1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    •12:54 Twierdza milczenia, straszenie sądem i kariera z polecenia. Czego boi się radny

    •12:54 Twierdza milczenia, straszenie sądem i kariera z polecenia. Czego boi się radny

    RAK0RAK0przeszczepów
    1076 odsłon
    Kujawsko-pomorskie

    The article's title hints at a situation involving a "fortress of silence," threats of legal action, and a career allegedly gained through connections, all while questioning what a councilor is afraid of. It suggests an investigation into political dealings, potential corruption, and a lack of transparency.

    Dodaj komentarz

    Kiedy pytamy o to, jak zatrudnia się ludzi w spółkach powiązanych z miastem, przed nosem zatrzaskują nam się drzwi. Kiedy prosimy radnego o wyjaśnienie majątkowych nieścisłości, słyszymy groźby pozwów i opowieści o „insynuacjach”. Spółka OPEC-TERMO oraz jej Dyrektor Handlowy (a zarazem radny) Krzysztof Gawroński przysłali do naszej redakcji odpowiedzi, które są podręcznikowym przykładem ucieczki przed opinią publiczną. Mają jednak powód, by milczeć. Nasz sygnalista ujawnia kulisy tej błyskotliwej kariery.

    W ostatnich dniach wysłaliśmy serię konkretnych pytań do zarządu spółki OPEC-TERMO oraz do radnego Krzysztofa Gawrońskiego. Chcieliśmy dowiedzieć się, w jaki sposób utworzono stanowisko Dyrektora Handlowego, czy proces rekrutacji był w pełni transparentny, kogo nowy dyrektor „ściągnął” do swojego działu oraz skąd wzięły się tajemnicze 43 tysiące złotych z umów zleceń, z których radny nie rozliczył się precyzyjnie w oświadczeniu majątkowym.

    Odpowiedzi, które otrzymaliśmy, dobitnie pokazują, jak lokalna władza i jej zaplecze gospodarcze traktują pojęcie jawności.

    „Szyty na miarę” awans. Co ujawnia nasz informator?

    Zanim przejdziemy do oficjalnych (i wymijających) odpowiedzi, musimy oddać głos naszemu informatorowi, który doskonale zna realia panujące w spółce. Ustalenia te rzucają zupełnie nowe światło na to, dlaczego OPEC-TERMO tak desperacko broni swoich akt kadrowych.

    Jak wynika z relacji sygnalisty, działalność handlowa od dawna była prowadzona przez główną spółkę OPEC, gdzie sprawnie funkcjonował dział handlowy z własnym kierownikiem. Wtedy jednak na rozmowach w dziale HR miał pojawić się radny Gawroński – rzekomo z silnego polecenia najwyższych władz miasta.

    Etap 1: Ponieważ ambicje radnego sięgały wyżej, na krótko utworzono dla niego etat specjalisty w spółce-córce OPEC-TERMO.

    Etap 2: Następnie, w ekspresowym tempie, stworzono „pod niego” zupełnie nowy dział i awansowano go na kierownika.

    Etap 3: Zaledwie rok później, by odpowiednio podnieść wynagrodzenie, utworzono etat Dyrektora Handlowego. Jak twierdzi informator, w zakresie realnych obowiązków niewiele się zmieniło, a efektywność sprzedażowa dyrektora opiera się głównie na kilku zleceniach „po znajomości” w ościennych gminach.

    To jednak nie koniec. Sygnalista wprost wskazuje, że niedługo po swoim awansie radny „dokooptował” na stanowisko kierownicze swoją znajomą, nie kryjąc w firmowych kuluarach dumy z tego „transferu”.

    Służbowy mail demaskuje radnego

    Jak na te rewelacje reaguje sam Krzysztof Gawroński? W przesłanym do nas mailu twierdzi, że pracę rozpoczął „w wyniku otwartego naboru” w 2023r. (tuż przed wyborami), a stanowisko dyrektorskie po prostu „mu zaproponowano”. Zignorował pytania o to, czym różni się jego obecna praca od tej na stanowisku specjalisty, oraz uciął temat zatrudnienia swojej znajomej.

    Stwierdził również kategorycznie, że nie jest rzecznikiem OPEC-TERMO, w związku z czym nie będzie odpowiadał za spółkę na pytania dotyczące struktury czy decyzji kadrowych. Odcina się od firmy, próbując budować mur między swoim mandatem radnego a miejscem pracy.

    Problem w tym, że ten mur właśnie runął. Zwróciliśmy uwagę na z pozoru drobny, ale kluczowy szczegół. Swój oficjalny list do redakcji radny Gawroński wysłał z adresu: [email protected] . Posługuje się on domeną głównej spółki-matki (OPEC Grudziądz), kontrolowanej w 100% przez miasto. Ten fakt dobitnie udowadnia, jak głęboko radny jest wpięty w struktury całej komunalnej grupy ciepłowniczej. Próba wmówienia mieszkańcom, że OPEC-TERMO to niezależny, komercyjny byt, z którym miasto (i radny) nie ma nic wspólnego, to zwykłe mydlenie oczu.

