
Kamil Szałecki — – To jest ustawa, która pozwoli na zebranie danych dotyczących wynagrodzeń konkretnych medyków – zapowiedział po wtorkowym posiedzeniu rządu rzecznik Adam Szłapka. Rada Ministrów przyjęła projekt w tej sprawie. Dokument pojawia się kilkanaście godzin po publikacji Zero.pl o lekar
– To jest ustawa, która pozwoli na zebranie danych dotyczących wynagrodzeń konkretnych medyków – zapowiedział po wtorkowym posiedzeniu rządu rzecznik Adam Szłapka. Rada Ministrów przyjęła projekt w tej sprawie. Dokument pojawia się kilkanaście godzin po publikacji Zero.pl o lekarzu-milionerze z warszawskiego Szpitala Południowego.
Konferencja prasowa Adama Szłapki. (fot. Leszek Szymański / PAP)
– To jest ustawa, która pozwoli na zebranie danych dotyczących wynagrodzeń konkretnych medyków w oparciu o numer PESEL, co pomoże w ustalaniu kosztów świadczeń zdrowotnych i w lepszym zarządzaniu systemem – powiedział we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka.
Ujawniamy, jak pracował 28-letni lekarz milioner. Telewizja i polityka zamiast leczenia
Ma to, jak wskazał rzecznik, pomóc „zarządzić i wprowadzić dokładniejsze zmiany w tym systemie, najpierw trzeba posiąść te wszystkie informacje”.
Teraz Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji otrzymuje ze szpitali i przychodni zanonimizowane informacje o wynagrodzeniach.
Tym samym agencja nie może przypisać kontraktów do jednej osoby i ustalić łącznej wysokości wynagrodzenia przypadającego na konkretnego medyka.
O sprawie przed rozpoczęciem posiedzenia rządu mówił premier Donald Tusk. – Z całą pewnością informacja o zarobkach sięgających prawie dwóch mln zł lekarzy bez specjalizacji, to jest coś niepokojącego – zaznaczył szef rządu.
Premier wskazał, że dostęp rządowej agencji do „rzetelnej informacji, jak wyglądają zarobki w poszczególnych jednostkach” jest także w interesie lekarzy.
– Wszystkie nieprawidłowości, wszystkie sygnały o tym, że coś budzi i moralną, i być może prawną, a na pewno organizacyjną zasadniczą wątpliwość, my musimy to możliwie szybko przeciąć – kontynuował.
– Ta informacja jest niezbędna, aby skutecznie i adekwatnie wyceniać samą procedurę, udział zarobków we wszystkich kosztach szpitala itd. I dlatego przyjmiemy dzisiaj bardzo króciutki projekt ustawy, który umożliwi agencji rządowej orientację, kto w jakich miejscach ile zarabia, tak żeby to zracjonalizować i żeby nie dochodziło do – mam nadzieję, pojedynczych – skandalicznych sytuacji – zaznaczył premier.
[
28-letni lekarz milioner. Raporty w szufladach, kamery w gotowości, kontrole na pokaz?](/news/afera-na-sor-w-warszawie-audyt-po-tekscie-o-zarobkach-dawida-kacprzyka)
[
Dymisja po ustaleniach Zero.pl. Lekarz milioner opuszcza partię](/news/dawid-kacprzyk-opuszcza-koalicje-obywatelska-kierwinski-potwierdza)
[
28-letni lekarz milioner. Trzaskowski reaguje na tekst Zero.pl](/news/28-letni-lekarz-milioner-trzaskowski-reaguje-na-tekst-zero-pl)
Bohaterem poniedziałkowej publikacji Zero.pl był Dawid Kacprzyk. Mężczyzna jest radnym warszawskiej dzielnicy Ursus oraz lekarzem. Do niedawna był też szefem młodzieżówki wspierającej Koalicję Obywatelską i członkiem KO.
W poniedziałek szef warszawskich struktur tej partii Marcin Kierwiński poinformował, że radny zrezygnował z członkostwa w KO.
Zgodnie z dokumentacją, do której dotarło Zero.pl, lekarz-polityk zarobił w 2025 r. 1,6 mln zł. Kacprzyk miał przepracować w Warszawskim Szpitalu Południowym średnio 331 godzin miesięcznie – statystycznie 11 godzin dziennie, dzień w dzień, 365 dni w roku. Swoje usługi świadczył dla czterech podmiotów medycznych. Jego rekordowy dyżur trwał 96 godzin bez przerwy.
Naczelna Izba Lekarska plasuje Kacprzyka w górnym 1 proc. najlepiej zarabiających lekarzy w Polsce.
28-letni lekarz milioner. Trzaskowski reaguje na tekst Zero.pl
Dziennikarze przeanalizowali grafik lekarza i porównali go z jego działalnością polityczną. W kilku przypadkach był w trakcie dyżurów w telewizji, urzędach, spotykał się z politykami. W kilkunastu kolejnych – niewykluczone, że już ze szpitala – prowadził aktywność polityczną w mediach społecznościowych.
Z dokumentacji wynika, że Dawid Kacprzyk często pracował po trzy doby z rzędu, bez przerwy. Zdaniem ekspertów to zagrożenie dla samego lekarza oraz dla jego pacjentów.
Publikacja Zero.pl wywołała burzę w mediach.
– Zarobki pana Dawida Kacprzyka bez wątpienia są nieprzyzwoicie wysokie – skomentowała przewodnicząca sejmowej komisji zdrowia Marta Golbik z Koalicji Obywatelskiej.
Janusz Cieszyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, skrytykował władze szpitala i Koalicję Obywatelską.
28-letni lekarz milioner. Raporty w szufladach, kamery w gotowości, kontrole na pokaz?
– On nie pracuje w szpitalu, on bierze dyżury na telefon, a za nie gigantyczne pieniądze. Dodatkowo przez to, że jest radnym Koalicji Obywatelskiej, jest pod politycznym parasolem – powiedział dla Zero.pl
– To się powinno skończyć dymisją prezes szpitala Anny Łukasik, prawej ręki Bartosza Arłukowicza w Ministerstwie Zdrowia za poprzednich rządów Platformy Obywatelskiej, która toleruje takie praktyki. Nie zapominajmy, że prawdopodobnie pod tego pana ustawiono konkurs w szpitalu. Przecież tak się złożyło, że wymogiem zatrudnienia na jego stanowisku było półroczne doświadczenie w zawodzie, a to dość nietypowe – dodał.
Kontrolę w placówce rozpoczął Narodowy Fundusz Zdrowia, o czym poinformował Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji w Centrali NFZ.
– Dzisiaj rozpoczęliśmy kontrolę w Warszawskim Szpitalu Południowym. Kontrola obejmuje m.in. weryfikację spełnienia warunków dotyczących personelu lekarskiego, który jest zgłoszony w szpitalnym oddziale ratunkowym – powiedział dla Zero.pl.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.