
Filip Baczkura — 44-letni mężczyzna zabrał swoją czteroletnią córkę ze spaceru przedszkolnego, a następnie zabarykadował się z nią w mieszkaniu. Gdy policjanci próbowali wejść do środka, ruszył na nich z siekierą. Dzięki interwencji służb dziecko zostało bezpiecznie uratowane.
44-letni mężczyzna zabrał swoją czteroletnią córkę ze spaceru przedszkolnego, a następnie zabarykadował się z nią w mieszkaniu. Gdy policjanci próbowali wejść do środka, ruszył na nich z siekierą. Dzięki interwencji służb dziecko zostało bezpiecznie uratowane.

Mężczyzna jest w rękach policji. (fot. Policja / Shutterstock)
Do zdarzenia doszło na terenie gminy Trawniki. Jak poinformowała asp. szt. Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku, mężczyzna podszedł do grupy spacerujących dzieci i zabrał swoją córkę.
– Mężczyzna podszedł do grupy spacerujących dzieci z przedszkola, odepchnął opiekunkę i zabrał swoją czteroletnią córkę – przekazała policjantka.
Z ustaleń wynika, że 44-latek miał ograniczoną władzę rodzicielską i mógł widywać się z dzieckiem jedynie w obecności kuratora.
Po zabraniu dziewczynki mężczyzna udał się do swojego miejsca zamieszkania, gdzie zamknął się z nią w środku i nie reagował na próby kontaktu. – Gdy nauczycielki podeszły pod drzwi mieszkania, nie reagował na wołanie i pukanie. Natychmiast skontaktowały się z numerem alarmowym oraz z matką dziecka – poinformowała asp. szt. Domaradzka.
[

Delegacja TISZY w Brukseli. Rozmowy o odblokowaniu miliardów](/news/wegry-tisza-negocjuje-z-ke-odblokowanie-funduszy-ue-o-jakie-pieniadze-chodzi)
[

Śmierć Łukasza Litewki. „Nic nie wskazuje na zamach czy próbę morderstwa”](/news/lukasz-litewka-nie-zyje-jak-zginal-posel-biedron-nic-nie-wskazuje-na-probe-morderstwa)
[

Rude włosy i jasna cera. Ewolucja człowieka trwa nadal](/news/ewolucja-czlowieka-przyspiesza-wyniki-nowych-badan-dna-z-harvardu)
Na miejsce skierowano patrol policji, który bezskutecznie próbował nawiązać kontakt z mężczyzną.
Gdy policjanci usłyszeli płacz dziecka, podjęli decyzję o wejściu do mieszkania przez okno. Wówczas 44-latek zaatakował ich siekierą. – Mężczyzna ruszył w ich kierunku z siekierą, jednocześnie wyzywając mundurowych. Jeden z policjantów dzięki zrobionemu unikowi uchronił się przed zadanym ciosem, a siekiera wbiła się we framugę – relacjonowała policjantka.
Na miejsce przybyli strażacy, którzy siłowo otworzyli drzwi. Funkcjonariusze obezwładnili agresywnego mężczyznę i dokonali jego zatrzymania.
Nowe ceny paliw na weekend. Benzyna i diesel w górę
W wyniku interwencji nikt nie odniósł obrażeń, a dziecko zostało przekazane pod opiekę rodziny. Badanie alkomatem wykazało, że 44-latek był trzeźwy.
Mężczyzna usłyszał zarzuty m.in. uprowadzenia dziecka, naruszenia nietykalności cielesnej nauczycielki, czynnej napaści na policjantów oraz ich znieważenia.
Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.