
Tomasz Pałasz — Do medialnych doniesień o rzekomym sprowadzaniu siana dla stołecznego zoo z Niemiec oficjalnie odnieśli się już: władze ogrodu zoologicznego oraz prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski. W specjalnych oświadczeniach wyjaśniono, skąd naprawdę pochodzi pokarm dla egzotycznych zwierząt
Do medialnych doniesień o rzekomym sprowadzaniu siana dla stołecznego zoo z Niemiec oficjalnie odnieśli się już: władze ogrodu zoologicznego oraz prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski. W specjalnych oświadczeniach wyjaśniono, skąd naprawdę pochodzi pokarm dla egzotycznych zwierząt.
Rafał Trzaskowski (fot. Albert Zawada / PAP)
Redakcja wPolsce24 opublikowała w piątek materiał, w którym przedstawiono hipotezę o rzekomym zamawianiu do stołecznego zoo siana z Niemiec. Miało to – zdaniem dziennikarzy – świadczyć o niegospodarności oraz braku gospodarczego patriotyzmu prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz Miejskiego Ogrodu Zoologicznego.
Tego samego dnia do materiału odniosło się warszawskie zoo, zareagował też Rafał Trzaskowski.
Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie opublikował oświadczenie, w którym poinformowano, że pod opieką placówki znajduje się ponad dziewięć tys. zwierząt z prawie 500 gatunków.
„Żywienie takiej ilości podopiecznych to poważne zadanie, a zapewnienie zbilansowanej diety najlepszej jakości produktami i ciągłości dostaw przez cały rok bywa wyzwaniem. ZOO jest domem zwierząt z całego świata. Zwierząt, które nie zwracają uwagi na granice państw – liczy się to, aby ich dieta jak najlepiej odpowiadała tej, którą miałyby w naturalnym środowisku” – napisano w komunikacie.
W dalszej części oświadczenia przekazano, że dla podopiecznych potrzebne są m.in. wołowina, tuszki gryzoni, żywe owady, różnorodne owoce, warzywa, zioła, liście, trawa i suszonki. Podkreślono wagę mikrobiomu przewodu pokarmowego.
„Właściwa pasza to klucz do sukcesu utrzymania mikrobiomu i zdrowia zwierzęcia roślinożernego. O to na co dzień dbają specjaliści żywienia zwierząt w ZOO” – napisano.
Ogród zoologiczny przypomniał, że dostawcy wybierani są w drodze przetargu lub konkursu ofert, a mniejsze lub doraźne zakupy realizowane są zgodnie z zapotrzebowaniem.
„Siano jest bardzo ważnym składnikiem żywieniowym zwierząt roślinożernych. Jego zakup poprzedza starannie przygotowany przetarg, a opis zamówienia jest bardzo szczegółowy. W tym roku ZOO zakontraktowało 90 ton siana od polskiego rolnika” – podkreślono w oświadczeniu.
W dalszej części komunikatu poruszono także „wątek niemiecki”.
„Żyrafy oraz bongo potrzebują w swojej diecie suszu lucerny. Jest ona, podobnie jak siano, kupowana najlepszej jakości – czasem spoza Polski. Najlepsze warunki uzyskania wysokiej jakości suszu są na południu Europy i jeśli np. mokry sezon zbiorów w Polsce uniemożliwił rolnikom wyprodukowanie odpowiedniej ilości i jakości lucerny, sprowadzamy ją z zagranicy – w tym roku aż z południa Europy poprzez Niemcy. Taki transport to spory koszt, dlatego ogrody zoologiczne umawiają się na wspólny transport dzieląc się kosztami – tak też było tym razem” – wyjaśniono.
[
Nawrocki pokrzyżował plany rządu. Głos z branży: To byłby absurd](/news/monitoringiem-w-beton-kolejne-weto-karola-nawrockiego-minister-finansow-mowi-o-stratach)
[
Wybory na prezydenta Krakowa. Jest deklaracja Donalda Tuska ws. kandydata](/news/wybory-na-prezydenta-krakowa-jest-deklaracja-donalda-tuska-ws-kandydata)
[
Pięknie zapowiedziana kronika katastrofy Rafała Trzaskowskiego](/news/pieknie-zapowiedziana-kronika-katastrofy-rafala-trzaskowskiego)
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w mediach społecznościowych również skomentował informacje dotyczące rzekomego siana z Niemiec.
„Siano od Niemca, czyli ciąg dalszy cierpień najbardziej polskich z polskich mediów” – zaczął polityk na X.
Później Trzaskowski wyjaśnił, że 90 ton siana zakontraktowano w 2026 r. od polskiego rolnika. „Bardziej polsko już się nie da” – dodał.
„To może się nie mieścić w głowach prawicowych śledczych, ale nie wszystkie zwierzęta są zwierzętami naturalnie występującymi w Polsce i żeby odżywiać się zgodnie ze swoimi potrzebami muszą jeść taką żywność, która im nie zaszkodzi. Byłbym zachwycony, gdyby żyrafy i bongo jadły ze smakiem swojski żurek. Niestety, wolą lucernę, której najlepszą jakość zapewniają kraje z południa Europy. I stamtąd pochodzi również produkt zakupiony przez nasze zoo, którym tak bardzo ekscytuje się jedna z prawicowych redakcji” – wyjaśnił.
Rafał Trzaskowski przekazał, że „z Niemiec był jedynie dystrybutor”.
Odwiedziłem Nowe Centrum Warszawy. Ktoś tu bawi się w miejskie Lego
„Niestety, ślady nie doprowadziły ich finalnie do oczekiwanego miejsca. Muszę Państwa oficjalnie rozczarować: siano nie było z Niemiec. Lucerna też nie” – podsumował.
Na zakończenie skierował pytanie do autorów materiału: „Gdyby siano było rzeczywiście z Niemiec, to czy nie powinniśmy się wszyscy cieszyć, że Niemcy mają coraz mniej siana?”.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.