1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Policjanci żądali łapówki od ekipy Robbiego Williamsa. To tylko jeden obrazek z Bułgarii

    Policjanci żądali łapówki od ekipy Robbiego Williamsa. To tylko jeden obrazek z Bułgarii

    RAK0RAK0przeszczepów
    377 odsłon
    Policjanci żądali łapówki od ekipy Robbiego Williamsa. To tylko jeden obrazek z Bułgarii

    Tomasz Pałasz — We wrześniu ubiegłego roku bułgarscy policjanci domagali się łapówek od ekipy muzyka Robbiego Williamsa, który przybył na koncert w Sofii. To tylko jeden z przykładów na korupcję, która od lat toczy ten kraj. Obywatele w końcu wyszli na ulicea rząd i prezydent podali się do dymis

    We wrześniu ubiegłego roku bułgarscy policjanci domagali się łapówek od ekipy muzyka Robbiego Williamsa, który przybył na koncert w Sofii. To tylko jeden z przykładów na korupcję, która od lat toczy ten kraj. Obywatele w końcu wyszli na ulicea rząd i prezydent podali się do dymisji. W niedzielę odbywają się ósme w ciągu pięciu lat wybory parlamentarne. Uda się zażegnać polityczny kryzys?

    Budynek Zgromadzenia Narodowego – parlamentu Bułgarii.

    Budynek Zgromadzenia Narodowego – parlamentu Bułgarii. (fot. Tupungato / Shutterstock)

    • 19 kwietnia Bułgarzy idą do urn po raz ósmy od 2021 roku – żadne z poprzednich głosowań nie dało krajowi trwałego rządu.
    • Korupcja ma charakter systemowy – sięga od oligarchów kontrolujących wymiar sprawiedliwości aż po policjantów wyciągających łapówki od turystów.
    • W parlamencie zasiada co najmniej jedna partia z formalną umową o współpracy z Jedną Rosją Putina, a kilka kolejnych sprzeciwia się sankcjom i pomocy wojskowej dla Ukrainy.
    • Sondaże prowadzi Postępowa Bułgaria byłego prezydenta Radewa (31 proc.), ale eksperci ostrzegają – jego wizerunek polityka nieskorumpowanego może być jedynie kapitałem wyborczym.

    Od 2021 r. Bułgaria nie potrafi ustabilizować sceny politycznej – kolejne rządy upadają, a władzę często przejmują gabinety tymczasowe. Ostatni kryzys doprowadził do dymisji zarówno rządu, jak i prezydenta.

    Korupcja jako system

    Korupcja pozostaje jednym z największych problemów kraju.

    – Ma charakter systemowy. Dotyka zarówno elit władzy, jak i zwykłych obywateli w kontaktach z urzędami czy policją – podkreśla w rozmowie z Zero.pl Jan Nowinowski z Ośrodka Studiów Wschodnich.

    Symbolem patologii stała się wspomniana sytuacja z ekipą muzyka Robbiego Williamsa, który przyleciał na koncert w Sofii. Bułgarscy policjanci, za pomocą translatora, żądali łapówki za wpuszczenie ciężarówki ze sprzętem estradowym.

    Zaufanie do państwa jest niskie, a instytucje często postrzegane jako narzędzie walki politycznej. Wymiar sprawiedliwości służy do prześladowania opozycji – mer Warny, po fałszywych oskarżeniach kobiety związanej z partią rządzącą, trafił na kilka miesięcy do aresztu pod zarzutem ustawiania przetargów.

    Wybory parlamentarne w Bułgarii

    Na scenie politycznej dominuje kilka ugrupowań, które trudno ze sobą pogodzić. Z jednej strony jest konserwatywno-centroprawicowy GERB Bojka Borisowa, z drugiej – liberalna koalicja Kontynuujemy Zmiany-Demokratyczna Bułgaria. Obok nich funkcjonują socjaliści, partie narodowo-konserwatywne oraz ugrupowania nacjonalistyczne i prorosyjskie, takie jak Odrodzenie, Miecz czy Majestat.

