
Jan Szyszko — Przeczytałem wywiad Grzegorza Sroczyńskiego z Karolem Wałachowskim. Zgadzam się z wieloma tezami w nim postawionymi: dojrzałe państwo potrzebuje planowania, a gospodarka do rozwoju potrzebuje strategii rozwoju. W końcu bez drogowskazu ciężko trafić do celu – pisze Jan Szyszko, wi
Z uwagą przeczytałem też fragmenty o Krajowym Planie Odbudowy, z którymi zgodzić się nie mogę. Zamiast rzetelnej analizy planu, dostajemy zestaw populistycznych sloganów luźno trzymających się faktów. Zamiast konkretnych rozwiązań dostajemy festiwal gdybania godny kolejnej zwrotki w „Gdzie tak pięknie” - hymnie polskiej gdybologii autorstwa Łony.
W myśl zasady, że milczący nigdy nie mają racji uznałem, że jest to doskonała okazja, by opowiedzieć trochę o KPO i skonfrontować się z populizmami dr. Wałachowskiego. KPO to najważniejszy instrument rozwojowy dekady, jego celem w skali makro jest zwiększenie konkurencyjności naszej gospodarki, a w skali mikro – podniesienie jakości usług publicznych w Polsce, zwłaszcza poza metropoliami.
Nie jest to instrument idealny: jest nieelastyczny, rewizje są trudne, a pozycja KE w negocjacjach bezprecedensowo silna. Jednak bezsprzecznie inwestycje KPO rozwijają Polskę.
Zacznijmy od podstawowych liczb. KPO to 240 mld zł na inwestycje. To projekty różnej skali – od żłobków w gminach wiejskich, przez budowę i remonty 500 km linii kolejowych po wymianę 5 tys. Km sieci transmisyjnych w kraju. 109 mld zł z KPO to bezzwrotne granty, reszta – tanie, opłacalne pożyczki. Tyle tytułem wstępu. Zmierzę się teraz z tezami stawianymi przez dr. Wałachowskiego.
„Ten kraj nie ma mózgu”. Jak Polska marnuje KPO
To bzdura. 31 sierpnia 2026 r. to termin, do którego obowiązuje unijne rozporządzenie o Funduszu Odbudowy. Oznacza to jedynie tyle, że po tej dacie w polskim KPO nie możemy dokonywać już żadnych zmian. Reformy i inwestycje muszą być na tyle zaawansowane, na ile umówiliśmy się z KE.
Co to oznacza w praktyce? Spójrzmy na polskie elektrownie wiatrowe na Bałtyku. 0,5 mld zł grantu KPO idzie na port w Gdańsku, z którego wiatraki wypłyną na polskie morze. Do jesieni skończą się prace budowlane, ale sam port otworzy się do końca roku. Budowa samych wiatraków z KPO zaczęła się dopiero rok temu, a ich rozbudowa potrwa kolejne przynajmniej pięć lat.
To subiektywna ocena, skonfrontuję ją więc z moją subiektywną selekcją projektów z KPO. Ocenie czytelników zostawiam ich skalę. 10,8 mld zł z grantu KPO kładziemy na remonty sieci elektroenergetycznych w Polsce. Tak się składa, że ta miejscami ma po kilkadziesiąt lat, a pieniędzy na remont nigdy nie było.
3,5 mld zł to budowa najdłuższego tunelu kolejowego w Polsce na linii Podłęże-Piekiełko. Tu tez jest ciekawa historia. Tory na południu małopolski kładli jeszcze Austriacy, więc prowadzą na linii Wiedeń-Lwów. Dlatego, by dojechać z Nowego Sącza do Krakowa pociągiem trzeba pojechać najpierw na wschód, potem na północ, by w Tarnowie odbić znowu na zachód. Absurd. Linia z KPO skróci czas podróż o połowę. Bez żadnej przesady – to cywilizacyjna inwestycja spóźniona o 100 lat.
[
„Panowie, żadnych cięć”. Jak PiS i KO rozkręcają gospodarkę](/news/panowie-zadnych-ciec-jak-pis-i-ko-wspolnie-rozbujaly-gospodarke)
[
Mistrzowie kopiarki. Dlaczego Polska jest innowacyjna bez innowacji? [Wywiad Sroczyńskiego]](/news/pulapka-sredniego-rozwoju-to-totalna-bzdura-polska-jest-mistrzem-high-tech-sufitu-nie-widac)
[
Jak Bruksela pasie alt-prawicę. "Braun się modli o zakaz kotłów gazowych"](/news/jak-bruksela-upasla-brauna-on-sie-modli-o-ets2-i-zakaz-kotlow-gazowych)
To kolejny populizm, który obalę w ujęciu lokalnym, krajowym i makroekonomicznym. 18 mld zł grantów z KPO wydaliśmy na system ochrony zdrowia. Mogliśmy „rozmarowac je, jak masło po chlebie” – to na komputer, tu na odmalowanie recepcji, tam na ekspres do kawy, czy inną „pomoc techniczną”. Tymczasem całość kwoty skupiliśmy na zakupie sprzętu diagnostycznego dla onkologii i kardiologii oraz na remontach oddziałów opieki długoterminowej.
Priorytet w naborach otrzymały szpitale poza największymi miastami, w których potrzeby inwestycyjne są największe. Panu Karolowi polecam pojechać do szpitala w Nowym Targu, Płocku czy Choszcznie i na miejscu sprawdzić sprzęt onkologiczny, który składa mu się na to „nic”.
