
Marcin Darmas — Donald Trump zdecydował o wysłaniu amerykańskiej delegacji do Pakistanu, aby wznowić rozmowy pokojowe z Iranem. Na jej czele stoi wiceprezydent J.D. Vance. Według irańskich mediów państwowych Teheran nie zamierza uczestniczyć w negocjacjach w Islamabadzie. Zapowiedzi odbywają się
Donald Trump zdecydował o wysłaniu amerykańskiej delegacji do Pakistanu, aby wznowić rozmowy pokojowe z Iranem. Na jej czele stoi wiceprezydent J.D. Vance. Według irańskich mediów państwowych Teheran nie zamierza uczestniczyć w negocjacjach w Islamabadzie. Zapowiedzi odbywają się w napiętej atmosferze związanej ze starciami w rejonie cieśniny Ormuz.

Trump wysyła J.D. Vance do Pakistanu. (fot. Shutterstock)
Delegacja, w której skład wchodzą również bliscy współpracownicy Trumpa, Steve Witkoff oraz Jared Kushner, ma dotrzeć do Pakistanu w poniedziałek wieczorem.
To kolejna próba przełamania impasu po nieudanych rozmowach z 11 kwietnia. Trump zapowiedział w mediach społecznościowych, że oferuje Iranowi „rozsądne porozumienie”, ostrzegając jednocześnie, że w przypadku odmowy Stany Zjednoczone mogą przeprowadzić szeroko zakrojone ataki na infrastrukturę kraju.
„Lewy” i jego biznesy. Ekspert: Wizerunek wręcz zły
Władze w Teheranie podkreślają, że „na ten moment nie planują udziału w kolejnej rundzie rozmów z USA”. Państwowa agencja IRNA informuje o „braku realnych perspektyw na owocne negocjacje”. Irańskie media sugerują, że warunkiem wstępnym powrotu do rozmów byłoby zniesienie amerykańskiej blokady morskiej.
Przewodniczący parlamentu i jednocześnie szef zespołu negocjacyjnego, Mohammad Bagher Ghalibaf, wskazał na „liczne rozbieżności” między stronami.
W oczekiwaniu na decyzję Iranu w sprawie udziału w rozmowach, w Islamabadzie znacząco zaostrzono środki bezpieczeństwa: zamknięto drogi, ustawiono barykady i zasieki, zwłaszcza w pobliżu hoteli o podwyższonym standardzie ochrony.
W samym Teheranie życie częściowo wraca do normy, choć mieszkańcy nadal odczuwają skutki niedawnych działań wojennych. W stolicy utrzymują się duże korki, a w rozmowach na ulicach irańskiej stolicy dominuje niepewność i brak zaufania wobec Waszyngtonu po wcześniejszych izraelsko-amerykańskich atakach.
Choć bezpośrednie bombardowania ustały, konflikt przeniósł się na wody Cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku transportu ropy i gazu na świecie. Iran ogłosił w sobotę przejęcie „pełnej kontroli” nad tym obszarem, wycofując się z wcześniejszej decyzji o jego ponownym otwarciu.
Macron w Polsce. Spotka się z Wałęsą, z Nawrockim nie
W tym samym czasie Stany Zjednoczone utrzymują blokadę irańskich portów. Trump poinformował, że amerykański niszczyciel przejął irański statek towarowy na Morzu Omańskim, który miał próbować przełamać blokadę.
Ruch w cieśninie Ormuz został w niedzielę praktycznie całkowicie wstrzymany. Według danych serwisów monitorujących statki, jednostki zawracały jeszcze przed wpłynięciem na sporny obszar.
[

Trump oskarża Iran o złamanie rozejmu. Grozi odwetem](/news/donald-trump-iran-zlamal-rozejm-w-ciesninie-ormuz-usa-groza-atakami)
[

Zwrot w sprawie cieśniny Ormuz. Iran zaostrza kurs](/news/konwoj-tankowcow-plynie-przez-ciesnine-ormuz-pierwszy-od-czasu-wybuchu-wojny)
[

Od negocjacji do blokady. Transformacja strategii USA wobec Iranu](/news/ciesnina-ormuz-jako-narzedzie-presji-strategia-usa-wobec-iranu)
Eksperci wskazują, że brak zniesienia blokady przez USA pogłębia nieufność Iranu, który może postrzegać rozmowy w Islamabadzie jako element presji przed ewentualnymi kolejnymi działaniami militarnymi.
Jednym z głównych punktów spornych pozostaje program nuklearny Iranu. Trump twierdzi, że Teheran zgodził się przekazać wysoko wzbogacony uran, czemu irańskie władze stanowczo zaprzeczają.
Prezydent Iranu, Masud Pezeszkian , skrytykował stanowisko USA, podkreślając, że Iran ma prawo do rozwijania cywilnej energetyki jądrowej i nie zamierza z niego rezygnować.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.