1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Przyszłość płacy minimalnej pod znakiem zapytania. Trzy propozycje i wiele niewiadomych

    Przyszłość płacy minimalnej pod znakiem zapytania. Trzy propozycje i wiele niewiadomych

    0przeszczepów
    625odsłon
    Przyszłość płacy minimalnej pod znakiem zapytania. Trzy propozycje i wiele niewiadomych

    Katarzyna Dybińska — Trwa batalia o poziom minimalnego wynagrodzenia w 2027 r. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce, by wzrosło ono o 180 zł. To za mało dla związków zawodowych, które oczekują ponad dwukrotnie większego wzrostu. Z kolei pracodawcy podnoszą, że firmy już i tak są obc

    Trwa batalia o poziom minimalnego wynagrodzenia w 2027 r. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce, by wzrosło ono o 180 zł. To za mało dla związków zawodowych, które oczekują ponad dwukrotnie większego wzrostu. Z kolei pracodawcy podnoszą, że firmy już i tak są obciążone rosnącymi kosztami pracy. Ostateczną decyzję podejmie rząd. Wiele będzie też zależeć od możliwych zmian w prawie.

    Rząd negocjuje ze stroną społeczną i pracodawcami wysokość płacy minimalnej na 2027 r. (fot. Tomasz Jastrzębowski, East News / Shutterstock / Inne)

    • Waży się wysokość płacy minimalnej w 2027 r. Na stole są trzy propozycje, ale ważne będą też nadchodzące zmiany w przepisach definiujących najniższą krajową.
    • Obecnie pensja minimalna wynosi 4806 zł. Resort pracy chce, by w przyszłym roku była to kwota o 3,7 proc. wyższa.
    • Związki zawodowe mówią: to za mało. Wskazują na rosnące koszty życia. Z kolei pracodawcy podnoszą, że firmy już i tak są mocno obciążone kosztami pracy.

    Trwają negocjacje w sprawie wysokości płacy minimalnej w 2027 r. Obecnie najniższa krajowa wynosi 4806 zł brutto. O ile wzrośnie ta kwota? Jak co roku, na stole leżą trzy propozycje: rządowa, związków zawodowych i pracodawców.

    Kosiniak-Kamysz wrzucił zdjęcie z akcji ratunkowej. Eksperci wskazują na naruszenie RODO

    Procedura wygląda następująco: do 15 czerwca każdego roku Rada Ministrów musi przedstawić Radzie Dialogu Społecznego (RDS, zasiadają w niej związkowcy i przedstawiciele organizacji pracodawców) swoją propozycję minimalnego wynagrodzenia w nadchodzącym roku kalendarzowym, a także proponowaną minimalną stawkę godzinową. RDS ma z kolei czas do 15 lipca, by przedstawić Radzie Ministrów swoją propozycję. Jeśli rząd nie dogada się z reprezentantami pracodawców i pracowników, to sam ustali wysokość minimalnego wynagrodzenia (w drodze rozporządzenia, które do 15 września musi zostać opublikowane w Dzienniku Ustaw). Co ważne, nie może ono być niższe od pierwszej propozycji przyjętej przez radę ministrów.

    Płaca minimalna 2027 – trzy propozycje na stole

    We wtorek 2 czerwca Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, którym kieruje Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, poinformowało Polską Agencję Prasową, że będzie rekomendowało Radzie Ministrów podwyżkę minimalnego wynagrodzenia w 2027 r. do kwoty 4986 zł brutto. To wzrost o 3,7 proc. (180 zł) w porównaniu z kwotą z 2026 r.

    Resort podkreślił, że jego propozycja stanowi 50 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w 2027 r., które ma wynieść 9971 zł.

    „Według stanowiska resortu rodziny, pracy i polityki społecznej płaca minimalna powinna stanowić co najmniej 50 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce. Warunek ten był spełniony w roku 2026. Ministerstwo będzie zabiegać o to, żeby było tak także w roku 2027” – przekazało MRPiPS.

    Tutaj zaczynają się rozbieżności z pracodawcami i pracownikami.

