
Michał Cieciura — Pracownicy służby zdrowia wraz z NSZZ „Solidarność” ogłosili organizację pogotowia protestacyjnego. Organizatorzy wśród przyczyn wymieniają likwidację oddziałów szpitalnych, grupowe zwolnienia i brak nakładów na zdrowie. Równolegle swoją demonstrację przed Ministerstwem Zdrowia z
Pracownicy służby zdrowia wraz z NSZZ „Solidarność” ogłosili organizację pogotowia protestacyjnego. Organizatorzy wśród przyczyn wymieniają likwidację oddziałów szpitalnych, grupowe zwolnienia i brak nakładów na zdrowie. Równolegle swoją demonstrację przed Ministerstwem Zdrowia zapowiedzieli samorządowcy i dyrektorzy szpitali.

Ruszą strajki pracowników służby zdrowia. (fot. Tytus Żmijewski, Leszek Szymański / PAP)
– Podjęliśmy uchwałę, że w związku z narastającym kryzysem ochrony zdrowia, wobec szkodliwych społecznie działań Ministerstwa Zdrowia oraz próby odebrania ustawowej gwarancji wzrostu wynagrodzeń w naszej branży, Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia postanowiła z dniem 23 lutego rozpocząć pogotowie protestacyjne – mówiła w rozmowie z portalem Rynek Zdrowia przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” Maria Ochman.
Od 1 lipca 2026 r. wynagrodzenia w sektorze zdrowia mają wzrosnąć, jednak Ministerstwo Zdrowia chce zamrożenia podwyżek, przesunięcia ich na następny rok i wyhamowania ich wzrostu. Ta reakcja resortu była głównym czynnikiem, który wpłynął na organizację strajków. – Jeżeli rząd chce ten spokój społeczny zakłócić, chce odebrać obecną możliwość wzrostu wynagrodzeń, może dojść do ponownego domagania się swoich praw na ulicy – mówiła już na początku lutego Maria Ochman.
W opublikowanym przez „Solidarność” komunikacie czytamy o głównych przyczynach zapowiadanych strajków. – W 2025 roku około 100 tysięcy osób straciło pracę w ramach zwolnień grupowych (…). W takiej sytuacji Solidarność nie może pozostać bierna – mówił zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Bartosz Mickiewicz.
– Musimy zmienić przekonanie, że „ktoś załatwi sprawę” i zacząć działać – stwierdziła Maria Ochman. W dalszej części komunikatu zapisano stanowisko Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” dotyczące aktualnych decyzji Ministerstwa Zdrowia.
„Ministerstwo Zdrowia zamiast kreatorem, staje się likwidatorem publicznej służby zdrowia” – czytamy w stanowisku. „Pacjent stał się peselem i świadczeniobiorcą, a jego leczenie uwarunkowane rachunkiem kosztów. Szumnie zapowiadane przez minister zdrowia plany naprawcze skończyły się przerzuceniem odpowiedzialności” – napisano.
„Zdrowie dla każdego człowieka jest wartością nadrzędną, a organizacja oraz powszechny i równy dostęp do opieki zdrowotnej należy do obowiązków państwa i konstytucyjnego Ministra Zdrowia (…). Ostrzegamy, że NSZZ „Solidarność” będzie protestował wobec jakichkolwiek – jawnych lub ukrytych – prób prywatyzacji i łamaniu praw pracowniczych” – zapewniono.
Na tym nie koniec. Równolegle na 3 marca przed budynkiem Ministerstwa Zdrowia planowana jest demonstracja Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związku Powiatów Polskich, która ma m.in. zwrócić uwagę na problem zadłużenia placówek.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.