    Kwietniowe wybory są ósmymi od 2021 r.

    – Mamy precedens na skalę europejską, a sytuacja w Bułgarii jest specyficzna i nie da się jej porównać do jakiegokolwiek innego kraju europejskiego – mówi Nowinowski.

    Bojko Borisow, lider partii i były premier Bułgarii. (fot. Tsvetomir_Petrov / Shutterstock)

    Rosyjski cień nad Bułgarią

    Ostatnie wybory na Węgrzech orbitowały wokół kontaktów rządu Viktora Orbána z dyktaturą Władimira Putina. Jak to się ma do Bułgarii?

    – Otwarcie prorosyjską w bułgarskim parlamencie mamy jedną partię – Odrodzenie, która ostatnio miała poparcie na poziomie kilkunastu procent. Jest to ugrupowanie radykalne, antyzachodnie, antyunijne – ma podpisaną umowę o współpracy z partią Jedna Rosja, rządzącą w Federacji Rosyjskiej – wyjaśnia Nowinowski.

    Dwa kolejne ugrupowania – Miecz i Majestat – analityk nazywa „obozem pokoju”. Są za przywróceniem relacji handlowych z Rosją, są przeciwne pomocy wojskowej dla Ukrainy, ale dopuszczają pomoc humanitarną.

    Z kolei były prezydent Rumen Radew, zdaniem eksperta, „nie jest wprost prorosyjski, ale ma pewien sentyment do Moskwy” – sprzeciwia się sankcjom, uważając je za nieskuteczne, oraz pomocy wojskowej dla Ukrainy. Chciałby normalizacji stosunków z Rosją w oparciu o współpracę gospodarczą i import tamtejszych surowców energetycznych.

    Były prezydent Bułgarii Rumen Radew. (fot. Tsvetomir_Petrov / Shutterstock)

    Stosunek Bułgarów do Rosji wynika głównie z doświadczeń historycznych – carska Rosja w XIX w. odegrała ważną rolę w procesie odzyskiwania niepodległości Bułgarii od Imperium Osmańskiego.

    – W społeczeństwie na pewno jest pewnego rodzaju sentyment do Rosji. Do dziś w bułgarskich podręcznikach jej rola jest podkreślana, a nawet wyolbrzymiana – ocenia Nowinowski. Dodaje, że w okresie komunistycznym pojawiały się pomysły przyłączenia Bułgarii do ZSRR.

    – Na tle innych państw europejskich, obraz Rosji jest w Bułgarii umiarkowany, a dla części społeczeństwa – pozytywny. Ten wizerunek został nadszarpnięty po inwazji Rosji na Ukrainę, ale nadal część społeczeństwa przedstawia pewien sentyment.

    Kryzys bez końca

    Bułgaria od lat zmaga się z niestabilnością polityczną.

    – Rządy są kruche, a koalicje rozpadają się bardzo szybko – dodaje Nowinowski.

    Źródła kryzysu sięgają 2021 r., kiedy masowe protesty przeciwko korupcji doprowadziły do upadku rządów Borisowa. Nowe ugrupowania miały oczyścić państwo z patologii, ale nie zdołały utrzymać się u władzy.

    Sytuację komplikuje system wyborczy. Niski próg (4 proc.) i metoda podziału mandatów (Hare’a-Niemeyera premiującą ugrupowania małe i średnie) sprzyjają rozdrobnieniu parlamentu.

    – Żeby rządzić samodzielnie, trzeba zdobyć ponad 40 proc. głosów. To w praktyce bardzo trudne – podkreśla analityk.

    Polityczna mozaika bez większości

    Największą barierą w tworzeniu rządów są głębokie podziały ideowe i personalne. Partie proeuropejskie nie chcą współpracować z ugrupowaniami radykalnymi, a nawet te o zbliżonych poglądach często pozostają w konflikcie.