    – Nasza propozycja to wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę z poziomu 4806 zł brutto w 2026 r. do 4 907,20 zł brutto w 2027 r. – poinformował Zero.pl Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan (jedna z organizacji zrzeszających pracodawców).

    [

    Stopy bez zmian. Jak zachowają się raty kredytów hipotecznych?](/news/stabilne-stopy-w-polsce-kontra-wojna-na-bliskim-wschodzie-co-z-ratami-kredytow)

    [

    Niepokojące prognozy na długi weekend. Nadchodzi zafalowanie](/news/pogoda-na-dlugi-weekend-burze-i-ulewy-w-boze-cialo)

    [

    Resort klimatu chce objąć małpki systemem kaucyjnym. Wiadomo, kiedy będzie decyzja](/news/resort-klimatu-chce-objac-malpki-systemem-kaucyjnym-wiadomo-kiedy-bedzie-decyzja)

    Jak wyjaśnia, wzrost ten opiera się na wskaźniku korygującym wynikającym z obecnie obowiązującej ustawy o płacy minimalnej.

    A co mówią związki zawodowe? – Nasza propozycja to podniesienie płacy minimalnej do 5200 zł brutto, a więc o 8,2 proc. – mówi naszemu portalowi Norbert Kusiak z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ), sekretarz prezydium RDS.

    Jak dodaje, jest to kwota, którą zaproponowały zgodnie OPZZ, NSZZ „Solidarność” i Forum Związków Zawodowych (FZZ).

    Związkowcy: Trzeba chronić ludzi przed wzrostem kosztów życia

    Skąd taki postulat? – Można śmiało zakładać, że wzrost inflacji w 2027 r. będzie wyższy niż 2,5 proc. prognozowane przez rząd – tłumaczy Norbert Kusiak. – Wskazuje na to chociażby Rada Fiskalna. Drożeją nośniki energii, a to przełoży się na ceny w sklepach i sytuację gospodarstw domowych.

    – Dodatkowo nasza propozycja stabilizuje poziom wynagrodzenia minimalnego w relacji do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce – unijna dyrektywa o płacy minimalnej stanowi, że powinno to być minimum 50 proc., my proponujemy, żeby było to 52 proc. – podkreśla. – Niweluje to narastające dysproporcje dochodowe w polskim społeczeństwie. Z danych GUS wynika, że wydatki 20 proc. najbiedniejszych gospodarstw domowych sięgają 118 proc. ich dochodów, co oznacza, że osoby te żyją po prostu z pożyczek. Wiele Polek i Polaków nie ma przestrzeni na oszczędzanie, na kulturę – wydatki na mieszkanie czy żywność pochłaniają większość domowych budżetów. Z tego punktu widzenia nasza propozycja jest w pełni uzasadniona, bo rola płacy minimalnej polega na tym, że chroni ona ludzi przed ubóstwem.

    Zakaz smartfonów w szkołach. Józefaciuk wylicza błędy w ustawie

    Jak związkowcy oceniają szanse na to, że rząd będzie bardziej hojny? Postulatom strony społecznej sprzyja kalendarz wyborczy. Zgodnie z nim, jesienią 2027 r. powinny odbyć się w Polsce wybory parlamentarne.

    Rząd będzie bardziej hojny w roku wyborczym?

    – Rok wyborczy zawsze zwiększa szanse związkowców na wynegocjowanie wyższego wskaźnika wzrostu płacy minimalnej, aczkolwiek nie dzieje się to automatycznie – mówi Norbert Kusiak. – Na pewno jednak rządzący przed zbliżającymi się wyborami są bardziej wyczuleni na emocje społeczne, a także na poziom dochodów gospodarstw domowych. W takiej sytuacji wzrost płacy minimalnej przestaje być tylko wskaźnikiem, a staje się również elementem gry wyborczej.

    Mariusz Zielonka z Lewiatana też jest zdania, że rząd może być bardziej szczodry, bo będzie walczył o poparcie w wyborach, ale jednocześnie ostrzega, że takie zagranie polityczne uderzy w przedsiębiorców.

