
Przemysław Staciwa — Po ponad czterech dekadach mieszkaniec włoskiego regionu Piemont ponownie zobaczył swój pierwszy motorower. Skuter marki Garelli, skradziony mu w 1984 roku, został odnaleziony podczas rutynowej kontroli drogowej i zwrócony prawowitemu właścicielowi. Sprawa odbiła się szerokim ech
Po ponad czterech dekadach mieszkaniec włoskiego regionu Piemont ponownie zobaczył swój pierwszy motorower. Skuter marki Garelli, skradziony mu w 1984 roku, został odnaleziony podczas rutynowej kontroli drogowej i zwrócony prawowitemu właścicielowi. Sprawa odbiła się szerokim echem we włoskich mediach jako jedna z barwniejszych historii ostatnich lat.
Zaparkowany skuter typu Vespa. (fot. East News)
Do odkrycia doszło w miejscowości Volpiano niedaleko Turynu. Patrol karabinierów zatrzymał 64-letniego mężczyznę poruszającego się starym motorowerem bez tablicy rejestracyjnej. Podczas sprawdzania numeru ramy funkcjonariusze ustalili, że pojazd figuruje w policyjnych bazach jako skradziony od 1984 roku.
Spuszczają wodę z jeziora Pilchowickiego. Na dnie muzeum motoryzacji
Okazało się, że jednoślad został ukradziony w Vado Ligure w Ligurii. Jego właściciel miał wówczas zaledwie 16 lat. Dziś 58-letni mężczyzna mieszka w Saluzzo w Piemoncie i od dawna był przekonany, że swojego pierwszego motoroweru już nigdy nie odzyska.
Oto kraj bez motoryzacji prywatnej. Kuba to dziś jedno wielkie wykluczenie transportowe
Według włoskich mediów odnalezionym pojazdem był kultowy w latach 80. model Garelli VIP, jeden z popularniejszych włoskich motorowerów tamtego okresu. Po ustaleniu tożsamości właściciela karabinierzy skontaktowali się z nim i zorganizowali zwrot pojazdu. Dla mężczyzny był to nie tylko odzyskany środek transportu, ale także pamiątka z czasów młodości.
Jak ustaliły włoskie media, właściciel skradzionego pojazdu kupił go jako nastolatek, odkładając pieniądze z dorywczych prac i przy wsparciu matki. Pojazd został skradziony z klatki schodowej budynku w Vado Ligure w Ligurii, a zgłoszenie kradzieży przez 42 lata pozostawało w policyjnych bazach danych. Po odzyskaniu motoroweru 58-latek przyznał, że wiadomość od karabinierów była dla niego ogromnym zaskoczeniem i wywołała „mieszankę nostalgii i szczęścia”.
[
Nastolatek uciekał przed policją. „Pościg na TikToka”](/news/poscig-za-16-latkiem-w-bialymstoku-uciekal-przed-policja-i-wskoczyl-do-rzeki)
[
Oto kraj bez motoryzacji prywatnej. Kuba to dziś jedno wielkie wykluczenie transportowe](/news/kuba-to-wielkie-wykluczenie-transportowe-jak-wyglada-sytuacja-w-tym-kraju)
[
Premier Węgier jeździ Skodą. Motoryzacyjne wybory polityków mają nam zamydlić oczy](/news/peter-magyar-nie-chce-drogiej-limuzyny-bedzie-jezdzil-skoda-bo-to-lepiej-wyglada)
64-latek, który użytkował motorower, został zgłoszony do prokuratury w Ivrei pod zarzutem paserstwa. Śledczy będą wyjaśniać, w jaki sposób pojazd pozostawał w obiegu przez ponad 40 lat od momentu kradzieży.
Historia wzbudziła we Włoszech duże zainteresowanie, ponieważ pokazuje, że nawet po kilkudziesięciu latach od zgłoszenia kradzieży skradzione mienie może wrócić do właściciela – czasem dzięki zwykłej kontroli drogowej.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.