    OPEC-TERMO: „Jesteśmy komercyjni, nic wam do tego”

    W podobnym tonie wypowiada się sama spółka. Zarząd OPEC-TERMO uznał, że pytania o zatrudnianie dyrektorów i strukturę handlową... nie stanowią informacji publicznej.

    „Spółka OPEC-TERMO Sp. z o.o. nie wykonuje zadań publicznych, a prowadzi działalność komercyjną. (...) Informacje takie jak określanie struktury działu handlowego, tworzenie stanowisk w spółce, zakres obowiązków pracowników, prowadzenie procesu rekrutacji (...) nie dotyczą wydatkowania majątku spółki” – napisała Sylwia Sobolewska-Ryl z OPEC.

    Z tej fascynującej logiki wynika, że dyrektorzy w OPEC-TERMO podobno nie pobierają pensji z kasy powiązanej z miejskim kapitałem. To klasyczny wybieg stosowany po to, aby nie ujawnić mieszkańcom, że komunalne spółki-córki stają się idealnymi „przechowalniami” dla ludzi z politycznego klucza. Zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych, podmioty z dominującym kapitałem publicznym podlegają rygorom jawności – będziemy tego bezwzględnie dowodzić przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, aby zmusić spółkę córkę do odpowiedzi na nasze pytania.

    Maszynka do głosowania? Jak radny spłaca dług wdzięczności

    Prawdziwy sens zatrudniania radnych w spółkach powiązanych z miastem staje się brutalnie jasny, gdy spojrzymy na ich aktywność podczas sesji Rady Miejskiej. Z założenia radny ma być reprezentantem mieszkańców, patrzeć prezydentowi na ręce i kontrolować wydatki Ratusza.

    Jak w tej roli odnajduje się dyrektor Krzysztof Gawroński? Kiedy przychodzi do kluczowych głosowań, radny wykazuje się absolutną lojalnością wobec obozu władzy. Niezależnie od tego, czy chodzi o trudne uchwały, wotum zaufania czy budżet miasta, ręka dyrektora Gawrońskiego niemal zawsze wędruje w górę dokładnie tak, jak oczekuje tego Ratusz.

    Trudno się temu dziwić – ciężko jest przecież gryźć rękę, która (nawet pośrednio) gwarantuje ci dyrektorską posadę. To klasyczny, wręcz podręcznikowy konflikt interesów. Niezależność radnego, którego finansowy byt jest uzależniony od miejskich spółek, to całkowita fikcja. Zamiast rzecznika mieszkańców, w Radzie zyskujemy posłuszną maszynkę do głosowania.

    W świetle powyższych faktów, mienia komunalnego i powiązań spółki-córki z miastem, na usta ciśnie się jedno, fundamentalne pytanie, na które będą musiały odpowiedzieć odpowiednie służby nadzorcze:

    Czy obejmując sztucznie wykreowany fotel Dyrektora Handlowego w spółce w 100% zależnej od miejskiego majątku i zarządzając jej działalnością, radny Krzysztof Gawroński złamał ustawę o samorządzie gminnym i powinien natychmiast stracić mandat?

    Zatajone 43 tysiące i groźby zamiast jawności

    Najbardziej arogancka część korespondencji z radnym dotyczy jednak jego oświadczenia majątkowego. Krzysztof Gawroński wykazał w nim 43 tysiące złotych dochodu z umów zleceń, ale nie wpisał podmiotów wypłacających te środki. Zapytany przez nas wprost, czy realizował zlecenia dla innych miejskich spółek (np. OPEC-BIO czy GPP), odparł krótko:

    „Kwestia prawidłowości oświadczenia majątkowego podlega ocenie właściwych organów. Nie zamierzam natomiast prowadzić z redakcją korespondencyjnego postępowania wyjaśniającego”.

    Na koniec listu otrzymaliśmy ostrzeżenie: publikacja informacji rzekomo naruszających jego dobre imię spotka się z reakcją prawną, żądaniem sprostowań i dochodzeniem roszczeń.

    Zapewniamy pana radnego Gawrońskiego i zarząd OPEC-TERMO – redakcja portalu Grudziądz365.pl nie daje się zastraszyć pismami procesowymi. Jeśli rekrutacje były uczciwe, a tajemnicze zlecenia za dziesiątki tysięcy złotych pochodziły z czystych, rynkowych źródeł, nikt nie miałby powodu ich ukrywać. Mieszkańcy Grudziądza mają pełne prawo wiedzieć, kto i za ile pracuje w podmiotach wyrosłych na miejskim majątku. Czas skończyć z tą hucpą.

    Co sądzisz na ten temat?

    komentarz (1)

    Dodaj komentarz

    Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu . Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz


    Źródło: Grudziadz365.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.