
Jeszcze pod koniec czerwca pojawiały się pytania, czy trawa wykorzystana podczas wydarzenia „Śniadanie na trawie" na Rynku Staromiejskim przetrwa po przeniesieniu na Zamek Dybowski. Świeżo ułożona darń trafiła tam w okresie wysokich temperatur, dlatego wielu mieszkańców zastanawiało się, czy zdąży się ukorzenić i kto będzie odpowiadał za jej pielęgnację.
Wówczas Toruńska Agenda Kulturalna zapewniała nas, że przygotowano plan regularnego podlewania oraz bieżącej obserwacji stanu trawnika . Zapowiedziano również monitorowanie efektów całego przedsięwzięcia.
::photoreport{"type":"see-button","item":"16004"}
Teraz, pod koniec lipca, postanowiliśmy ponownie odwiedzić Zamek Dybowski i sprawdzić, jak zielony dywan poradził sobie po tygodniach ekstremalnych upałów, a następnie intensywnych opadów deszczu.
::news{"type":"see-also","item":"82967"}
Trawa przyjęła się niemal wzorowo
Efekt można uznać za bardzo udany. Zdecydowana większość przeniesionej darni wygląda dziś bardzo dobrze. Trawa jest gęsta, intensywnie zielona i sprawia wrażenie zdrowej. Co więcej, jest już na tyle wysoka, że najprawdopodobniej nie była jeszcze koszona. W tym przypadku trudno uznać to za wadę – wręcz przeciwnie, świadczy o tym, że roślinność dobrze się ukorzeniła i intensywnie rośnie.
Na miejscu nadal można zauważyć elementy systemu nawadniania. Leżą węże ogrodowe, pracują również zraszacze, co potwierdza, że pielęgnacja trawnika nie zakończyła się wraz z jego ułożeniem.
Nie wszędzie było idealnie
Choć zdecydowana większość zielonego dywanu prezentuje się bardzo dobrze, nie obyło się bez wyjątków.
Przy jednej ze ścian wału, w bardziej zacienionej części terenu, widać fragment, gdzie darń nie przyjęła się tak dobrze jak na pozostałej powierzchni . To jednak niewielki obszar, który nie wpływa na ogólną ocenę całego przedsięwzięcia.
Miesiąc temu były obawy
Przypomnijmy, że po zakończeniu „Śniadania na trawie" na Zamek Dybowski trafiło około 1000 metrów kwadratowych darni z Rynku Staromiejskiego.
Już wtedy pytaliśmy Toruńską Agendę Kulturalną, czy przesadzona trawa ma szansę przetrwać czerwcowe upały. Instytucja zapewniała, że przygotowano odpowiednio podłoże, a trawnik będzie regularnie podlewany i monitorowany.
Jak widać po naszej kolejnej wizycie, zapowiadane działania przyniosły efekt. Po miesiącu od przeniesienia darni można powiedzieć, że eksperyment zakończył się sukcesem. Zielony dywan nie tylko przetrwał wyjątkowo trudny okres pogodowy, ale w większości prezentuje się dziś bardzo dobrze i wyraźnie wpisał się w krajobraz Zamku Dybowskiego.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Dzien Dobry Torun (ddtorun.pl)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.