
Katarzyna Dybińska — Regionalny sąd w Monachium wydał wyrok, który uderza w Google i tryb AI w wyszukiwarce tej firmy. W orzeczeniu wskazał, że „Przegląd od AI” generuje fałszywe informacje, a Google ponosi za to pełną odpowiedzialność. Odróżnił tym samym tryb AI od zwykłego wyszukiwania, które dosta
Regionalny sąd w Monachium wydał wyrok, który uderza w Google i tryb AI w wyszukiwarce tej firmy. W orzeczeniu wskazał, że „Przegląd od AI” generuje fałszywe informacje, a Google ponosi za to pełną odpowiedzialność. Odróżnił tym samym tryb AI od zwykłego wyszukiwania, które dostarcza użytkownikowi po prostu zestaw linków. Taki wyrok może zmienić podejście giganta do wykorzystywania AI w wyszukiwarkach.
Sąd w Niemczech uznał odpowiedzialność Google za treści generowane przez AI (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Pod koniec maja sąd w Monachium wydał ważny wyrok w sprawie sztucznej inteligencji od Google. Uznał, że funkcja „Przegląd od AI”, która tworzy gotowe odpowiedzi w wyszukiwarce, działa w sposób samodzielny. W efekcie Google straciło możliwość korzystania z ochrony prawnej, jaką do tej pory objęte były zwykłe wyszukiwarki internetowe.
Gliński: Otaczają nas absurdy w postaci kultury dzika
O sprawie informuje Izba Wydawców Prasy. Wszystko zaczęło się bowiem od skargi wniesionej przez dwóch wydawców z Monachium. „Przegląd od AI” połączył działalność obu firm z oszustwami, nieuczciwymi praktykami biznesowymi i naciąganiem na subskrypcje.
W toku postępowania sąd uznał, że algorytm po prostu pomylił dwóch wydawców z innymi podmiotami, faktycznie oskarżanymi o nieuczciwe działania, wymieszał dane i stworzył z nich fałszywą historię. Sztuczna inteligencja zmyśliła wręcz zarzuty, których próżno było szukać w artykułach, na które sama się powoływała w wygenerowanych przez siebie odpowiedziach.
[
Tajemnice unijnych umów na szczepionki. Kolejny głos przeciwko KE](/news/spor-o-jawnosc-kontraktow-na-szczepionki-rzecznik-tsue-chce-oddalenia-odwolania-ke)
[
Mundial pod napięciem. Gospodarz toczy wojnę z Iranem](/news/mundial-2026-pod-napieciem-usa-kontra-iran-na-boisku-i-na-froncie)
[
Kulisy pracy w Biurze Rzecznika Praw Dziecka i pozew młodego prawnika](/news/kulisy-pracy-w-biurze-rzecznika-praw-dziecka-i-pozew-mlodego-prawnika)
W ramach środka tymczasowego sąd w Monachium zabronił dalszego powielania nieprawdziwych informacji o poszkodowanych wydawcach. Całkowitą odpowiedzialnością za błędy obarczono zaś Google – jako właściciela i podmiot zarządzający algorytmem generującym podsumowania AI.
Sąd uznał, że w przypadku „Przeglądu od AI” Google nie może zasłaniać się immunitetem, jaki przysługuje dostawcom hostingu (przepisy DSA), a więc nie podlega takiej ochronie, jak serwisy internetowe „goszczące” cudze treści.
To dlatego – argumentował sąd – że „Przegląd od AI” to coś więcej niż wyszukiwarka – zamiast tylko odsyłać do stron, tworzy zupełnie nowy tekst, który internauci biorą za pewnik. Algorytmy Google same decydują, co jest ważne, łączą fakty i piszą własne podsumowania, a cała ta technologia należy wyłącznie do amerykańskiego giganta.
Zdaniem sądu, o ile zwykła wyszukiwarka jest niezbędna, by w ogóle dało się korzystać z internetu, to podsumowania z „Przeglądu od AI” są dodatkową funkcją. Stąd w orzeczeniu uznano, że nie ma żadnego powodu, by Google miało w tym przypadku korzystać z tak samo silnej ochrony prawnej, jak przy tradycyjnym pokazywaniu wyników wyszukiwania.
Przeciąganie liny w episkopacie. Prace komisji ws. nadużyć znów się opóźniają
W toku postępowania Google podnosiło argument, iż użytkownicy wyszukiwarki mają możliwość samodzielnego sprawdzenia materiałów źródłowych wykorzystywanych przez „Przegląd od AI” do tworzenia syntezy na dany temat. Podkreślano też, że internauci nie powinni (i co do zasady wiedzą o tym) traktować syntez AI jako bezbłędnych.
Ale i ta piłeczka została odbita. W analizach eksperckich, na których oparł się sąd, wskazano, że wielu odpowiedzi z „AI Overview” po prostu nie da się zweryfikować na podstawie podlinkowanych stron. Tym samym internauta tak naprawdę nie jest w stanie sprawdzić, jak system doszedł do danych wniosków i jednoznacznie zweryfikować prawdziwość wygenerowanych treści.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.