    – Przyszły rok jest rokiem wyborczym, więc rośnie prawdopodobieństwo, że rządzący będą chcieli, by najniższa krajowa przebiła psychologiczną barierę 5000 zł brutto – mówi. – I pewnie tak się stanie. Oczywiście, dla pracodawców oznaczać to będzie większy wzrost różnych sztywnych kosztów zależnych od płacy minimalnej i większe obciążenia uderzające w konkurencyjność przedsiębiorstw, a trzeba pamiętać, że koszty pracy obecnie bardzo mocno rosną. Duże podwyżki płacy minimalnej poszerzają też szarą strefę (w najmniejszych firmach część wynagrodzenia wypłacana jest „pod stołem”).

    Strona związkowa zapewnia z kolei, że zna argumenty pracodawców i bierze je pod uwagę.

    – Oczywiście, analizujemy to, co mówią pracodawcy – mówi Norbert Kusiak. – Nie mamy żadnego interesu w tym, żeby podcinać gałąź, na której siedzimy, bo przecież w firmach pracują pracownicy. Natomiast podwyżka płacy minimalnej nie jest tylko kosztem dla firm, ale też inwestycją w gospodarkę. To impuls, który zwiększa wydatki konsumentów, a więc wzmacnia popyt wewnętrzny, co wspiera firmy produkujące towary i świadczące usługi na rynku krajowym, szczególnie z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Zwiększa również dochody z PIT, VAT i akcyzy. Dodatkowo zwiększanie płacy minimalnej sprzyja modernizacji gospodarki w kierunku większej wydajności i pozwala na odejście od konkurowania niskimi kosztami pracy.

    – W naszej ocenie taki wzrost wynagrodzenia minimalnego nie stanowi ryzyka dla kondycji finansowej firm – dodaje przedstawiciel OPZZ. – Dane GUS za pierwszy kwartał pokazują, że przychody przedsiębiorstw w Polsce rosną szybciej niż koszty; wzrastają rentowność i inwestycje. Pamiętajmy też, że jesteśmy jednym z liderów w UE pod względem przyrostu produktywności. W takiej sytuacji wygłaszane coraz częściej argumenty o braku możliwości wzrostu wynagrodzenia minimalnego tracą podstawy ekonomiczne.

    Propozycja MRPiPS, by minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło w 2027 r. do 4986 zł brutto, będzie dyskutowana na Stałym Komitecie Rady Ministrów 3 czerwca, a 9 czerwca będzie przedmiotem obrad rządu.

    Płaca minimalna – idą zmiany w przepisach

    Faktyczny wzrost płacy minimalnej w 2027 r. będzie zależeć jeszcze od zmian przepisów definiujących minimalne wynagrodzenie (obecnie definicja ta obejmuje wynagrodzenie zasadnicze oraz inne składniki wynagrodzenia i świadczenia pracownicze, np. dodatki funkcyjne i premie).

    Resort pracy pracuje jednak nad projektem, w myśl którego dodatki, premie i nagrody nie będą wliczane do płacy minimalnej. Zmiany mają być wprowadzane stopniowo, co skutkować będzie swoistym „oczyszczaniem” definicji płacy minimalnej:

    • od 1 stycznia 2027 r. do płacy minimalnej ma przestać być wliczany dodatek funkcyjny;
    • od 1 stycznia 2028 r. z płacy minimalnej mają być wyłączone pozostałe dodatki;
    • od 1 stycznia 2029 r. do płacy minimalnej mają przestać być wliczane premie i nagrody.

    W reformie tej chodzi o to, by zrównać płacę minimalną z wynagrodzeniem zasadniczym (ma to związek z unijną dyrektywą). Jeśli projekt ustawy, nad którym pracuje MRPiPS, szybko przejdzie przez Sejm, to od 2027 r. pracowników i pracodawców czekają niemałe zmiany.

    Ci pierwsi skorzystają – dodatki zaczną faktycznie pełnić rolę dodatków, a przestaną „uzupełniać” wynagrodzenie zasadnicze do minimalnego wymaganego poziomu. Dla pracodawców będzie to oznaczać wyższe koszty – podstawę wynagrodzenia wielu pracowników trzeba będzie podnieść.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA