doświadczenie w budowaniu składu i znajomość rynku piłkarskiego mogłyby być cennym wsparciem dla Widzewa, który po zmianach w pionie sportowym szuka nowej drogi. Kibice z pewnością z uwagą będą śledzić, czy ten wątek się rozwinie.
Dlaczego to ważne dla łodzian? Widzew to nie tylko sport, ale i tożsamość miasta. Każda decyzja personalna na najwyższych szczeblach klubu ma wpływ na atmosferę wokół drużyny i nadzieje na sukces. Zatrudnienie osoby z takim bagażem doświadczeń – nawet jeśli kojarzonej z odwiecznym rywalem – mogłoby być kontrowersyjne, ale też pokazać, że klub kieruje się profesjonalizmem, a nie sentymentami.
Na razie nic nie zapowiada rychłego ogłoszenia współpracy. Wypowiedź Pekharta to jednak wyraźny sygnał, że jego drogi z Widzewem mogą się jeszcze przeciąć. Władze RTS-u nie komentują tych doniesień, ale w świecie piłki tajemnice rzadko pozostają długo w ukryciu.
Źródłem informacji jest wywiad udzielony przez Tomasa Pekharta dla stacji beIN Sports.
Źródło: 24 Łódź (24lodz.pl)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.