
Dziś, mijając odrestaurowane zabytki czy spacerując wokół rynku, rzadko pamiętamy, komu zawdzięczamy ten układ przestrzenny Starego Miasta. Czas to zmienić. Od śmierci arcybiskupa we wrześniu tego roku minie równo 650 lat, a w Łowiczu wciąż brak ulicy, placu czy ronda jego imienia. Człowiek z wizją i europejskim wykształceniem J arosław Bogoria ze Skotnik (urodzony około 1276 roku) był jednym z najwybitniejszych architektów XIV-wiecznej Polski. Pochodził z możnego rodu z ziemi sandomierskiej, a wiedzę zdobywał na najstarszym europejskim uniwersytecie w Bolonii, gdzie studiował prawo i teologię. Wykształcenie i dyplomatyczny talent szybko dały o sobie znać - Skotnicki reprezentował królestwo w sprawach międzynarodowych, m.in. w słynnym procesie warszawskim przeciwko Zakonowi Krzyżackiemu w 1339 roku. Gdy w 1342 roku stanął na czele polskiego Kościoła jako arcybiskup gnieźnieński, stał się prawą ręką króla Kazimierza Wielkiego. Monarcha przeniósł Polskę z epoki drewna do ery kamienia i cegły, a Skotnicki zrobił dokładnie to samo z zarządzanymi przez siebie dobrami kościelnymi, szczególnie z Łowiczem. https://lowiczanin.info/lowiczanin-premium/ropa-naftowa-sredniowiecza-plynela-przez-lowicz-jak-dawny-kartel-kontrolowal-ceny-i-bogacil-sie-na-bialym-zlocie/dgVVyxREQxOEP9yeIFPl Ceglany zamek i gotycka świątynia – jak powstał współczesny Łowicz Zamiast nietrwałego grodu z drewna i ziemi, jak poświadcza w swej kronice Janko z Czarnkowa, arcybiskup postanowił wznieść nad Bzurą nowoczesną warownię. Ok. 1355 roku, na suchym, wysokim brzegu Bzury, stanął murowany z kamienia i cegły gotycki zamek wysoki z wieżą bramną, kaplicą i fosą. Twierdza strzegła przeprawy przez błota i chroniła mieszkańców przed najazdami. Równolegle arcybiskup Jarosław ufundował nowy, murowany kościół parafialny pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny. To właśnie ten obiekt stał się fundamentem, na którym kilkadziesiąt lat później utworzono łowicką Kapitułę Kolegiacką. Co ciekawe, architektoniczne decyzje arcybiskupa nie były przypadkowe. Jak dowodzą współczesne badania urbanistyczne, wyznaczone wówczas ciągi komunikacyjne i plac targowy do dziś stanowią rdzeń historycznego układu miasta. XIV-wieczna reforma: Mniej podatków na start, więcej jedzenia na stół Budowa zamku to nie wszystko. Jarosław Bogoria ze Skotnik był sprawnym gospodarzem i zarządcą. Cały obszar tzw. Klucza Łowickiego przestawił na nowocześniejsze prawo niemieckie (magdeburgskie i średzkie). Wprowadził rozwiązanie, które dziś nazwalibyśmy ulgą podatkową dla inwestorów – tzw. wolinznę . Nowi osadnicy, którzy decydowali się karczować lasy i uprawiać ziemię w dolinie Bzury, byli całkowicie zwolnieni z jakichkolwiek opłat przez okres od 8 do nawet 24 lat! Dopiero gdy gospodarstwo zaczynało przynosić zyski, dotychczasowe, niepewne posługi zamieniano na stały, przewidywalny czynsz w pieniądzu i ziarnie. Ponadto arcybiskup upowszechnił system trójpolowy (lokacje na prawie niemieckim wymuszały regularny podział gruntów wiejskich na tzw. niwy i cykliczny płodozmian -uprawę ozimą, jarą i ugór), co uchroniło region przed klęskami głodu i dało nadwyżki żywności na handel. W wioskach masowo powoływał sołtysów, którzy zakładali młyny, karczmy, jatki rzeźnickie i piekarnie. Długosz opisał zasługi Skotnickiego dla Łowicza w swoich słynnych Rocznikach .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.