
Przemysław Rudzki — Na boisku – organizacja i dyscyplina. Na trybunach – cisza po meczu i ani jednego papierka. Japonia nie tylko gra w piłkę na najwyższym poziomie. Ten kraj uczy, czym jest futbol.
Reprezentacja Japonii po raz kolejny oczarowała świat. I nie chodzi tylko o suchy wynik pięknego meczu z Holandią (2:2). W ekosystemie futbolu przepompowanego miliardami dowolnej waluty drużyna Hajime Moriyasu nie chce po prostu grać w piłkę na najwyższym poziomie, pragnie opowiedzieć nam jakąś historię. Głównymi wątkami są w niej pracowitość, nauka, pokora i... czystość. Jeśli zatem mistrzostwa świata mają szansę zostać lekcją o różnych kulturach, Japonia staje przed nami jako wykładowca.
[
Mundial 2026. Anglicy okradzeni ze sprzętu](/news/mundial-2026-anglicy-okradzeni-ze-sprzetu)
[
Mundial 2026. Brazylia kontra Maroko pierwszym hitem mistrzostw](/news/mundial-2026-brazylia-kontra-maroko-pierwszym-hitem-mistrzostw)
[
Mundial 2026: Niemcy z debiutantem Curacao, Holandia kontra Japonia. Start kolejnej fazy grup](/news/mundial-2026-niemcy-z-debiutantem-curacao-holandia-kontra-japonia-start-kolejnej-fazy-grup)
Kiedy Daichi Kamada strzelił wyrównującego gola w meczu przeciwko Holendrom, domknęła się pewna historia. Japończycy od lat zapatrzeni są w Oranje jako drużynę, która nauczyła świat grać w piłkę inaczej – w sposób zorganizowany, inteligentny, błyskotliwy, czyniąc z futbolu formę wyższej sztuki, ale przy tym stawiając na kolektyw. Widzieli w tym kraju, tak przecież odległym, całą istotę dyscypliny.
Sprzedanie ludziom idei futbolu totalnego w latach 70. było owocne, naśladowcy Holendrów pracowali w pocie czoła, by budować wielkie zespoły (klubowe: Milan lat 90. czy Barcelona Pepa Guardioli) i reprezentacje, które hołdować będą zasadzie zrównoważonego ryzyka i mądrości, ale przy okazji spróbują uczynić z piłki nożnej sport zespołowy, nie zaś popis jednostek.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.