1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Deszcz nie zepsuł zabawy. Pierwszy dzień Łódź Summer Festival 2026 za nami

    Deszcz nie zepsuł zabawy. Pierwszy dzień Łódź Summer Festival 2026 za nami

    0przeszczepów
    2046odsłon
    Deszcz nie zepsuł zabawy. Pierwszy dzień Łódź Summer Festival 2026 za nami

    Deszcz próbował pokrzyżować plany, ale nie zdołał ochłodzić entuzjazmu tysięcy uczestników pierwszego dnia Łódź Summer Festival 2026. Na Błoniach, które już po raz kolejny stały się sercem urodzinowych obchodów miasta, spotkały się trzy zupełnie różne muzyczne światy: rap Żabsona, pop Natalie Imbruglii i brytyjski pop-rock Bastille.

    Festiwalowy start w deszczowej aurze

    Pogoda od samego początku nie rozpieszczała. Kurtki przeciwdeszczowe, kalosze i błoto szybko wpisały się w festiwalowy krajobraz, ale pod scenami z każdą godziną przybywało ludzi. Organizatorzy podkreślają, że impreza potrwa od 24 do 26 lipca i jest integralną częścią 603. Urodzin Łodzi. Mimo kapryśnej aury publiczność nie zamierzała odpuszczać – pierwszy dzień udowodnił, że dobra muzyka potrafi zepchnąć deszcz na dalszy plan.

    Błonia, największy zielony plac w centrum miasta, ponownie udowodniły, że są idealnym miejscem na tego typu wydarzenia. Przestrzeń pozwoliła na swobodne rozmieszczenie scen, stref gastronomicznych i punktów z pamiątkami, a organizacja logistyczna – mimo trudnych warunków atmosferycznych – nie zawiodła.

    Żabson – rapowa energia na dobry początek

    Jako pierwszy na głównej scenie pojawił się Żabson. Było jeszcze jasno, a raper od razu postawił na ciężkie, basowe brzmienie i bezpośredni kontakt z publicznością. Młodsza część widowni doskonale znała repertuar – głośno przejmowała kolejne fragmenty utworów, tworząc niesamowitych energetyczny dialog między sceną a tłumem.

    To był jeden z najbardziej dynamicznych koncertów całego dnia. Dużo ruchu, skandowane odpowiedzi i atmosfera, która sprawiła, że deszcz przestał mieć znaczenie. Żabson udowodnił, że polski rap ma się świetnie i potrafi rozgrzać nawet w najbardziej kapryśną pogodę.

    Natalie Imbruglia – popowy powrót do przeszłości

    Po rapowej energii przyszedł czas na spokojniejsze, melodyjne brzmienia. Natalie Imbruglia przyciągnęła publiczność, która pamięta jej wielkie przeboje z końca lat 90. i początku nowego millenium. Australijsko-brytyjska wokalistka postawiła na zespół grający na żywo i oszczędną, ale efektowną oprawę wizualną.

    Najwięcej emocji wywołało oczywiście kultowe „Torn”, które po blisko trzech dekadach wciąż uruchamia wspólny śpiew od pierwszych dźwięków. To był jeden z najbardziej nostalgicznych momentów wieczoru. Imbruglia jednak nie ograniczyła się tylko do starych hitów – pokazała, że nadal czuje się świetnie na dużej scenie, a jej głos wciąż brzmi świeżo i emocjonalnie.

    Bastille – wieczorny pop-rockowy spektakl

    Jednym z najważniejszych punktów dnia był występ Bastille. Brytyjczycy weszli na scenę późnym wieczorem, a frontman Dan Smith od razu przejął kontrolę nad tłumem. Swobodnie prowadził koncert, dużo się poruszał i regularnie oddawał refreny publiczności, która chętnie śpiewała razem z nim.

    Ich set łączył popową przebojowość, elektroniczne tło i mocniejsze, koncertowe brzmienie. Zespół doskonale wykorzystał dużą scenę i późną porę występu – kiedy zapadł zmrok, światła i pirotechnika dopełniły atmosferę. Najgłośniej zrobiło się przy „Happier” i „Pompeii”. Ten drugi utwór zamienił sporą część Błoni w jeden ogromny, wspólny chór. To był moment, który na długo zapadnie w pamięć uczestników.

    Dlaczego ten festiwal jest ważny dla Łodzi?

    Łódź Summer Festival to nie tylko muzyczna uczta – to przede wszystkim święto miasta. Festiwal wpisuje się w obchody 603. urodzin Łodzi, integrując mieszkańców i przyciągając turystów. Pokazuje, że Łódź potrafi być nowoczesną, otwartą metropolią, która stawia na kulturę i dobrą zabawę. Organizatorzy co roku starają się przygotować różnorodny program, by każdy – niezależnie od wieku czy gustu – znalazł coś dla siebie. Pierwszy dzień udowodnił, że ta strategia się sprawdza.

    Festiwal trwa – co przyniosą kolejne dni?

    Pierwszy dzień Łódź Summer Festival 2026 za nami, ale to dopiero początek. Przed uczestnikami jeszcze dwa dni pełne muzyki, atrakcji i dobrej energii. Organizatorzy zapowiadają, że zdjęcia z występów Natalie Imbruglii i Bastille pojawią się niebawem, po uzyskaniu wymaganych akceptacji. Wszystko wskazuje na to, że pogoda miała wczoraj rolę drugoplanową – i nie przeszkodziła w dobrej zabawie. Mieszkańcy i goście Łodzi mogą być pewni, że kolejne koncerty przyniosą równie wiele emocji.

    Źródło: organizatorzy Łódź Summer Festival.


    Źródło: 24 Łódź (24lodz.pl)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA