
fot. Facebook/Bydgoszczanie - ul. Bielicka Nocne i poranne burze ponownie doprowadziły do podtopień na ulicach Bydgoszczy. Mieszkańcy publikują zdjęcia zalanych jezdni i chodników, a w mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy odnoszących się do koncepcji miasta-gąbki. Inne z kategorii Zal
Bydgoszcz Wczoraj 13:35 | Redaktor

fot. Facebook/Bydgoszczanie - ul. Bielicka
Nocne i poranne burze ponownie doprowadziły do podtopień na ulicach Bydgoszczy. Mieszkańcy publikują zdjęcia zalanych jezdni i chodników, a w mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy odnoszących się do koncepcji miasta-gąbki.
Wielkie kałuże pojawiły się m.in. na ul. Nakielskiej, Jagiellońskiej, Pięknej i Bielickiej. Pod wodą znalazło się Rondo Toruńskie.
Po raz kolejny zalany został teren Centrum Handlowego Rondo oraz fragmenty Wyspy Młyńskiej. Ulewa nie oszczędziła też parkingu Multikina i piwnic Teatru Kameralnego.
Na ulicy Markwarta doszło natomiast do zapadnięcia się jezdni. W związku z interwencją służb kilka linii autobusowych skierowano na trasy objazdowe.
Ze skutkami ulewy od rana walczą kujawsko-pomorscy strażacy. Do południa odebrano blisko sto zgłoszeń. Strażacy wypompowują wodę z zalanych piwnic i usuwają powalone konary drzew. To jednak nie koniec pracy. Burze z intensywnym deszczem mogą występować na terenie regionu do godz. 17.00
Internauci nie szczędzą gorzkich słów pod adresem miasta. W wielu komentarzach nawiązują do koncepcji projektu miasta-gąbki i zwracają uwagę na nieskuteczność zastosowanych rozwiązań.
Jescze za mało zbiorników retencyjnych wybudowali — czytamy w jednym z nich.
O to jest to kąpielisko w parku centralnym?
Tak wstęp wolny.
Postarał się Ratusz przed terminem. Jeszcze nie zaczął, a już skończył — żartują Bydgoszczanie
Nie brakuje też głosów krytycznych, wobec "zabetonowania" miasta. Część mieszkańców dopatruje się przyczyn problemu właśnie w tym aspekcie.
W takich sytuacjach proponuję wiecej betonozy i odwodnień na rurach o zbyt małych przekrojach — napisał jeden z komentujących.
Inny użytkownik ocenił, że przed budową podziemnych zbiorników retencyjnych podobnych sytuacji nie było i domagał się rozliczenia osób odpowiedzialnych za inwestycję.
O problemie zalewanych ulic pisaliśmy już TUTAJ. Zwracaliśmy wówczas uwagę, że MWiK nie odpowiedziało na nasze zaproszenie do rozmowy.
Po publikacji artykułu otrzymaliśmy jednak wiadomość, w której spółka zadeklarowała gotowość do udzielenia wywiadu lub przekazania odpowiedzi na nasze pytania w formie pisemnej. Redakcja „Tygodnika Bydgoskiego” przesłała więc propozycję tematów oraz ponowiła zaproszenie do rozmowy. 3 lipca otrzymaliśmy informację, że nasze pytania zostały przekazane odpowiednim przedstawicielom spółki. Wciąż czekamy na odpowiedzi.
Źródło: Tygodnik Bydgoski
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.