
Zofia Tryburcy — Chirurdzy z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przeprowadzili pierwszy w Polsce zabieg usunięcia nowotworu z wątroby poza organizmem pacjenta. Lekarze wycięli narząd, zoperowali guza, po czym ponownie wszczepili organ pacjentce. Operacja tr
Chirurdzy z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przeprowadzili pierwszy w Polsce zabieg usunięcia nowotworu z wątroby poza organizmem pacjenta. Lekarze wycięli narząd, zoperowali guza, po czym ponownie wszczepili organ pacjentce. Operacja trwała 11 godzin.

Kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej WUM prof. dr hab. n. med. Michał Grąt i operowana pani Małgorzata podczas konferencji prasowej. (fot. Leszek Szymański / PAP)
Lekarze z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przeprowadzili jako pierwsi w Polsce autotransplantację wątroby z resekcją ex situ. Zabieg trwał 11 godzin, a organ pozostawał poza organizmem pacjentki przez cztery godziny i 57 minut.
Jak przekazała PAP, u pacjentki zdiagnozowano kilkunastocentymetrowy pierwotny nowotwór złośliwy zlokalizowany w miejscu ujścia trzech żył wątrobowych do żyły głównej dolnej. Jedna z żył została całkowicie zamknięta przez guz, a dwie kolejne były znacznie uciśnięte.
PAP skontaktowała się z prof. Michałem Grątem, Kierownikiem Kliniki Chirurgii Ogólnej WUM, który wyjaśnił, że lekarze nie mogli wykonać standardowej procedury stosowanej w przypadku takich nowotworów, ponieważ zajęte były kluczowe naczynia krwionośne. Chora nie kwalifikowała się również do klasycznej transplantacji.
– Zdecydowaliśmy się na autotransplantację: wycięcie wątroby, usunięcie guza poza organizmem i ponowne wszczepienie narządu – powiedział profesor.
[

Lekarze ostrzegają: młodzi muszą uczyć się przy pacjentach, nie na symulatorach](/news/skrocenie-stazu-podyplomowego-lekarzy-sprzeciw-naczelnej-izby-lekarskiej)
[

Resort chwali się powrotem lekarzy do Polski. Tak to wygląda w statystykach](/news/resort-chwali-sie-powrotem-lekarzy-do-polski-tak-to-wyglada-w-statystykach)
[

Tytoniowy lobbing. Ujawniamy, jak lekarze w Polsce pomagają koncernom tytoniowym](/news/tytoniowy-lobbing-ujawniamy-jak-lekarze-pomagaja-koncernom-tytoniowym)
Lekarze otworzyli jamę brzuszną i potwierdzili brak rozsiewu nowotworu, po czym wycięli wątrobę wraz z odcinkiem żyły głównej dolnej. Na czas, gdy organ znajdował się poza organizmem pacjentki, wszczepiono tymczasowe protezy naczyniowe, aby utrzymać prawidłowy obieg krwi.
Jak podaje Rynek Zdrowia, wyjęty narząd został wypłukany przy użyciu płynu prezerwacyjnego i schłodzony, a następnie zespół precyzyjnie usunął guza oraz przeprowadził rekonstrukcję naczyń krwionośnych. Operowano z wykorzystaniem lup o czterokrotnym powiększeniu, przy użyciu nici cieńszych niż ludzki włos.
– W warunkach ex situ możemy otworzyć każde naczynie bez ryzyka masywnego krwotoku, dokładnie zidentyfikować struktury i odtworzyć je przed ponownym wszczepieniem – tłumaczył prof. Grąt.
Jak podaje Rynek Zdrowia, śmiertelność okołooperacyjna takich zabiegów w światowych statystykach sięga do 30 proc. Historycznie wynosiła nawet 50 proc. Prof. Grąt podkreślił, że pacjentka została szczegółowo poinformowana o ryzyku i świadomie zdecydowała się na operację.
Zaletą autotransplantacji jest brak konieczności stosowania przewlekłej immunosupresji, brak ryzyka odrzutu oraz brak oczekiwania na narząd od dawcy. – Biorca jest jednocześnie swoim dawcą – wskazywał zalety zastosowanej metody lekarz.
– Pacjentka jest w dobrym stanie. Chodzi po oddziale, je, pyta, kiedy wróci do domu. To dla nas największa nagroda – dodał prof. Grąt.
Zdaniem lekarzy WUM metoda nie będzie stosowana powszechnie, ale w przyszłości może stać się szansą dla tych kilkudziesięciu pacjentów rocznie, u których zaawansowanie guza wyklucza standardowe leczenie chirurgiczne lub transplantacyjne.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.