
Kto by pomyślał, że zwykłe kopanie w przydomowym ogródku może odsłonić tajemnicę sprzed ponad dwóch tysięcy lat? W województwie łódzkim, podczas prac ogrodowych, natrafiono na znakomicie zachowane urny kultury pomorskiej. Znalazcy nie wahali się ani chwili – zamiast samodzielnie wydobywać zabytki, n
AJ
Anna Jurewicz 23 lipca 2026
48 minut temu KULTURA
Kto by pomyślał, że zwykłe kopanie w przydomowym ogródku może odsłonić tajemnicę sprzed ponad dwóch tysięcy lat? W województwie łódzkim, podczas prac ogrodowych, natrafiono na znakomicie zachowane urny kultury pomorskiej. Znalazcy nie wahali się ani chwili – zamiast samodzielnie wydobywać zabytki, natychmiast powiadomili Łódzkiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Do odkrycia doszło podczas rutynowych prac w ogrodzie. Jak informuje Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Łodzi, znalezione przedmioty to urny grobowe w wyjątkowo dobrym stanie. Dzięki szybkiej i odpowiedzialnej postawie znalazców możliwe było zabezpieczenie terenu i przeprowadzenie profesjonalnych badań archeologicznych.
– Bardzo się cieszymy, że możemy poinformować o przyznaniu przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego kolejnej nagrody za przypadkowe znalezienie zabytków archeologicznych – znakomicie zachowanych urn kultury pomorskiej – przekazuje Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Łodzi. To dowód na to, że właściwa reakcja obywateli ma ogromne znaczenie dla nauki.
Badania terenowe przeprowadził Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk Ośrodek w Łodzi. Specjaliści nie tylko zbadali same naczynia, ale również przeanalizowali znajdujące się w nich spalone szczątki ludzkie. Dzięki temu wiemy, że w jednej z urn pochowano mężczyznę w wieku około 40–45 lat.
Najważniejsze wnioski z badań to:
Dla naukowców szczególnie cenne jest to ostatnie – każde nowe stanowisko dostarcza unikalnych danych o dawnym osadnictwie i zwyczajach mieszkańców tych terenów. Lokalizacja nowego stanowiska nie została ujawniona, aby zabezpieczyć je przed niekontrolowanym dostępem.
Kultura pomorska rozwijała się na ziemiach dzisiejszej Polski od około VII do III wieku p.n.e., czyli we wczesnej epoce żelaza. Jej przedstawiciele zamieszkiwali początkowo Pomorze, ale z czasem ich osadnictwo objęło także znaczną część środkowej Polski, w tym tereny dzisiejszego województwa łódzkiego.
Najbardziej charakterystycznym elementem tej kultury są cmentarzyska ciałopalne. Zmarłych kremowano, a ich spalone szczątki składano w glinianych naczyniach. Część z nich przybierała wyjątkową formę tzw. urn twarzowych – zdobionych wizerunkami ludzkich twarzy, nakryciami głowy czy elementami biżuterii. Takie znaleziska należą dziś do najbardziej rozpoznawalnych zabytków z tego okresu.
Odkrycie nowego stanowiska archeologicznego w regionie to nie tylko sukces naukowców, ale też wzbogacenie historii naszego województwa. Każde takie znalezisko przybliża nas do zrozumienia, jak żyli ludzie na tych ziemiach ponad dwa tysiące lat temu. To także przypomnienie, że pod naszymi stopami wciąż kryją się nieodkryte tajemnice przeszłości.
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Łodzi podkreśla, że odpowiedzialna postawa znalazców miała kluczowe znaczenie. Gdyby próbowali wydobyć urny na własną rękę, mogliby zniszczyć kontekst archeologiczny i stracić bezcenne informacje. Dzięki ich rozwadze naukowcy mogli przeprowadzić pełne badania wykopaliskowe.
– Znalazcy jeszcze raz serdecznie dziękujemy i gratulujemy. Dziękujemy także Instytutowi Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk Ośrodek w Łodzi za znakomitą współpracę i przeprowadzenie badań wykopaliskowych w miejscu znalezienia urn – dodaje Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Łodzi.
To kolejny przykład, że przypadkowe odkrycia mogą mieć ogromną wartość naukową. Właściwe zabezpieczenie miejsca i szybki kontakt z konserwatorem zabytków pozwalają archeologom nie tylko uratować cenne przedmioty, ale także odtworzyć historię ludzi, którzy żyli na tych terenach ponad dwa tysiące lat temu.
Informacje przekazał Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Łodzi.
Źródło: 24 Łódź (24lodz.pl)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.