1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Samochody typu EREV to nowy przebój. Trend wyznaczają znowu ci ze wschodu

    Samochody typu EREV to nowy przebój. Trend wyznaczają znowu ci ze wschodu

    RAK0RAK0przeszczepów
    2359 odsłon
    Samochody typu EREV to nowy przebój. Trend wyznaczają znowu ci ze wschodu

    Tymon Grabowski — EREV: to żadna nowość, ale w ostatnim roku samochody tego typu znacząco zyskały na popularności. Na razie w Chinach, ale to właśnie Chiny są największym eksporterem aut na świecie. Czy wkrótce zaleją nas EREV-ami?

    EREV: to żadna nowość, ale w ostatnim roku samochody tego typu znacząco zyskały na popularności. Na razie w Chinach, ale to właśnie Chiny są największym eksporterem aut na świecie. Czy wkrótce zaleją nas EREV-ami?

    Leapmotor C10.

    Leapmotor C10. (fot. Fot. materiały prasowe)

    • EREV oznacza Extended Range Electric Vehicle. W rzeczywistości taki pojazd ma i silnik spalinowy, i duży akumulator trakcyjny.
    • W Chinach te auta znacząco zyskują na popularności, a wiemy, kto dziś wyznacza trendy.
    • Ogromne zainteresowanie tym typem napędu występuje w Stanach Zjednoczonych. 

    Oczywiście, że pierwszego EREV-a sprzedawanego na masową skalę wymyślili i wprowadzili Europejczycy. Było to BMW i3 REX z 2013 r., czyli mały samochód elektryczny wyposażony w dwucylindrowy silnik spalinowy służący tylko jako generator prądu.

    Pomysł niespecjalnie się sprawdził. Motocyklowy silnik Kymco wydawał drażniący dźwięk, na samym prądzie dawało się przejechać tylko 100-120 km, a z wykorzystaniem jednostki spalinowej – 250-280 km. Wtedy jednak małe BMW zużywało ok. 6 litrów benzyny na 100 km – tyle, co nieporównanie tańsze auta miejskie ze zwykłym silnikiem spalinowym.

    Była to umiarkowanie udana wprawka, która jednak sprawiła, że inne koncerny motoryzacyjne zaczęły spoglądać w kierunku takich napędów. W Polsce można też kupić Nissany z napędem e-Power, który z technicznego punktu widzenia jest EREV-em – silnik spalinowy nie napędza w nim kół.

    Tyle że nie przewidziano możliwości doładowywania baterii z zewnątrz, więc spalanie benzyny wypada podobnie jak w konwencjonalnej hybrydzie znanej z samochodów Toyota, Hyundai czy Renault. 

    Wtem! Chińczycy wskakują na wagonik z napisem EREV

    Pomysł niespecjalnie różni się od tego z BMW i3, tyle że silnik spalinowy jest większy (np. 1,5 l, cztery cylindry), znacząco większy jest też akumulator. Mamy więc do czynienia z pojazdami, które przejadą na samym prądzie np. 300 km, a potem jeszcze dodatkowe 300 z użyciem prądu generowanego przez silnik spalinowy.

    Oczywiście prąd można też uzupełnić na stacji szybkiego ładowania, ale nie trzeba o tym stale myśleć, mając w zanadrzu benzynę, z której może powstać prąd. Różnica w stosunku do hybrydy plug-in jest taka, że silnik spalinowy nie napędza kół, a zasięg na prądzie jest przeważnie 2-3 razy większy. 

    Volkswagen planuje mocną ofensywę EREV-ów

    Humorystyczny element jest taki, że dowiedział się o tym przypadkiem. Około dwa lata temu niemiecki koncern zapowiedział wprowadzenie nowej marki na rynek amerykański: Scout. Ma ona produkować pickupy i auta terenowe. W pierwotnym założeniu – tylko elektryczne. Jednak gdy otwarto wstępne rezerwacje dla Scoutów z dostawą na rok 2027, dorzucono też opcję EREV, która błyskawicznie zdominowała listę rezerwacyjną.

    Na spalinowy „wydłużacz” zasięgu zdecydowało się aż 85 proc. klientów. Volkswagen nie miał wyjścia i musiał przyspieszyć prace nad spalinowo-elektrycznym Scoutem. 

    Scout Traveler

    W Chinach segment EREV zyskuje jak oszalały

    W 2025 r. sprzedaż zwiększyła się o 79 proc. względem roku poprzedniego, osiągając 1,2 mln egzemplarzy. Samochody tego typu są w Chinach elementem segmentu NEV – New Energy Vehicles, obejmującego auta elektryczne, hybrydy plug-in i EREV.

    Odsetek tych ostatnich w całym rynku NEV osiągnął pod koniec 2025 r. rekordową wartość 43 proc. i nadal rośnie. Wygląda to o tyle „źle” – jeśli mowa o redukcjach emisji CO2 – że chińscy nabywcy nie kupują aut w pełni elektrycznych, wybierając zamiast nich wersje EREV.

    Wśród najpopularniejszych marek oferujących takie auta znajdziemy Li Auto, Aito i znany też w Polsce Leapmotor należący do koncernu Stellantis. Na naszym rynku pojazdy tego typu są słabo reprezentowane, ale miłośnicy chińskich nowinek mogą rzucić okiem na Leapmotora C10 Hybrid – ma on akumulator o pojemności 28 kWh, czyli na samym prądzie przejedzie pewnie jakieś 150 km.

    Producent jednak obiecuje, że z użyciem silnika spalinowego zasięg rośnie do imponujących 970 km, a akumulator trakcyjny można ładować prądem stałym o mocy do 65 kW – przy dobrej ładowarce wystarczy 18-20 minut na uzupełnienie go do 80 proc. pojemności. 

    Leapmotor C10

    Przegapiliśmy też w Polsce obecność wyjątkowego pojazdu EREV: Mazdy MX-30, w której energię dla silnika elektrycznego wytwarzał spalinowy generator Wankla. Niestety, ten superoryginalny technicznie samochód wzbudził zerowe zainteresowanie nabywców i zniknął już z oferty. 

    W europejskich warunkach takie samochody mają szanse

    Spory akumulator sprawia, że emisja CO2 jest znikoma. Na przykład Leapmotor C10 emituje według danych homologacyjnych zaledwie 38 g CO2 na kilometr, znacznie poniżej limitu wynoszącego 95 g/km. Można więc mieć pojazd, który po mieście porusza się bez problemu na prądzie (szybko uzupełnianym), a w trasie pokona kilkaset kilometrów z pomocą silnika spalinowego – i nadal brać udział w „elektrycznej rewolucji”.

    Tym razem jednak po niezbyt udanych próbach niemieckich i japońskich, będą (niestety) przewodzić jej Chińczycy.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.