Spójrzmy też krajowo. Tu kłania się zakup i remont 400 lokomotyw i wagonów dla InterCity. To ponad 2 mld zł grantu z KPO, większość sprzętu już jest na polskich torach, reszta wyjedzie w tym roku. Wszystkie prace zostały wykonane w polskich zakładach polskich firm – bydgoskiej Pesy, poznańskiego Cegielskiego, sądeckiego Newagu.
W istocie przekłada to się na nowe miejsca pracy, wyższe zapłacone podatki i budowę potencjału polskich przedsiębiorstw, które dzięki kontraktom KPO mogą budować masę pod wygrywanie przetargów w innych państwach. Zresztą Pesa już z tego korzysta wygrywając kontakty z KPO dwóch innych państw.
Na koniec ujęcie makroekonomiczne. Polska jest jednym z liderów wzrostu w UE – to się nie zmienia od lat. Według prognoz KE w tym roku staniemy się wręcz liderem, osiągając 3,6 proc., ok. 1 proc. z tego jest efektem inwestycji z KPO. Utrzymujemy w Polsce dalej wysoki wzrost inwestycji o 8 proc. – to już w dominującym stopniu jest efektem inwestycji KPO, które w swojej masie ruszają w tym roku. W przyszłym roku KPO może stać się głównym motorem wzrostu polskiej gospodarki.
Zgoda, z KPO nie finansujemy atomu. Jest to konsekwencja tego, że inwestycje w energetykę jądrową sa wykluczone z jakiegokolwiek finansowania funduszy europejskich. Dotyczy to każdego kraju UE, a decyzja ta została podjęta na szczeblu unijnym sześć lat temu. Czy uważam ją za słuszną? Nie. Ale postulowanie włączenia inwestycji w atom do KPO jest manifestacją braku podstawowej wiedzy o mechanizmach inwestycyjnych UE.
[
400 tys. dzieci w szkołach prywatnych. „To ucieczka przed Czarnkiem, Nowacką i reformami”](/news/ekspert-o-szkole-kazda-nastepna-ekipa-stara-sie-ideologizowac-system-na-swoja-modle)
[
„Zamykacie szpital? Świetnie!”. Jak rząd Tuska prywatyzuje ochronę zdrowia](/news/zapasc-w-ochronie-zdrowia-libura-zamykacie-szpital-swietnie-o-prywatyzacji-szpitali)
[
Do Brauna wężykiem. Jak pisowski lud ucieka Kaczyńskiemu](/news/do-brauna-wezykiem-tak-pisowski-lud-ucieka-kaczynskiemu)
Mamy tu do czynienia z manipulacją. Po pierwsze należy rozróżnić refinansowanie od prefinansowania projektów. Refinansowanie występuje, gdy inwestycja rusza ze środków krajowych, a w trakcie jej trwania środki z KPO rekompensują początkowe wydatki. Taki model wymaga początkowego zaangażowania środków od beneficjenta i świadczy raczej o roztropności w wydawaniu środków publicznych.
Z tym że dr Walachowski pomylił refinansowanie z prefinansowaniem, do którego odnosili się kontrolerzy. Rzeczywiście NIK wydał raport, w którym stwierdził, że 90% środków z KPO pokrywa prefinansowanie z budżet. Z tym że raport ten dotyczył 2024 r., pierwszego po odblokowaniu KPO, gdy niemal całość przelewów zasypywała dziurę budżetową powstałą z powodu dwuletniego zablokowania KPO przez poprzedni rząd.
Przedstawianie tej wartości, jako rzetelnej dla całego Planu jest kompromitujące dla autora.
KPO nie jest instrumentem doskonałym. Wymóg negocjacji każdej zmiany w reformach de facto daje Komisji Europejskiej szersze niż opisane w Traktatach kompetencje. Biurokracja wokół negocjacji powoduje, że część inwestycji jest realizowana niewczas. Dobry przykład stanowi tu HoReCa – choć ani złotówka z KPO nie poszła na jachty i kluby dla swingersow, to wspieranie hotelarzy i restauratorów grantami w 2025 r. jest mniej trafionym pomysłem niż mogło się wydawać po pandemii w roku 2021, gdy Plan ruszał.
Wady wrodzone KPO w Polsce spotęgowała polityczna blokada planu, która trwała za rządu PiS do grudnia 2023 r. Z tego względu nasz plan dopiero w tym roku na dobre się rozhula. Przez dwa lata do Polski spłynęło 68 mld zł z KPO, te pieniądze zasiliły projekty, o których wspomniałem powyżej. W tym roku otrzymamy zaś 140 mld zł, a większość tej puli zasili projekty, które będą trwały w kolejnych latach. W przyszłym roku spodziewamy się przelewów na kolejne 30 mld zł. Ostatnie projekty KPO skończą się w 2036 r.
Żyjemy w czasach instant. Artykuł ma się streścić w trzech zdaniach, filmik w social mediach ma przekazać wszystko co ważne w 30 sekund, a od najważniejszego programu rozwojowego dekady oczekujemy efektów w dwa lata. Na surowe recenzje Planu przyjdzie jeszcze czas, na dziś jednak wyzwaniem dalej pozostaje takie wydanie pieniędzy, by w maksymalny sposób rozwinęły polskie przedsiębiorstwa i wyrównały w górę jakość życia w Polsce.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.