    – Partie reformatorskie, liberalne z uwagi na swój wyraźnie prounijny charakter są nie do zaakceptowania dla partii radykalnych czy nacjonalistycznych. Inne ugrupowania, które teoretycznie łączy krytyka elit i hasła walki z korupcją, nie są w stanie się porozumieć – tłumaczy Nowinowski.

    Efekt? Kolejne rządy powstają i szybko upadają.

    Budynek Zgromadzenia Narodowego Bułgarii. 5 września 2025 r. (fot. Tomasz Pałasz / Zero.pl)

    Upadki rządów. Od konfliktów po ambicje

    Od 2021 r. tylko trzy rządy nie były gabinetami tymczasowymi.

    Pierwszy gabinet rozpadł się po sporze o politykę wobec Macedonii Północnej – rząd Bułgarii podpisał korzystną dla kraju i umowę odblokowującą po kilku latach sprzeciwu integrację europejską swojego zachodniego sąsiada.

    – Partia Jest Taki Naród, chcąc zyskać poparcie wyborców bardziej narodowo i nacjonalistycznie nastawionych, skrytykowała tę umowę jako zbyt ugodową i wycofała poparcie dla rządu – wyjaśnia Nowinowski.

    Drugi – tzw. rząd rotacyjny – nie przetrwał konfliktów o podział władzy. Dwie największe partie dogadały się, że będą naprzemiennie, po dziewięć miesięcy, sprawować władzę w kraju.

    – Po upływie pierwszych dziewięciu miesięcy nie dogadały się jednak w sprawie przejęcia stanowisk, wspólnych interesów i celów i rząd upadł – mówi Nowinowski.

    Trzeci, powołany w 2024 r., od początku był wewnętrznie sprzeczny.

    – Te partie wcześniej były swoimi przeciwnikami. Koalicję spajać miały wartości euroatlantyckie, chęć zapobiegnięcia wpływom partii nacjonalistycznym i dokończenie procesu wprowadzania euro. Te dwa ostatnie się udały.

    Protesty, które przelały czarę goryczy

    Bezpośrednim impulsem do ostatnich protestów była propozycja podwyżek składek społecznych, ale gniew obywateli narastał od lat.

    – Była to jednak tylko kropla, która przelała czarę goryczy. Ludzie są zmęczeni niewydolnym państwem, korupcją i zawłaszczaniem kraju przez polityków i oligarchów – mówi analityk.

    Na ulice w samej stolicy wyszło ponad 100 tys. osób. Protesty doprowadziły do dymisji rządu, a wkrótce potem również prezydenta.

    Na zdjęciu lotniczym z drona widać tłum demonstrujący w centrum Sofii przeciwko rządowi bułgarskiemu. 10 grudnia 2025 r. (fot. AFP/DOBRIN KASHAVELOV / East News)

    Nowe twarze i stare problemy

    Na niestabilności politycznej wyrosły nowe ugrupowania. Jednym z przykładów jest Kontynuujemy Zmiany, założona przez młodsze pokolenie polityków, m.in. Kiriła Petkowa i Asena Wasilewa, dwóch absolwentów Harvardu.

    Do gry wchodzi też były prezydent Rumen Radew.

    – Od dłuższego czasu zdradzał swoje polityczne ambicje. Wykorzystał moment. Protesty stworzyły dla niego sprzyjające warunki, by wejść do polityki parlamentarnej i wykorzystać wizerunek polityka nieskorumpowanego, dobrą pozycję i wysokie zaufanie społeczne – ocenia Nowinowski.

    Wybory bez gwarancji przełomu

    Nadchodzące wybory mogą ponownie nie przynieść rozstrzygnięcia. Scena polityczna pozostaje podzielona, a kompromis wciąż wydaje się trudny.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.