1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    •20:45 Remisowy sparing Rawysa CEO – nie była to solidna gra / ZDJĘCIA

    •20:45 Remisowy sparing Rawysa CEO – nie była to solidna gra / ZDJĘCIA

    RAK0RAK0przeszczepów
    913 odsłon
    Kujawsko-pomorskie

    Rawysa CEO zagrał sparing, który zakończył się remisem. Mecz nie został oceniony jako solidny występ, a do artykułu dołączono zdjęcia.

    Na nieco innym stadionie i ze zmienioną perspektywą oglądania meczu z ławki rezerwowych, bo ta jest usytuowana po drugiej stronie placu gry – z taką perspektywą zagrali swój sobotni (25 lipca) sparing Raciążanie, nie notując niestety – mimo braku porażki – najlepszej gry. Wiele było w tym meczu niedociągnięć, ale wszystko po to, by obnażyć jak najwięcej słabości i je wyeliminować, bo liga coraz bliżej. Dodajmy: IV liga.

    ::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

    ::news{"type":"see-also","item":"29744"}

    Rawys CEO Raciąż – Grom Osie 4:4 (2:0, 3:3, 4:4). Bramki: zawodnik testowany (13, 21), Stenwak (43), zawodnik testowany (106)

    Ten mecz kontrolny Rawysa CEO Raciąż był nietypowy z racji czasu, w jakim zdecydowali się skonfrontować piłkarze z Raciąża i Osia. Zagrano trzy części po 40 minut, co dało możliwość pojawienia się na boisku każdemu z zawodników, a w tym przypadku w zespole Borowiaków znalazło się wielu piłkarzy będących – podkreślmy – jeszcze potencjalnymi zawodnikami Rawysa, na tym etapie nieformalnymi. Jak mówi Jerzy Jasionowicz z zarządu raciąskiego klubu, prezentacja graczy, którzy zasilą szeregi beniaminka IV ligi, nastąpi po weekendzie.

    Tymczasem aż trzech bramkarzy stanęło w tym spotkaniu między słupkami raciąskiej bramki, na placu gry licznie zgromadzeni kibice także mogli obejrzeć wiele nowych twarzy. Początek spotkania sprawił, że można było optymistycznie spojrzeć na dalszy ciąg meczu. Rawys CEO w przewadze posiadał piłkę i w większości czasu przebywał na połowie rywala. Ten (beniaminek ligi okręgowej) prostymi sposobami przerywał akcje Borowiaków, zupełnie nie mając pomysłu na grę w ofensywie. Obrońcy z Raciąża na tym etapie meczu łatwo czytali grę rywali i zachowywali spokój na własnym polu karnym. Dwie bramki tego samego testowanego zawodnika w niewielkim odstępie czasowym dały pewność, że mecz ułoży się po myśli gospodarzy. Grom w pierwszej tercji stworzył w zasadzie tylko trzy groźne akcje, w których świetnie spisali się bramkarze Rawysa CEO. Raz goście pięknym strzałem posłali piłkę w okienko, ale równie pięknie wyciągnął się w interwencji bramkarz miejscowej drużyny i sparował uderzenie.

    ::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6044"}

    ::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6041"}

    Z minuty na minutę słabiej

    O ile gra Raciążan w pierwszej części nie mogła budzić zastrzeżeń, o tyle po powrocie na boisko obraz gry zaczął się psuć. Przede wszystkim zabrakło szybkości w rozgrywaniu akcji. Te często niepotrzebnie były cofane, piłka wracała w strefę obronną i mimo prowadzenia dwiema bramkami gospodarze zaczęli spuszczać z tonu. Co prawda na początku Hubert Stenwak wykorzystał świetne podanie kolegi, gdy ten odzyskał piłkę w polu karnym rywala, ale po golu Raciążanie nie poszli za ciosem. Minutę po trzecim trafieniu goście celnie uderzyli po pozornie niegroźnej akcji. Później faul w polu karnym dał rzut karny i pewny strzał z jedenastu metrów sprawił, że Borowiacy prowadzili już tylko jednym golem.

    Akcje miejscowych zastygły i póki na murawie nie pojawił się Tomasz Prusaczyk , na płycie boiska niewiele ciekawego się działo. Pojawienie się Prusaczyka ożywiło grę na skrzydle, ale nie zmieniło wyniku. W postawie Rawysa CEO wciąż było dużo chaosu i niezgrania. Brak komunikacji i pomysłu na szybką akcję groziło wyrównaniem, bo goście coraz śmielej sobie poczynali. Ich prosta gra i długie podania angażowały szybkiego, najbardziej wysuniętego zawodnika, z którym w trzeciej części meczu dobrze sobie radził Marcin Kurs . Zanim to jednak nastąpiło, goście zdołali wyrównać i nawet wyjść na prowadzenie w tym meczu. Przy golu wyrównującym źle była ustawiona obrona miejscowych, która pozostawiła bez opieki wbiegającego w pole karne napastnika Gromu. Czwarte trafienie to strzał z ostrego kąta, gdy zasłonięty był bramkarz Rawysa CEO Raciąż.

    ::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

    Nieco lepiej wszystko wyglądało w trzeciej części, bo Rawys odzyskał przewagę w posiadaniu piłki i zdołał wyrównać. Grom stracił impet z okresu strzelania swoich bramek, ale Raciążanie w grze wciąż byli dalecy od doskonałości. Na pewno nie była to gra, którą Raciążanie powinni prezentować na boiskach czwartoligowych. Jak najszybciej nieskładną grę trzeba poprawić, bo walka o ligowe punkty już niemal puka do drzwi.

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: Tygodnik Tucholski (tygodnik.pl)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.