
Zwarcie instalacji elektrycznej było prawdopodobnie przyczyna pożaru łodzi motorowej na ul. Miodowej. Łódź zrobiona była z tworzywa sztucznego. Dym było widać z trasy szybkiego ruchu S8.
Do pożaru doszło 1 sierpnia. O godz. 9.16 strażacy dostali wezwanie na ul Miodową. Na miejsce pojechali strażacy z OSP Pabianice i KPSP Pabianice.
Na miejscu zastali rozwinięty pożar. Musieli pracować w aparatach ochrony dróg oddechowych ze względu na zadymienie. Łodzi nie udało się uratować. Pożar ugaszono jednym prądem wody i rozebrano łódkę. Straty wstępnie oszacowano na 120 tysięcy zł.
Co sądzisz na ten temat?
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.