
Tomasz Pałasz — Sezon grypowy zbiera śmiertelne żniwo – najnowsze dane sanepidu pokazują skalę problemu. Od początku września zmarło ponad tysiąc osób, choć statystyki przynoszą jednocześnie wyraźną zmianę względem ubiegłego sezonu.
Sezon grypowy zbiera śmiertelne żniwo – najnowsze dane sanepidu pokazują skalę problemu. Od początku września zmarło ponad tysiąc osób, choć statystyki przynoszą jednocześnie wyraźną zmianę względem ubiegłego sezonu.

Pielęgniarka pobierająca szczepionkę z fiolki ze strzykawką. (fot. New Africa / Shutterstock)
Główny Inspektor Sanitarny dr n. med. Paweł Grzesiowski w rozmowie z PAP podzielił się statystykami dotyczącymi grypy. W tym sezonie z jej powodu zmarło mniej osób niż w poprzednim.
– Od 1 września 2025 r. do 1 lutego 2026 r. z powodu grypy zmarło 1061 osób. W analogicznym okresie w poprzednim sezonie grypowym liczba zgonów wyniosła 1538 – powiedział Grzesiowski.
Główny Inspektor Sanitarny spadku liczby zgonów upatruje w mniejszej liczbie zachorowań w obecnym sezonie – odnotowano ich ok. 430 tys. Rok wcześniej ta liczba była o ok. 60 proc. większa. W sezonie 2024/2025 stwierdzono ok. 683 tys. zachorowań na grypę.
Warto zwrócić jednak uwagę na wskaźnik zachorowań na grypę opublikowany przez ezdrowie.gov.pl, który w okresie od 26 stycznia do 1 lutego 2026 r. wyniósł 397,2 przypadków na 100 tys. osób. Jest on wyższy niż w szczytowym okresie sezonu grypowego w 2025 r., kiedy odnotowano 365,5 przypadków na 100 tys. osób.
Paweł Grzesiowski podkreślił, że na liczbę zachorowań na grypę wpływ mają styczniowe ferie. W województwach, gdzie dzieci miały wolne od szkoły, jest ich mniej niż w innych regionach.
Zgodnie z danymi ezdrowie.gov.pl w tym sezonie więcej Polaków zaszczepiło się przeciwko grypie – 2,2 mln osób wobec 1,8 mln sezon wcześniej. Główny Inspektor Sanitarny dodał, że szczepią się przede wszystkim osoby powyżej 50. roku życia, a to w tej grupie wiekowej jest najwięcej zgonów i hospitalizacji.
[

Grypa w Polsce silniejsza niż w poprzednim sezonie. „To mit, że mróz zabija wirusy”](/news/grypa-w-polsce-silniejsza-niz-w-poprzednim-sezonie-to-mit-ze-mroz-zabija-wirusy)
[

Szpitale odwołują zabiegi, NFZ bez pieniędzy. Pacjenci na końcu kolejki](/news/szpitale-odwoluja-zabiegi-nfz-bez-pieniedzy-pacjenci-na-koncu-kolejki)
[

U lekarza pod okiem kamery. Urzędy spierają się o monitoring w szpitalach i gabinetach](/news/3340)
Pod koniec stycznia rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej lek. Jakub Kosikowski w rozmowie z Zero.pl podkreślił, że szczepionki są najlepszym zabezpieczeniem – obniżają ryzyko zachorowania i ciężkiego przebiegu choroby.
– Nie można jeszcze mówić, że mamy epidemię. Szczyt zachorowań dopiero przed nami – ostrzegł lekarz.
– Dlatego to dobry moment na to, żeby się zaszczepić. Warto pamiętać, że szczepionki nie gwarantują co prawda stuprocentowej odporności na zachorowanie, o czym przekonaliśmy się wszyscy podczas pandemii COVID-19, ale znacznie zmniejszają ryzyko infekcji i, co istotne, powodują, że sam przebieg choroby jest lżejszy niż bez szczepienia – dodał.
Szczytowy okres zachorowań trwa do marca, a odporność nabywa się po okresie 10-14 dni od momentu szczepienia. Dostępne szczepionki chronią przed dwoma podtypami grupy A wirusa grypy oraz dwoma podtypami grupy B. W tym sezonie za większość zachorowań odpowiada podtyp K – skuteczność szczepionki przeciwko temu szczepowi szacuje się na 50-70 proc.
Państwowa Inspekcja Sanitarna zaleca szczepienia przede wszystkim dzieciom do 14. roku życia, dorosłym powyżej 50. roku życia, osobom z przewlekłymi schorzeniami, kobietom w ciąży, a także pracownikom ochrony zdrowia, oświaty i placówek opieki długoterminowej.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.