
Mecz piłki nożnej przy al. Unii dostarczył wielu emocji, a szalona końcówka pierwszej połowy zapewniła zwycięstwo drużynie ŁKS.
Pierwsze zwycięstwo ŁKS-u Łódź w nowym sezonie. Rycerze Wiosny pokonali Unii Królową Śląska 2:1. Byliście przy al. Unii? Szukajcie się na zdjęciach!
Początek należał do ŁKS, ale kolejne minuty przyniosły przewagę w polu gości, którzy udokumentowali przewagę trafieniem. W 44. minucie Jakub Łabojko, pomocnik Królowej Śląska atomowym strzałem z dystansu pokonał Damiana Węglarza.
Niedługo jednak Poloniści cieszyli się z prowadzenia, bo potem byliśmy świadkami szalonej końcówki pierwszej połowy w wykonaniu Rycerzy Wiosny
Najpierw Sebastian Rudol w swoim stylu zagrał dalekie podanie do Artura Craciuna, który zgrał piłkę głową do Kacpra Nowakowskiego, a ten bez problemu pokonał Banasika i było 1:1. Kolejna akcja niemal bliźniaczo przypominała pierwszą, zmienili się tylko wykonawcy. Damian Węglarz, bramkarz gospodarzy znalazł w pobliżu pola karnego Dominika Sokoła, ten „główką” obsłużył Fabiana Piaseckiego, a napastnik Łodzian umieścił piłkę w siatce i to ŁKS schodził do szatni będąc na prowadzeniu.
Na drugą połowę Grzegorz Szoka, trener ŁKS0u wprowadził dwóch nowych zawodników: Karola Podlińskiego i Marcina Farbiszewskiego kosztem Sebastiana Rudla i Kokiego Hinokio. Gospodarze od początku dominowali, w 48 minucie Krzysztof Fałowski umieścił piłkę w bramce Polonii, ale trafienie nie zostało uznane, bowiem sędzia dopatrzył się przewinienia Farbiszewskiego.
Końcówka dostarczyła dużych emocji. Goście przycisnęli i mieli okazje do odrobienia strat. W 77. Minucie już piłkę w bramce widział Maciej Wolski, ale ostatecznie wybił ją stojący na linii Łukasz Wiech i komplet punktów pozostał w Łodzi.
ŁKS Łódź – Polonia Bytom 2:1 (2:1) 0:1 J. Łabojko (44), 1:1 K. Nowakowski (45), 2:1 F. Piasecki (45)
fot. Marcin Romanik
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.