
Wojciech Wiśniewski — To nie jest skandal jednego kontraktu, tylko dowód na rozpad reguł w ochronie zdrowia. Milionowe wynagrodzenia rosną obok gigantycznego deficytu NFZ, a państwo udaje, że problemu nie widzi. System kosztów wymknął się spod kontroli – i ktoś w końcu musi za to odpowiedzieć.
W ostatnich dniach opinia publiczna zwraca uwagę na zarobki młodego lekarza bez specjalizacji. Stanowią one wielokrotność wynagrodzenia, które jest codziennością milionów Polaków. Chociaż wokół tej sprawy pojawia się coraz więcej argumentów natury politycznej, warto zwrócić uwagę na dwie merytoryczne kwestie. Po pierwsze, wciąż nie podjęto działań, które mogłyby systemowo takim sytuacjom przeciwdziałać. Po drugie, wobec katastrofalnej sytuacji finansowej systemu ochrony zdrowia wciąż nie podjęto szeregu decyzji, które mogłyby zmniejszyć galopujące koszty jego utrzymania.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.